Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Wrocławska rada miejska przyjęła uchwałę potępiającą przemoc na tle narodowościowym. Radni PiS sprzeciwili się „oskarżaniu Polaków o ksenofobię”.
Rada miejska Wrocławia przyjęła uchwałę potępiającą przemoc i nienawiść wobec Ukraińców w Polsce. Projekt przygotowała wrocławska Lewica. Jednak podczas sesji, na której miało odbyć się głosowanie, doszło do ostrej wymiany zdań między radnymi Lewicy i PiS-u.
"W Polsce narasta fala agresji wobec Ukrainek i Ukraińców. Do takich ataków dochodzi także we Wrocławiu. Nie ma i nie będzie na nie przyzwolenia. Żaden spór polityczny, żadna historyczna krzywda ani żadne napięcia społeczne nie usprawiedliwiają nienawiści, poniżania i przemocy” – czytamy w uchwale, którą ostatecznie udało się przyjąć.
Uchwała podkreśla, że Rada Miejska Wrocławia „stanowczo sprzeciwia się agresji, hejtowi i nienawiści na tle narodowościowym”.
„Nie ma zgody na atakowanie, poniżanie ani zastraszanie kogokolwiek z powodu jego pochodzenia, języka, akcentu czy narodowości – niezależnie od tego kim jest, skąd pochodzi, w co wierzy, kogo kocha, jak wygląda lub jakim językiem mówi” – czytamy w dokumencie.
Jednak podczas sesji, na której uchwała miała zostać przegłosowana, doszło do kłótni między radnymi.
Jak relacjonuje Onet, przyjęciu dokumentu stanowczo sprzeciwili się radni PiS. Domagali się, by w uchwale dopisać fragment sprzeciwiający się „formułowaniu wobec Polek i Polaków oraz wrocławskiej społeczności samorządowej uogólnionych zarzutów o agresję, ksenofobię czy nienawiść na tle narodowościowym”. Zgłosili też poprawkę apelującą do rządu i Sejmu o „pilne uregulowanie statusu obywateli Ukrainy w wieku poborowym, tak, aby mogli wrócić do ojczyzny i rozpocząć służbę”.
Proponujący poprawki radny PiS Sławomir Śmigielski zarzucił Ukraińcom „ogromną niewdzięczność” i „plucie Polsce i Polakom w twarz”. Za taki gest uznał nadanie jednej z jednostek wojskowych w Ukrainie imienia bohaterów UPA pomimo dużej pomocy, której Polska udziela walczącej Ukrainie.
Zarzucił też Lewicy „dzielenie Polaków i Ukraińców na tle narodowościowym” i opowiedział się za projektem ustawy „stop banderyzmowi”.
W odpowiedzi na wystąpienie Śmigielskiego lewicowy wiceprezydent miasta, Ryszard Kessler, stwierdził, że takie słowa to „ośmieszanie miasta i kraju”.
- Ośmieszamy nasze miasto i kraj takimi okropnymi słowami. Wywołujemy awanturę i będziemy się za to wstydzić przed wszystkimi na świecie – mówił Kessler, cytowany przez Onet.
Radny Lewicy Robert Suligowski apelował o to, że Ukraińcy powinni móc się czuć w Polsce „jak u siebie”.
- Nie możemy budować ściany między nami (...). Ci ludzie oczekują od nas wsparcia, mają się czuć jak u siebie. Powinniśmy witać ich uśmiechem i kwiatami, a nie nożem i butelką – mówił Suligowski.
Dyskusja została zamknięta zanim wszyscy zabrali głos. Za uchwałą zagłosowało ostatecznie 24 radnych, przeciw była jedna osoba z PiS, a sześć osób wstrzymało się od głosu – informuje Onet.
Wrocław to kolejne miasto, które przyjmuje uchwałę przeciwko nienawiści na tle narodowościowym. Pod koniec lipca podobną uchwałę przyjęli radni Sopotu. Radni zaapelowali do władz państwowych i polityków o przeciwdziałanie mowie nienawiści, dezinformacji i ksenofobii.
„Z najwyższym niepokojem obserwujemy narastające w Polsce nastroje antyukraińskie, które przybierają formę niebezpiecznej radykalizacji” – napisali radni. Podkreślili, że Ukraińcy w Polsce są „częścią lokalnej wspólnoty” i mają prawo do życia „w poczuciu bezpieczeństwa, godności i szacunku”.
„Przejawy nienawiści oraz coraz częściej pojawiająca się niechęć na tle narodowościowym są w ogromnej mierze efektem celowej dezinformacji, która znajduje podatny grunt w mediach i przestrzeni wirtualnej” – napisali radni. Dlatego wezwali władze państwowe m.in. do uruchomienia ogólnopolskiej kampanii społecznej, pokazującej rzeczywisty wkład obywateli Ukrainy w polską gospodarkę oraz ich wysoką aktywność zawodową, stanowczego przeciwdziałania narracjom ksenofobicznym i nacjonalistycznym oraz podjęcia rzetelnych działań edukacyjnych i informacyjnych, które mają przeciwdziałać dezinformacji i zatrzymać narastającą falę nienawiści.
Narastanie nastrojów antyukraińskich w Polsce obserwowane jest co najmniej od kampanii parlamentarnej w 2023 r. Antyukraińską dezinformację rozpowszechniają w internecie także sieci rosyjskich botów. W wojnie informacyjnej przeciwko Polsce Rosja wykorzystuje m.in. kwestię Wołynia.
Rosnące napięcia przekładają się także na przemoc wobec obywateli Ukrainy. W lipcu w Bielsku-Białej zatrzymano 40-letniego mężczyznę, który w autobusie miejskim wyzywał i groził dwóm nastoletnim dziewczynkom z Ukrainy. Na początku lipca we Wrocławiu brutalnie pobity został 19-letni Ukrainiec po tym, jak rozmawiał z matką po ukraińsku. W czerwcu w Warszawie napadnięto 14-letniego chłopca z Ukrainy, a w maju 16-letni Ukrainiec został ciężko pobity na Moście Świętokrzyskim przez grupę napastników po tym, jak rozmawiał z kolegami po ukraińsku.
Ostatnio w całym kraju głośny był atak trzech mężczyzn na parę Ukraińców we Wrocławiu, a także brutalny atak nożem Ukraińca na Polkę.
W Polsce przebywa obecnie około 2 mln obywateli Ukrainy. W skali kraju uczniowie narodowości ukraińskiej stanowią 8,5 proc. wszystkich uczniów, a w sopockich szkołach podstawowych odsetek ten wynosi 17 procent.
Przeczytaj także: