Wyrok dla Majtczaka: Osiem lat za tragedię na A1. Kara maksymalna, ale „nieadekwatna do winy”
Sebastian Majtczak, sprawca drogowej tragedii, który przed wymiarem sprawiedliwości próbował uciec aż do Dubaju, został skazany na maksymalny wymiar kary, o który wnioskowała prokuratura. O więcej nie mogła.
W wypadku we wrześniu 2023 roku zginęła trzyosobowa rodzina. Martyna, Patryk i ich pięcioletni syn Oliwier wracali z wakacji autostradą A1. Na trasie w ich samochód Kia uderzyło BMW pędzące z prędkością pomiędzy 319 a 325 km/h. To oficjalne ustalenia śledczych badających tę sprawę.
Znajdujący się za kierownicą Kia Patryk nie miał czasu na reakcję. Zeznania innych kierowców, którzy jechali tego wieczoru autostradą, są zgodne — obok nich coś przemknęło, ale przez chwilę trudno było powiedzieć, co to było. To przez szok wywołany prędkością osiąganą przez BMW. Samochód z trzyosobową rodziną w środku stanął w płomieniach, a podróżujący nim zginęli na miejscu.
To ostateczna i pewna wersja zdarzeń z 16 września 2023 roku. Początkowo dla służb nie było jednak jasne, jak doszło do zdarzenia. Oba samochody — spalona Kia i BMW z uszkodzoną maską — stały w odległości około 200 metrów od siebie. Dziś wiemy, że BMW zakończyło swój rajd niemal pół kilometra od miejsca zderzenia.

Komentarze