Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Amerykański portal Politico opublikował szczegóły negocjowanej obecnie nowej strategii obronnej USA. To ten przegląd amerykańskiego zaangażowania na świecie, w ramach którego ma zostać podjęta decyzja m.in. o wielkości amerykańskich wojsk w Europie.
Amerykański portal Politico poznał szczegóły nowej amerykańskiej strategii obronnej, czyli tzw. National Defence Strategy. Dokument ma być gotowy w ciągu miesiąca – właśnie trafił na biurko Pete'a Hegsetha, sekretarza ds. obronny. Jak pisze portal, nowa strategia bardzo różni się od obecnie obowiązującej i zakłada duże zmiany w zakresie definicji najpoważniejszych zagrożeń dla USA.
„Urzędnicy Pentagonu proponują, aby departament priorytetowo traktował ochronę ojczyzny i półkuli zachodniej, co stanowi uderzającą zmianę w stosunku do wieloletniego mandatu wojska, koncentrującego się na zagrożeniu ze strony Chin” – pisze Politico. „Projekt (...) przedkłada misje krajowe i regionalne ponad walkę z przeciwnikami, takimi jak Pekin i Moskwa” – zauważają dziennikarze.
Projekt wzbudził zdumienie zarówno wśród Republikanów, jak i Demokratów. Donald Trump posługuje się bowiem dość ostrą retoryką wobec Chin – otwierający akapit tekstu w nowej strategii stwierdza, że „coraz bardziej oczywiste staje się, że Chiny i Rosja chcą kształtować świat zgodny z ich autorytarnym modelem”. Mimo to cała strategia zdaje się cementować zapowiadaną przy różnych okazjach skłonność nowej administracji do izolacjonizmu i wcielać w życie proponowany przez wiceprezydenta J.D. Vance'a plan ograniczenia międzynarodowych zobowiązań USA.
Nowa amerykańska administracja jest w trakcie przeglądu militarnej obecności USA na świecie oraz programów, w ramach których oferuje wsparcie sojusznikom z NATO.
Jak w czwartek 4 września informował dziennik Financial Times, departament obrony USA zdecydował o rezygnacji z programu wsparcia wojskowego dla sojuszników znanego jako Sekcja 333. Program, który oferował głównie szkolenia i dozbrajanie armii krajów sojuszniczych, zostanie zredukowany do zera od następnego roku fiskalnego, czyli od października tego roku. Głównymi beneficjentami programu są Litwa, Łotwa i Estonia.
Pod znakiem zapytania stoi też przyszłość Bałtyckiej Inicjatywy Bezpieczeństwa, innego amerykańskiego programu utworzonego w 2020 r., który ma na celu wzmocnienia sił zbrojnych Estonii, Łotwy i Litwy.
Te wszystkie zmiany mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa Polski, bo osłabiają możliwości obronne wschodniej flanki NATO. Kluczową dla Warszawy deklarację prezydent Donald Trump złożył też podczas spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim w Waszyngtonie w środę 3 września. Trump zapewnił, że żołnierze amerykańscy zostają w Polsce, a także zasugerował, że ich obecność może być zwiększona.
Przeczytaj także: