Ministerstwo Cyfryzacji chce „wykraść” dane MyDr po raz drugi. Dla dobrego PR-u
„Politycy biją pianę, a ja nie wiem, jakie informacje o moim zdrowiu i komu są teraz pokątnie przekazywane przez rząd. To jest działanie całkowicie sprzeczne z prawem” – mówi nam prawnik dr Michał Długosz na temat kryzysu wokół danych 19 mln Polaków wykradzionych z serwisu MyDr.
W sprawie wycieku danych 19 mln pacjentów z serwisu MyDr coś nie gra. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski odsyła Polaków do serwisu bezpiecznedane.gov.pl, żeby tam mogli sprawdzić, czy również ich dane osobowe, w tym bardzo wrażliwe dane medyczne, zostały wykradzione.
Ale ta rządowa strona obecnie (w czwartek 13 sierpnia 2026 po południu) podaje informacje, że:
„Dane z wycieku w firmie MyDr nie trafiły jeszcze do bazy serwisu. Zostaną udostępnione w serwisie niezwłocznie po ich przekazaniu przez podmioty dotknięte cyberatakiem”.

Komentarze