Po przegranej w wyborach samorządowych PiS może się już nie podnieść – mówił w TVN24 prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski. Tymczasem najnowszy sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM pokazuje, że to PiS może zdobyć przewagę w tych wyborach
Atak rosyjskich dronów na Kijów w rocznicę Hołodomoru i wymiana zakładników w Strefie Gazy. A w Polsce polityczne plany PiS na chude lata. Co wydarzyło się w sobotę 25 listopada?
Najważniejsze wydarzenia z 25 listopada.
Rosyjskie drony nadleciały nad Kijów w sobotę o świcie. Rosja wypuściła w kierunku stolicy Ukrainy 75 dronów kamikadze. 71 zostało zestrzelonych – przekazały Ukraińskie Siły Powietrzne.
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że rannych zostało pięć osób. Zniszczone lub uszkodzone są przedszkole i wielopiętrowy dom mieszkalny. Wiele budynków nie ma prądu.
Władze ukraińskie przewidują, że rosyjskich ataków może być dzisiaj więcej. W sobotę Ukraina obchodziła dzień pamięci o ofiarach Hołodomoru, czyli Wielkiego Głodu z początku lat 30. wywołanego z premedytacją przez sowieckie władze. W jego wyniku zmarło od kilku do ponad 10 mln Ukraińców i Ukrainek.
Z kolei w Strefie Gazy trwa tymczasowy rozejm. W sobotę miało dojść do kolejnej wymiany zakładników Hamasu w zamian za palestyńskich więźniów przetrzymywanych w izraelskich więzieniach.
Jak podaje „The Guardian”, kluczowy mediator, Katar, ma ogłosić liczbę więźniów i zakładników, którzy zostaną uwolnieni. Ma to być druga wymiana, odkąd w piątek wszedł w życie czterodniowy rozjem.
Pierwsza grupa zakładników została uwolniona przez Hamas w piątek i liczyła 13 Izraelczyków, 10 Tajów i obywatela Filipin. W piątek wieczorem Izrael uwolnił trzydziestu dziewięciu palestyńskich więźniów: 24 kobiety, w tym kilka skazanych za usiłowanie zabójstwa za ataki na siły izraelskie oraz 15 nastolatków przetrzymywanych m.in. za rzucanie kamieniami w izraelskich żołnierzy.
Późnym wieczorem agencja AFP podała, powołując się na źródła w Hamasie, że Hamas wstrzymał przekazanie drugiej grupy zakładników, zarzucają stronie izraelskiej złamanie ustaleń przerwania ognia. Ale po mediacji ze strony egipskiej, druga grupa porwanych Izraelczyków ma być przekazana przed północą.
Pozostając jeszcze w temacie ukraińskim, tamtejszy wiceminister infrastruktury Serhij Derkacz spotkał się w Dorohusku z protestującymi od 6 listopada polskimi przewoźnikami oraz kierowcami ciężarówek z Ukrainy, którzy czekają na przejazd przez granicę nawet kilkanaście dni.
„Jeżeli protestującym chodziło o to, żeby doprowadzić do kryzysu energetycznego w Ukrainie, to im to się zaczyna udawać” – powiedział Derkacz. Jak mówił, w kolejce do granicy można zobaczyć dużo cystern z paliwem, które miały jechać poza kolejką. Jego zdaniem podobna sytuacja dotyczy również pojazdów z pomocą humanitarną – relacjonuje RMF FM.
„Otrzymujemy przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ok. 30 proc. wszystkiego, co potrzebujemy dla naszego sektora energetycznego. Kiedy mamy sytuację, że ponad miesiąc te cysterny stoją już w kolejkach to (powoduje) bardzo duże napięcie, presję i duży problem dla naszych systemów energetycznych” – mówił ukraiński wiceminister.
Przenieśmy się do polskiej polityki.
„Część najbardziej wyrazistych polityków PiS chce startować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Lista nazwisk jest długa. Niedługo Kaczyński może zostać w Sejmie sam z Błaszczakiem” – pisze Andrzej Stankiewicz w Onecie.
Jak pisze nieoficjalnie Stankiewicz, na mandat europosła i związane z tym wysokie dochody ostrzą sobie zęby m.in. Przemysław Czarnek, Jacek Sasin, Waldemar Buda, Elżbieta Witek, Ryszard Terlecki, a nawet Zbigniew Ziobro oraz „spora gromadka wiceministrów”.
„Jedni ministrowie pielgrzymują do prezesa, przekonując, że Unia jest tak zła, że tylko oni mogą powstrzymać jej niecne, antypolskie plany” – czytamy w tekście. Inni mają przekonywać, że będą walczyć z nowym rządem Tuska, ale dla bezpieczeństwa potrzebują immunitetu europosła, który – jak przekonują – daje im większe bezpieczeństwo niż polski.
Z kolei o planach PiS na przegrupowanie sił piszę Wirtualna Polska. Chodzi o wielką konferencję sił patriotycznych, która ma się odbyć w styczniu.
Wirtualna Polska ujawnia szczegóły tego wydarzenia:
„Władze PiS, jak przekazały nam źródła z centrali PiS przy Nowogrodzkiej, chcą zintegrować przede wszystkim polską prawicę. Mają się tym zająć – jak dowiedziała się WP – czołowi ministrowie rządu PiS: profesorowie Przemysław Czarnek, Piotr Gliński i Zbigniew Rau. Za organizację wydarzenia ma również – od zaplecza – odpowiadać pełniący obowiązki sekretarza generalnego PiS Piotr Milowański, następca Krzysztofa Sobolewskiego. – Dostali bojowe zadanie – mówi o wyżej wymienionych nasz rozmówca z PiS. Styczniowa konferencja – jak słyszymy – ma być nie tylko przygotowaniem do wyborów samorządowych i europejskich, ale także początkiem ”reintegracji prawicy„. Zwłaszcza te drugie wybory będą ważne dla PiS i narracji tej partii – o budowie hegemonii Niemiec i federalistycznych zakusach ”brukselskich elit" – pisze Wirtualna Polska.
Jak donosi WP, Kaczyński liczy także na wsparcie i wdzięczność prawicowych fundacji i stowarzyszeń hojnie dotowanych w ostatnich latach przez rząd PiS.
Ginekolożka Maria Kubisa ze Szczecina usłyszała pięć zarzutów dotyczących pomocy w przerywaniu ciąży. Zgodnie z kodeksem karnym grozi jej za to do 3 lat pozbawienia wolności.
O sprawie zrobiło się głośno na początku 2023 roku. Jak pisaliśmy w OKO.press, dr n. med Maria Kubisa jest ginekolożką, mieszka w Szczecinie. Pracuje na oddziale Ginekologii i Położnictwa Szpitala Powiatowego w Nowogardzie, jest ordynatorem szpitala w Niemczech, w Prenzlau. Jednocześnie prowadzi prywatny gabinet ginekologiczny w swoim domu. Kiedy 9 stycznia 2023 roku przyjmowała w nim pacjentki, weszli do niego funkcjonariusze CBA. I zabrali dokumentację medyczną z ostatnich 30 lat.
Śledczy ze Szczecina postawili ginekolożce zarzuty popełnienia pięciu przestępstw polegających na udzielaniu kobietom pomocy w przerwaniu ciąży.
Najbogatsi plądrują i zanieczyszczają planetę, aż do jej zniszczenia – twierdzą twórcy raportu z organizacji humanitarnej Oxfam. I przekonują, że nie da się walczyć ze zmianą klimatu, jeśli zarazem nie stanie się do walki z nierównościami. Najlepszą bronią w tej walce są podatki.
Wpływ osób zarabiających przynajmniej 140 tysięcy dolarów rocznie – bo takie dochody wyznaczają przynależność do globalnej jednoprocentowej elity – ma kluczowe znaczenie z trzech przyczyn:
Więcej w naszym tekście:
Przeczytaj także:
W czwartek 23 listopada 2023 Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że Polska naruszyła prawo do sądu byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Wyrok zapadł na kanwie starej sprawy – Wałęsa wygrał proces o ochronę dóbr osobistych z Krzysztofem Wyszkowskim, który publicznie oskarżał go agenturalną przeszłość.
Po latach Zbigniew Ziobro złożył jako Prokurator Generalny skargę nadzwyczajną (wprowadzoną w 2018 roku przez PiS), po której Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN (utworzona w 2018 roku przez PiS) uchyliła korzystny dla Wałęsy wyrok.
ETPCz nie odnosił się do treści sporu między Wałęsą a Wyszkowskim. W wyroku z 23 listopada orzekł, że Izba Kontroli, która rozstrzygała po latach sprawę, nie jest sądem ze względu na to, że składa się w całości z osób wyłonionych w procedurze przed upolitycznioną Krajową Radą Sądownictwa. Zaś Zbigniew Ziobro wykorzystał przysługujące mu uprawnienie z powodu politycznych motywacji.
Wyrok zapadł jednogłośnie i ma charakter pilotażowy – wskazuje na istniejące w Polsce systemowe problemy z praworządnością.
Przeczytaj także:
Zapraszamy też do czytania specjalnych przygotowanych tekstów na weekend w naszym cyklu Sobota prawdę ci powie: