Premier w Sejmie porównał UE do kamienicy, w której państwa-rodziny powinny się porozumieć, zamiast iść ze skargą do dozorcy. To krytyka działań Komisji Europejskiej i polskich sędziów zadających pytania do Trybunału Sprawiedliwości UE. Sędziowie nie poddają się naciskom władz. Także Komisja nie posłucha premiera

Mateusz Morawiecki nie stroni od obrazowych metafor. W przemówieniu w Sejmie wygłoszonym 12 grudnia 2018 przed głosowaniem o wotum zaufania do swojego rządu, premier mówił o Polsce i Unii Europejskiej, między innymi w kontekście sporu o praworządność.

Posłużył się metaforą kamienicy.

„Unia Europejska jest jak kamienica, w której w różnych mieszkaniach mieszkają rodziny, czyli narody, państwa. W ramach tych rodzin powinniśmy najpierw się porozumieć, zanim pójdziemy na skargę do dozorcy. Uprzejmie o to apeluję” – premier Mateusz Morawiecki

W tej metaforze dozorcą są instytucje Unii Europejskiej, Komisja Europejska oraz Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu, a kłótliwymi członkami polskiej rodziny: polskie społeczeństwo obywatelskie, które naciska na Komisję, żeby nie odpuszczała w kwestii zmian w sądownictwie, a przede wszystkim – sądy, które zadają Trybunałowi Sprawiedliwości niewygodne dla rządu pytania o niezawisłość sądownictwa w Polsce po reformie PiS czy o Krajową Radę Sądownictwa.

PiS łagodny świątecznie

Morawiecki zapewniał, że jego rząd chce przed świętami obniżyć temperaturę sporu politycznego w kraju, „abyśmy mogli spędzać święta w sposób godny, żebyśmy się cieszyli z  tego, co udało się osiągnąć”.

Polski rząd w ostatnich miesiącach wysyła koncyliacyjne sygnały do Komisji Europejskiej i Trybunału Sprawiedliwości UE. Najważniejszym z nich była listopadowa nowelizacja (już siódma) ustawy o SN (której artykuły, o czym warto przypomnieć, są niezgodne z konstytucją i prawem europejskim a nowelizacja ma na celu wycofanie przez SN pytań skierowanych do TSUE).

Premier wykorzystał przemówienie w Sejmie, żeby wytłumaczyć się z wycofania się z elementów reformy Sądu Najwyższego. Politycy Prawa i Sprawiedliwości, między innymi poseł Stanisław Piotrowicz, powtarzali przecież jak mantrę, że „nie cofną się ani o krok”.

Morawiecki apelował: „Aby nie jątrzyć polityki w Brukseli”, zwłaszcza, że zbliżają się negocjacje budżetu UE na najbliższe lata. „To jest nasz wspólny cel i tego na pewno dokonamy”.

Kłótliwi sędziowie, czy PiS?

Morawiecki zasugerował, zależy mu na dogadaniu się z Komisją Europejską. Źródeł problemu upatrywał nie w działaniach swojego rządu, ale w oddolnych działaniach sędziów, ekspertów i reszty społeczeństwa obywatelskiego.

Metaforę kamienicy premiera skomentował dla OKO.press ekspert prawa europejskiego, który prosił o zachowanie anonimowości:

„Przynajmniej jedna z rodzin w tej unijnej kamienicy jest dysfunkcyjna. Rodzice rzucają butelkami z okna, palą śmieci na środku pokoju, wyprowadzają psa, który co rusz robi kupę na środku podwórka i po nim nie sprzątają. Ostatnio w piwnicy starszy syn dla zabawy rąbał kilofem w ściany nośne budynku. Mieszkańcy całej kamienicy trochę się tej rodziny obawiają, więc wysłali dozorcę, żeby z nią porozmawiał. Sygnały, że coś w domu jest nie tak, wysyłały też dzieci dysfunkcyjnej rodziny.

Dozorca, który już od 2 lat czeka na poważną rozmowę, codziennie słyszy od sprawiającej problemy rodziny, że wszystko jest w porządku, że rodzina dba o dobro wspólnoty, a dozorca nie ma kompetencji, żeby oceniać zachowanie rodziny, a dzieci nie powinny skarżyć się obcym”.

Dzieci skarżące się, to m.in. sędziowie zadający Trybunałowi Sprawiedliwości UE pytania prejudycjalne. A to nie podoba się rządowi PiS i osobom popierającym zmiany w sądownictwie forsowane przez PiS.

Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro w sierpniu złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności z konstytucją artykułu Traktatu o Funkcjonowaniu UE, na podstawie którego u polskie sądy zadają TSUE pytania prejudycjalne dotyczące niezawisłości sądów w Polsce.

Wykonujący obowiązki Prezesa nowej Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym Jan Majchrowski podważał legalność pytań, które zadano do TSUE w związku z rozpoznawaniem sześciu spraw założonych przez pięciu sędziów Sądu Najwyższego oraz jednej przez sędziego NSA.

Powołani przez Ziobrę zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych określili zadawanie przez polskie sądy pytań prejudycjalnych jako „eksces orzeczniczy” – w pismach, w których wzywali sędziów Ewę Maciejewską i Igora Tuleyę do złożenia wyjaśnień w sprawie dotyczącej pytań prejudycjalnych.

Pismo skierowane do sędziego Igora Tulei, określające zadawanie pytań prejudycjalnych do TSUE jako „eksces orzeczniczy”

Trybunał Sprawiedliwości UE odpowie na pytania polskich sądów

Trybunał Sprawiedliwości UE poinformował, że będzie rozpatrywał pytania Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego (sprawy o sygnaturze  C-585/18, C-624/18, C-625/18) w trybie przyśpieszonym.

Pytania dotyczą m.in. sposobu obsadzenia i niezależności Izby Dyscyplinarnej SN oraz zdolności Krajowej Rady Sądownictwa do wykonywania zadania stania na straży niezawisłości sądów odbędzie się w Luksemburgu 19 marca 2019 roku.

Postanowienie Prezesa Trybunału Sprawiedliwości UE dot. przyśpieszonego trybu rozpatrywania pytań prejudycjalnych

Strona 1

Strona 6


Pisze o prawie i polityce. Koordynuje Archiwum Osiatyńskiego i Rule of Law in Poland.


Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press