Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Najwyższa Izba Kontroli złożyła zawiadomienie do prokuratury dotyczące działań byłego ministra sportu Kamila Bortniczuka. Polityk miał zdecydować o przekazaniu Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej potężnej dotacji niezgodnie z procedurami.
NIK zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Kamila Bortniczuka. Były minister sportu i turystyki wiąże się z kontrolą realizacji zadań przez związki sportowe w ramach programów zleconych przez resort. O sprawie poinformowało radio RMF FM, a NIK potwierdziła te doniesienia.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości miał przekazać Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej ponad 186 mln złotych na budowę nowczesnego ośrodka, mimo że wniosek o wsparcie powinien zostać odrzucony. Za pieniądze od resortu PZPN sfinansował budowę otwockiego Narodowego Centrum Szkolenia, Badań i Treningu Piłki Nożnej. Związek wg kontrolerów nie spełniał warunku dysponowania nieruchomością, na której miała powstać inwestycja na własność.
Bortniczuk skomentował sprawę, zarzucając premierowi Donaldowi Tuskowi wpływ na działanie Najwyższej Izby Kotnroli. „To jest kolejna odsłona spełniania obietnicy, którą Marian Banaś złożył pośrednio Donaldowi Tuskowi” – mówił na antenie RMF FM.
Budowany przez PZPN ośrodek szkoleniowy ma powstać do 2027 roku. Całość inwestycji warta jest ponad 400 mln złotych.
„Potrzebujemy, aby polscy sportowcy, w tym także reprezentanci najpopularniejszej gry zespołowej na świecie, mogli doskonalić swoje umiejętności na światowej klasy obiektach na terenie naszego kraju. Już w 2027 roku wszystkie kadry narodowe, trenerzy, sędziowie będą mogli trenować, szkolić się na absolutnie topowym obiekcie na świecie” – mówił Bortniczuk przekazując pieniądze Związkowi. Centum ma służyć reprezentantom polski w piłce nożnej, ale i bardziej niszowych dyscyplinach, jak teqball czy futsal. Na terenie ośrodka ma znaleźć się centrum medyczne, hotel oraz bursa dla młodych zawodników i zawodniczek.
Bortniczuk sugeruje, że Banaś zajmując się sprawą spłaca dług wobec obecnych rządzących, którzy nie próbowali doprowadzić do usunięcia go ze stanowiska. Prezes NIK to kontrowersyjna postać, która obróciła się przeciwko swojemu otoczeniu politycznemu. W Krakowie prowadził „hotel na godziny”, udostępniany za zaniżone stawki biznesmenom, a jego niejasnymi interesami zajmowało za poprzedniej kadencji Sejmu się CBA. Prawo i Sprawiedliwość bezskutecznie próbowało pozbawić go posady, a Banaś jako prezes NIK zaczął uważniej przyglądać się działalności opanowanych przez PiS państwowych spółek i instytucji.
Przeczytaj także: