0:00
0:00

0:00

W 2018 roku premier Węgier Viktor Orbán zapowiedział, że dokonaną w przeciągu dekady zmianę polityczną - odwrót Węgier od demokracji - należy utrwalić na pokolenia za pomocą zmiany kulturowej.

Przejęcie władzy nad Uniwersytetem Sztuk Teatralnych i Filmowych (SZFE) w Budapeszcie przez ludzi Orbána to kolejny element realizacji tego planu. Uczelnią ma zarządzać rada powiernicza. Według rządu, zapewni to większą niezależność instytucji od nacisków politycznych. Innego zdania są studenci i wykładowcy protestujący w obronie niezależności uczelni.

View post on Twitter

Na zdjęciach: studenci blokują wejście do budynku Uniwersytetu Sztuk Teatralnych i Filmowych w Budapeszcie

Nowej Radzie powierniczej SZFE ma przewodniczyć Attila Vidnyánszky, szef prorządowego Węgierskiego Towarzystwa Teatralnego i dyrektor Teatru Narodowego. Oprócz niego w Radzie zasiądzie przyjaciel Orbána miliarder Oszkár Világi, György Bacsa zarządzający państwową spółką paliwową MOL i dwie osoby związane z branżą artystyczną: producent Lajos Tamás oraz aktor i reżyser Zoltán Rátóti. Do Rady nie wybrano żadnego z kandydatów zaproponowanych przez uniwersytet.

Rząd Orbána zmienia model zarządzania uniwersytetem artystycznym rzekomo, żeby zapobiec mobbingowi oraz molestowaniu na uczelni i szerzej w środowisku artystycznym. W 2019 roku w Budapeszcie wybuchł skandal w związku z oskarżeniem o mobbing dyrektora postępowego Teatru József Katona Pétra Gothára. Gothár wykładał na SZFE, ale po skandalu zerwano z nim współpracę.

Przeczytaj także:

Nie-liberalny oligarchiczny kapitalizm

Orbán, w przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry, gdy może, unika przejmowania kontroli nad kolejnymi obszarami życia na Węgrzech za pomocą kontrowersyjnych zmian w prawie.

Pragmatyczny premier Węgier i jego wasale czerpią olbrzymie osobiste korzyści z płynących nad Dunaj unijnych funduszy. Niepotrzebne im twarde dowody na naruszanie na Węgrzech wartości Unii oraz standardów prawa europejskiego. A takimi są wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Na autokratycznych orbánowskich Węgrzech ugruntował się model kapitalizmu oligarchicznego, który pozwala premierowi i jego zausznikom legalnie przejmować ostatnie niezależne instytucje kontrolujące władze. Po prostu się je wykupuje albo w inny sposób przejmuje nadzór nad finansami.

Tym sposobem Orbán przejął kontrolę nad komercyjnymi mediami. Wystarczy przejąć kontrolę nad spółkami zarządzającymi niezależnymi portalami. To doprowadziło do upadku portalu Index.hu, z którego odszedł redaktor naczelny, a potem większość dziennikarzy.

Nowa sztuka narodowa

Uniwersytet Sztuk Teatralnych i Filmowych prawdopodobnie pójdzie śladem galerii sztuki współczesnej Kunsthalle, nadzorowanej przez Węgierską Akademię Sztuki, zdominowaną przez konserwatywnych mężczyzn po sześćdziesiątce.

Nowy dyrektor Kunsthalle György Fekete po objęciu stanowiska wskazał na konieczność promowania "uczuć narodowych" i "pozytywnego podejścia" do kultury narodowej. Ocenił, że zorganizowana przez poprzedniego dyrektora Kunsthalle krytyczna wystawa "Co jest węgierskie?" w niedopuszczalny sposób atakowała naród węgierski i Kościół.

"Nie-liberalne" Węgry nie gwarantują poszanowania praw jednostek, w tym mniejszości - Romów, osób w kryzysie bezdomności, gejów, lesbijek, osób transpłciowych i niebinarnych, imigrantów i uchodźców. Ma to odzwierciedlać nowa sztuka narodowa.

W 2018 roku prorządowe media zaatakowały publiczną instytucję kultury za promocję komunizmu ze środków publicznych. Powód? Ciesząca się popularnością wystawa meksykańskiej malarki Fridy Kahlo. Węgierska Opera Narodowa, po homofobicznej nagonce w mediach, odwołała większość spektakli musicalu "Billy Elliot". Sztuka opowiada historię utalentowanego chłopca z robotniczej rodziny, który chce zostać baletmistrzem.

Kulturkampf i taktyka salami

Orbán dokonuje przeobrażenia społeczeństwa i kultury na Węgrzech, systematycznie odkrawając kolejne kawałki niezależnych instytucji.

W 2017 roku utrudniono działanie niezależnych organizacji społecznych, nadając specjalny status tym, które otrzymują nawet niewielkie finansowanie z zagranicy. 18 czerwca 2020 Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że przepisy lex NGO są sprzeczne z prawem unijnym (tymczasem polski rząd prowadzi prace nad ustawą, która ma nakładać na organizacje społeczne w Polsce jeszcze większe wymagania niż na Węgrzech).

Orbán doprowadził do wyrzucenia z Węgier prestiżowego prywatnego Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego (Central European University, CEU) ufundowanego w 1991 roku przez biznesmena i filantropa George'a Sorosa. W 2020 roku CEU oficjalnie przeniósł się do Wiednia.

Słynny Instytut 1956, powołany w 1989 roku ośrodek badań nad historią najnowszą, w tym historią antykomunistycznego i prodemokratycznego Powstania Węgierskiego 1956 roku, w 2019 roku wcielono do Historycznego Ośrodka Badań i Archiwum "Veritas". Utworzony w 2014 roku instytut zajmuje się promowaniem opowieści o przeszłości zgodnej z polityką obecnego rządu.

Tego samego roku węgierski rząd przejął kontrolę nad 40 instytutami badawczymi Węgierskiej Akademii Nauk. W 2020 roku naukowcy wybrali na nowego dyrektora Akademii zaufanego człowieka Fideszu, prof. Tamása Freunda.

W grudniu 2019 powołano Narodową Radę Kultury, która ma określać "ujednolicony strategiczny kierunek rozwoju różnych obszarów kultury". Publiczne instytucje kultury mają bronić "dobrostanu i rozwoju narodu". Minister Kultury uzyskał uprawnienia do powoływania dyrektorów teatrów finansowych ze środków publicznych. W wyniku protestów w grudniu 2019 roku uchwalono złagodzoną wersję ustawy, w której dodano zapis, że samorządy muszą szanować artystyczną wolność teatrów.

W czerwcu 2020 roku, w stulecie podpisania traktatu pokojowego między Węgrami a państwami enteny po I wojnie światowej, tak zwanego Traktatu z Trianon, przed budynkiem Parlamentu odsłonięto pomnik przypominający o terytoriach, które Węgry utraciły na rzecz sąsiadujących krajów.

Nacjonalistyczna i imperialna nostalgia za "Wielkimi Węgrami" jest jednym z kluczowych elementów polityki historycznej Fideszu, krytykowanej także za umniejszanie znaczenia Zagłady Żydów oraz współudziału w niej węgierskiego rządu, jak również wymazywanie z przestrzeni publicznej bohaterów demokratycznej antykomunistycznej rewolucji 1956 roku. W zbiorowej pamięci mają zostać zastąpieni przez ofiary "czerwonego terroru", który panował za Węgierskiej Republiki Sowieckiej w 1919 roku.

Z okazji odsłonięcia pomnika ziem utraconych Orbán udzielił wywiadu, w którym zadeklarował chęć bliskiej współpracy z Polską, "okrętem flagowym" Europy Środkowej. Krytykował Europę Zachodnią za porzucenie idei chrześcijańskiej Europy i eksperymenty "z kosmosem bez boga, tęczowymi rodzinami, imigracją i otwartym społeczeństwem".

Orbán zaplanował też wyprowadzkę Węgierskiej Galerii Narodowej ze spektakularnej siedziby na szczycie wzgórz Budy. Galeria zostanie przeniesiona do nowego kompleksu instytucji kultury i inkubatorów innowacji, który ma powstać w parku Liget. Czy, jak mówią plotki, puste komnaty Zamku zajmie węgierski rząd? W końcu na Węgrzech państwo to Fidesz.

;

Udostępnij:

Anna Wójcik

Pisze o praworządności, demokracji, prawie praw człowieka. Współzałożycielka Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland. Doktor nauk prawnych. Pracuje w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Stypendystka Fundacji Humboldta, prowadzi badania w Instytucie Maxa Plancka Porównawczego Prawa Publicznego i Międzynarodowego w Heidelbergu.

Komentarze