0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

15:10 27-08-2026

Prawa autorskie: Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.plFot. Patryk Ogorzale...

Wrocław broni Ukraińców. „Agresja nie jest siłą”

Wrocławska rada miejska przyjęła uchwałę potępiającą przemoc na tle narodowościowym. Radni PiS sprzeciwili się „oskarżaniu Polaków o ksenofobię”.

Co się wydarzyło?

Rada miejska Wrocławia przyjęła uchwałę potępiającą przemoc i nienawiść wobec Ukraińców w Polsce. Projekt przygotowała wrocławska Lewica. Jednak podczas sesji, na której miało odbyć się głosowanie, doszło do ostrej wymiany zdań między radnymi Lewicy i PiS-u.

"W Polsce narasta fala agresji wobec Ukrainek i Ukraińców. Do takich ataków dochodzi także we Wrocławiu. Nie ma i nie będzie na nie przyzwolenia. Żaden spór polityczny, żadna historyczna krzywda ani żadne napięcia społeczne nie usprawiedliwiają nienawiści, poniżania i przemocy” – czytamy w uchwale, którą ostatecznie udało się przyjąć.

Uchwała podkreśla, że Rada Miejska Wrocławia „stanowczo sprzeciwia się agresji, hejtowi i nienawiści na tle narodowościowym”.

„Nie ma zgody na atakowanie, poniżanie ani zastraszanie kogokolwiek z powodu jego pochodzenia, języka, akcentu czy narodowości – niezależnie od tego kim jest, skąd pochodzi, w co wierzy, kogo kocha, jak wygląda lub jakim językiem mówi” – czytamy w dokumencie.

Uchwale sprzeciwia się PiS

Jednak podczas sesji, na której uchwała miała zostać przegłosowana, doszło do kłótni między radnymi.

Jak relacjonuje Onet, przyjęciu dokumentu stanowczo sprzeciwili się radni PiS. Domagali się, by w uchwale dopisać fragment sprzeciwiający się „formułowaniu wobec Polek i Polaków oraz wrocławskiej społeczności samorządowej uogólnionych zarzutów o agresję, ksenofobię czy nienawiść na tle narodowościowym”. Zgłosili też poprawkę apelującą do rządu i Sejmu o „pilne uregulowanie statusu obywateli Ukrainy w wieku poborowym, tak, aby mogli wrócić do ojczyzny i rozpocząć służbę”.

Proponujący poprawki radny PiS Sławomir Śmigielski zarzucił Ukraińcom „ogromną niewdzięczność” i „plucie Polsce i Polakom w twarz”. Za taki gest uznał nadanie jednej z jednostek wojskowych w Ukrainie imienia bohaterów UPA pomimo dużej pomocy, której Polska udziela walczącej Ukrainie.

Zarzucił też Lewicy „dzielenie Polaków i Ukraińców na tle narodowościowym” i opowiedział się za projektem ustawy „stop banderyzmowi”.

W odpowiedzi na wystąpienie Śmigielskiego lewicowy wiceprezydent miasta, Ryszard Kessler, stwierdził, że takie słowa to „ośmieszanie miasta i kraju”.

- Ośmieszamy nasze miasto i kraj takimi okropnymi słowami. Wywołujemy awanturę i będziemy się za to wstydzić przed wszystkimi na świecie – mówił Kessler, cytowany przez Onet.

Radny Lewicy Robert Suligowski apelował o to, że Ukraińcy powinni móc się czuć w Polsce „jak u siebie”.

- Nie możemy budować ściany między nami (...). Ci ludzie oczekują od nas wsparcia, mają się czuć jak u siebie. Powinniśmy witać ich uśmiechem i kwiatami, a nie nożem i butelką – mówił Suligowski.

Dyskusja została zamknięta zanim wszyscy zabrali głos. Za uchwałą zagłosowało ostatecznie 24 radnych, przeciw była jedna osoba z PiS, a sześć osób wstrzymało się od głosu – informuje Onet.

Jaki jest kontekst?

Wrocław to kolejne miasto, które przyjmuje uchwałę przeciwko nienawiści na tle narodowościowym. Pod koniec lipca podobną uchwałę przyjęli radni Sopotu. Radni zaapelowali do władz państwowych i polityków o przeciwdziałanie mowie nienawiści, dezinformacji i ksenofobii.

„Z najwyższym niepokojem obserwujemy narastające w Polsce nastroje antyukraińskie, które przybierają formę niebezpiecznej radykalizacji” – napisali radni. Podkreślili, że Ukraińcy w Polsce są „częścią lokalnej wspólnoty” i mają prawo do życia „w poczuciu bezpieczeństwa, godności i szacunku”.

„Przejawy nienawiści oraz coraz częściej pojawiająca się niechęć na tle narodowościowym są w ogromnej mierze efektem celowej dezinformacji, która znajduje podatny grunt w mediach i przestrzeni wirtualnej” – napisali radni. Dlatego wezwali władze państwowe m.in. do uruchomienia ogólnopolskiej kampanii społecznej, pokazującej rzeczywisty wkład obywateli Ukrainy w polską gospodarkę oraz ich wysoką aktywność zawodową, stanowczego przeciwdziałania narracjom ksenofobicznym i nacjonalistycznym oraz podjęcia rzetelnych działań edukacyjnych i informacyjnych, które mają przeciwdziałać dezinformacji i zatrzymać narastającą falę nienawiści.

Narastanie nastrojów antyukraińskich w Polsce obserwowane jest co najmniej od kampanii parlamentarnej w 2023 r. Antyukraińską dezinformację rozpowszechniają w internecie także sieci rosyjskich botów. W wojnie informacyjnej przeciwko Polsce Rosja wykorzystuje m.in. kwestię Wołynia.

Rosnące napięcia przekładają się także na przemoc wobec obywateli Ukrainy. W lipcu w Bielsku-Białej zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który w autobusie miejskim wyzywał i groził dwóm nastoletnim dziewczynkom z Ukrainy. Na początku lipca we Wrocławiu brutalnie pobity został 19-letni Ukrainiec po tym, jak rozmawiał z matką po ukraińsku. W czerwcu w Warszawie napadnięto 14-letniego chłopca z Ukrainy, a w maju 16-letni Ukrainiec został ciężko pobity na Moście Świętokrzyskim przez grupę napastników po tym, jak rozmawiał z kolegami po ukraińsku.

Ostatnio w całym kraju głośny był atak trzech mężczyzn na parę Ukraińców we Wrocławiu, a także brutalny atak nożem Ukraińca na Polkę.

W Polsce przebywa obecnie około 2 mln obywateli Ukrainy. W skali kraju uczniowie narodowości ukraińskiej stanowią 8,5 proc. wszystkich uczniów, a w sopockich szkołach podstawowych odsetek ten wynosi 17 procent.

Przeczytaj także: