Ministerstwo Cyfryzacji rozwiewa obawy o stan cywilny małżonków tej samej płci
Masz odpis aktu małżeństwa, ale system wskazuje, że nadal jesteś stanu wolnego? To historia Jolanty i Alicji z Lublina, którym Urząd Stanu Cywilnego odmówił zmiany stanu cywilnego, mimo wydanej transkrypcji. Ministerstwo Cyfryzacji: po wejściu w życie rozporządzenia urzędnicza samowola nie będzie możliwa
– Odebrałyśmy transkrypcję aktu naszego małżeństwa. Oficjalnie nosimy wspólne nazwisko. Ale w rejestrze nadal funkcjonujemy jako panny – mówiła OKO.press Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz.
Z Alicją wzięły ślub 27 lipca 2023 roku, pobrały się na Maderze. Przez trzy lata walczyły o uznanie ich małżeństwa w Polsce. Kiedy USC w Lublinie odmówił im rejestracji, odwołały się do wojewody, a potem poszły do sądu. 28 kwietnia 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję odmowną i zobowiązał kierownika USC do przeniesienia do rejestru stanu cywilnego aktu małżeństwa pary w drodze transkrypcji. Urzędnikowi dał na to 30 dni. Nakazał nie czekać, aż rząd zmieni przepisy.
Decyzja sądu w Lublinie była bezprecedensowa: po raz pierwszy bowiem polski sąd orzekł, że para, która wyjechała za granicę tylko po to, by wziąć ślub (co Waldemar Żurek pogardliwie nazwał „małżeństwem weekendowym”) również podlega wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i ma prawo do transkrypcji aktu małżeństwa.

Komentarze