Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
W sobotę 6 września odbyła się ceremonia pochówku ofiar rzezi wołyńskiej ekshumowanych na terenie nieistniejącej już miejscowości Puźniki w zachodniej Ukrainie. Do zbrodni doszło w nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. Ekshumacje były możliwe dzięki zgodzie władz Ukrainy.
W sobotę 6 września na terenie nieistniejącej już miejscowości Puźniki w obwodzie tarnopolskim na zachodzie Ukrainy odbyła się ceremonia pochówku szczątków co najmniej 42 osób zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów z batalionu UPA Szare Wilki.
Do zbrodni doszło w nocy z z 12 na 13 lutego 1945 r. Ukraińscy nacjonaliści, działając pod wodzą Petro Chamczuka, wymordowali wówczas – według różnych źródeł – od 50 do 120 Polaków – informuje PAP.
Prace badawcze były prowadzone od maja do sierpnia 2025 roku. Źródła historyczne wskazywały na istnienie co najmniej dwóch zbiorowych mogił w tym miejscu. Badacze na razie odnaleźli jedną. Ekshumacja była możliwa dzięki zgodzie wydanej przez władze Ukrainy.
W uroczystościach pogrzebowych udział wzięła ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska oraz Piotr Łukasiewicz chargé d’affaires na Ukrainie. Łukasiewicz napisał na platformie X, że pogrzeb ma dać „choć trochę ukojenia bliskim i rodzinom ofiar po 80 latach”.
„Ten trudny temat polsko-ukraińskiej historii przepracowywany jest z sumiennością i dbałością przez rząd i dyplomację Polski i Ukrainy (...) Realizujemy wspólnie cywilizacyjną powinność: wszystkie ofiary na »skrwawionych ziemiach« powinny spocząć w grobach, gdzie bliscy będą mogli uczcić ich pamięć” – napisał przyszły ambasador RP w Kijowie.
Ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej oraz pamięć po tym wydarzeniu to jeden z najważniejszych tematów we współczesnych relacjach między Polską a Ukrainą. Tymczasem między Warszawą a Kijowem w tej kwestii wciąż istnieje spór historyczny.
Polska uważa, że rzeź wołyńska była ludobójstwem – masową i zorganizowaną akcją eksterminacji ludności polskiej z terenów Kresów Południowo-Wschodnich, części Polesia, Lubelszczyzny i Podkarpacia. Takie twierdzenie znalazło się m.in. w uchwale sejmowej wydanej przy okazji 80. rocznicy rzezi wołyńskiej i jest to bardzo dobrze udokumentowane przez polskich historyków.
Ukraina uważa, że był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, za który w równym stopniu odpowiedzialne były obie strony, a Polacy i Ukraińcy mordowali się nawzajem. Dodatkowo Ukraińcy kultywują pamięć o OUN i UPA wyłącznie jako o organizacjach antysowieckich, a nie antypolskich.
Spór o pamięć o Wołyniu na łamach OKO.press opisywał Adam Leszczyński.
Zbrodnia wołyńska najczęściej kojarzona jest z latem 1943 roku. Wtedy bowiem, 11 lipca 1943 roku, miała miejsce krwawa niedziela na Wołyniu – kulminacyjny moment rzezi wołyńskiej. Ale operacja ludobójstwa zaplanowana przez przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), której celem było wyniszczenie Polaków, trwała aż do pierwszych miesięcy 1945 roku. Zginęło około 100 tysięcy Polaków.
Spór historyczny między Polską i Ukrainą zaostrzał fakt, że od 2017 roku obowiązywało moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej. Moratorium zostało zniesione w listopadzie 2024 r. dzięki wysiłkom polskiej dyplomacji oraz otwartości strony ukraińskiej.
Prace badawcze w Puźnikach będą kontynuowane. Polscy historycy czekają na umożliwienie ekshumacji w kolejnych lokalizacjach. W styczniu Ukraina i Polska wymieniły się listami miejsc do poszukiwań i ekshumacji szczątków wzajemnych konfliktów historycznych.
Przeczytaj także: