Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Systematyczne wykonywanie zadań domowych może podnieść ocenę na koniec roku, a każde wykonanie zadanie ma być skomentowane i sprawdzone przez nauczyciela. MEN chce zmian w przepisach dotyczących oceniania i prac domowych. Projekt jest już na stronach Rządowego Centrum Legislacji.
Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało projekt nowelizacji przepisów o ocenianiu i klasyfikowaniu uczniów. Nowe przepisy trafiły już na stronę Rządowego Centrum Legislacji i przez najbliższy miesiąc, aż do 10 czerwca będą w tzw. konsultacjach publicznych.
Resort Barbary Nowackiej chce m.in. zakazać pisania egzaminów i sprawdzianów w formie zdalnej.
Przepisy uściślają też, ile może trwać taki sprawdzian (30-45 minut dla uczniów szkół podstawowych i 40-60 minut dla uczniów starszych) oraz aby w ciągu jednego dnia uczeń zdawał maksymalnie trzy egzaminy.
MEN chce też, by
prace domowe, dopuszczalne dla uczniów klasy IV szkoły podstawowej i starszych odgrywały większą rolę.
Dziś nieobowiązkowe, miałyby być uwzględniane przy ocenie na koniec roku szkolnego. Nowacka chce umożliwić nauczycielom ewentualne podniesienie oceny tym, którzy systematycznie odrabiają lekcje. Nowe przepisy nakładają też dodatkowe obowiązki na nauczycieli. Jak czytamy w projekcie, MEN chce doprecyzowania, że „każda wykonana przez ucznia praca domowa pisemna lub praktyczno-techniczna musi być przez nauczyciela sprawdzona i uczeń musi otrzymać informację o wykonanym zadaniu”.
Projekt trafił do RCL-u 8 maja i jest na etapie konsultacji społecznych. Prace i zmiany w zakresie zadań domowych ministra Barbara Nowacka obiecywała od miesięcy — również w odpowiedzi na wnioski nauczycieli i rodziców.
Jak pisał na łamach OKO.press Anton Ambroziak, powołując się na raport Instytutu Badań Edukacyjnych, choć rezygnacja z obowiązkowych zadań domowych nie wpływa ani pozytywnie, ani negatywnie na wyniki egzaminów, to większość (2/3) nauczycieli zauważa spadek motywacji i samodzielności w uczeniu się.
Nauczyciele naukę w domu zaczęli wymuszać w inny sposób — częściej sięgając po kartkówki i sprawdziany i w ten sposób zachęcać do systematycznego powtarzania materiału.
MEN obiecywało wielką reformę prac domowych przed wrześniem 2026 roku. Do jej realizacji przystępuje teraz.
IBE rekomendowało resortowi Nowackiej, by prace domowe wróciły do szkół, ale w okrojonej formie. „Chcemy, by prace domowe miały sens i służyły uczeniu się. Uczeń powinien otrzymywać informację zwrotną, a nie tylko ocenę. Chodzi o rozwój, nie o kontrolę” – mówiła wiceministra Katarzyna Lubnauer.
Przeczytaj także: