Na granicy. Hrebenne - Rawa Ruska. Czekamy na uchodźców z Ukrainy
Spotykam mężczyznę, który od dwóch dni czeka z bukietem tulipanów na żonę. Stoi i patrzy w kierunku Ukrainy. "Ma dziś urodziny, nie wiem kiedy uda jej się przekroczyć granicę, nie mam nawet telefonicznego kontaktu. Wiem, że jedzie".100 metrów od przejścia płonie ognisko, obok namiot ustawiony przez Nadleśnictwo z Tomaszowa Lubelskiego
Spotykam mężczyznę, który od dwóch dni czeka z bukietem tulipanów na żonę. Stoi i patrzy w kierunku Ukrainy. "Ma dziś urodziny, nie wiem kiedy uda jej się przekroczyć granicę, nie mam nawet telefonicznego kontaktu. Wiem, że jedzie".
100 metrów od przejścia płonie ognisko, obok namiot ustawiony przez Nadleśnictwo z Tomaszowa Lubelskiego. Mają gorące parówki, chleb, herbatę, soki. To pierwszy "bar" po polskiej stronie.
Sceny z granicy polsko-ukraińskiej.
Komentarze