0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

06:27 01-07-2024

Prawa autorskie: 26.09.2020 Warszawa , ul. Nowogrodzka 84/86 . Prezes Prawa i Sprawiedliwosci Jaroslaw Kaczynski (P) i prezes Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro (L) podczas podpisania umowy koalicyjnej liderow Zjednoczonej Prawicy . Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl *** Local Caption *** .26.09.2020 Warszawa ...

Wypłynął tajny list Kaczyńskiego do Ziobry w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. „Zwracam się do Pana Ministra”

Jarosław Kaczyński wiedział o tym, jak Suwerenna Polska sterowała Funduszem Sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro nie doczekał się jednak konsekwencji, a uprzejmego upomnienia.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wiedział, co dzieje się w Funduszu Sprawiedliwości, i próbował zablokować możliwość korzystania ze środków Funduszu politykom Suwerennej Polski. Kaczyński zwrócił się w tej sprawie do ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Całość listu opublikowała dziś „Gazeta Wyborcza”.

"Zwracam się do Pana Ministra o natychmiastowe zakazanie kandydatom Solidarnej Polski korzystania z Funduszu Sprawiedliwości w trakcie kampanii wyborczej i jednocześnie zakazanie osobie odpowiedzialnej za dysponowanie środkami Funduszu przekazywania jakichkolwiek sum w trakcie kampanii lub też formułowania zobowiązań dotyczących przekazywania takich sum w przyszłości.

Zwracam uwagę Pana Ministra, że przypadki, o których już w tej chwili mówi się w środowiskach naszej koalicji, o ile są prawdziwe, mogą przynieść fatalne skutki zarówno z punktu widzenia przebiegu kampanii, jak i ze względów związanych z jej rozliczeniem przed Państwową Komisją Wyborczą. Zmuszony jestem też stwierdzić, że w razie niezastosowania się do sformułowanego w piśmie zalecenia, pełna odpowiedzialność polityczna, a najprawdopodobniej także w innych wymiarach, będzie spoczywała na Panu" – pisał prezes PiS do Ziobry w sierpniu 2019 roku.

Kaczyński wiedział, ale postanowił nic nie robić?

Z listu wynika więc, że lider ówczesnej partii rządzącej musiał wiedzieć o tym, jak jego koalicjanci zarządzają Funduszem, jak i o możliwości wyciągnięcia konsekwencji za niewłaściwe stosowanie środków. Ograniczył się jednak do wysłania listu i zrezygnował z natychmiastowych działań wobec Ziobry i jego otoczenia, a także z poinformowania służb o możliwych nieprawidłowościach.

Przypomnijmy: Fundusz Sprawiedliwości, o którym wspomina Kaczyński, miał służyć pomocy ofiarom przestępstw. Zamiast tego ogromna część środków trafiła do organizacji pozarządowych i ludzi związanych z prawicą i bliskich Suwerennej (dawniej Solidarnej) Polsce oraz Prawu i Sprawiedliwości.

Sprawą zajmuje się prokuratura, a do Sejmu wpłynął wniosek o uchylenie immunitetu byłemu wiceszefowi resortu sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu.

Marcin Romanowski w latach 2019-2023 był wiceministrem sprawiedliwości. W resorcie Zbigniewa Ziobry odpowiadał m.in. za Fundusz Sprawiedliwości. A to właśnie nieprawidłowości w wydawaniu środków z Funduszu są obiektem zainteresowania Prokuratury Krajowej. Wielowątkowe śledztwo w tej sprawie specjalny zespół prokuratorów prowadzi od lutego 2024 roku.

Romanowski jest jednym z głównych bohaterów afery. Odpowiadał m.in. za przyznanie rekordowej dotacji na pomoc pokrzywdzonym przestępstwem dla Fundacji Profeto, którą kieruje ksiądz Michał Olszewski, również podejrzany w śledztwie.