0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

18:56 21-12-2024

Prawa autorskie: Fot. Robert Kuszyński / OKO.pressFot. Robert Kuszyńsk...

Protest Animal Rebellion pod ministerstwem rolnictwa. Interweniowała policja

Aktywiści z Animal Rebelion wypisali sprayem hasła na zabytkowych ścianach ministerstwa rolnictwa, po czym zakleili sobie usta taśmą i usiedli na chodniku. W rękach trzymali transparent: „Miały mówić ludzkim głosem, a słyszymy krzyk cierpienia”

Co się wydarzyło?

Dziś rano policja interweniowała na proteście grupy Animal Rebellion. Aktywiści wypisali sprayem hasła na zabytkowych ścianach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, po czym uklęknęli i czekali na przyjazd policji.

Na ścianach przy wejściu do ministerstwa pojawiły się napisy: „Mówcie prawdę”, „Działajcie teraz” oraz „Ponad podziałami”. Na bramie wjazdowej aktywiści przymocowali swój manifest, a tabliczkę z nazwą ministerstwa zakleili plakatem z napisem ,,Ministerstwo Torturowania Zwierząt”.

Na koniec grupa zakleiła sobie usta taśmą klejącą i uklęknęła na ziemi z transparentami tworzącymi napis: „Miały mówić ludzkim głosem, a słyszymy krzyk cierpienia”. Hasło nawiązuje do jednej z tradycji bożonarodzeniowej, według której w wigilijną noc zwierzęta zaczynają mówić ludzkim głosem.

Wszystkie osoby uczestniczące w demonstracji odmówiły wylegitymowania się i zostały zatrzymane przez policję.

Grupa Animal Rebellion zapewnia, że wszystkie materiały, jakich użyła podczas akcji przed ministerstwem, są zmywalne.

Jaki jest kontekst?

Akcja aktywistów z Animal Rebellion miała zwrócić uwagę na cierpienie zwierząt oraz katastrofę klimatyczną wywoływaną przez przemysłowe hodowle.

W OKO.press wielokrotnie opisywaliśmy cierpienie zwierząt hodowlanych. W cyklu „Rzeźnia” Katarzyna Kojzar opisywała m.in.:

  • obrażenia królików spędzających w klatkach całe swoje życie;
  • okrucieństwo wobec kaczek i gęsi hodowanych na fois gras;
  • cierpienie lisów, które oglądały śmierć innych osobników, zanim same zostały zabite;
  • nieludzkie warunki hodowania kurczaków;
  • okrucieństwo podczas transportu i uboju świń.

W czerwcu 2021 roku Komisja Europejska podjęła decyzję, że do 2027 roku chów klatkowy zostanie zakazany. To efekt inicjatywy Komitetu Obywatelskiego, który zebrał pod propozycją zmian w prawie 1,5 mln podpisów obywateli kilku unijnych państw. Współorganizatorką Komitetu była Małgorzata Szadkowska z Compassion Polska. Pod inicjatywą podpisało się 80 tys. polskich obywateli.

Do końca 2023 roku Komisja Europejska miała przedstawić szczegóły dotyczące wprowadzenia zakazu chowu klatkowego. Kończy się 2024 rok, a planu brak. Utknął w martwym punkcie, m.in. z powodu silnego lobby mięsnego. Komitet Obywatelski zgłosił więc sprawę w marcu 2024 r. do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rozpatrywanie sprawy przez TSUE może jednak zająć nawet 2 lata.

Inne teksty OKO.press na ten temat:

Przeczytaj także: