Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny
Trzy dni po wyborach na Węgrzech, które przegrał Victor Orbán, polski MSZ wysłał do amerykańskiej ambasady notę, w której prosi rząd USA o nieingerowanie w polski wymiar sprawiedliwości i nieutrudnianie postępowania przeciwko Ziobrze i Romanowskiemu — ustaliła „Wyborcza”.
„Celem niniejszego aide-mémoire jest podkreślenie znaczenia postępowań prawnych prowadzonych w Polsce przeciwko dwóm obywatelom polskim, panu Zbigniewowi Ziobrze oraz panu Marcinowi Romanowskiemu — przebywającym obecnie na Węgrzech — którzy są podejrzanymi w śledztwie dotyczącym sprzeniewierzenia środków publicznych. Utrudnianie trwającego postępowania karnego stanowiłoby niedopuszczalną ingerencję polityczną w niezależny polski wymiar sprawiedliwości. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej ufa, że władze Stanów Zjednoczonych w pełni rozumieją tę sytuację i że o tej ważnej kwestii zostaną powiadomione właściwe organy w Waszyngtonie” – to treść pisma, które Ministerstwo Spraw Zagranicznych wysłało 15 kwietnia do Departamentu Stanu za pośrednictwem ambasady amerykańskiej w Warszawie.
O sprawie napisała „Gazeta Wyborcza”.
Pismo powstało trzy dni po wyborach na Węgrzech, które przegrał Orbán. To jego rząd udzielił azylu politycznego zarówno Ziobrze, jak i Romanowskiemu. Peter Magyar, który wybory wygrał, od razu zapowiedział, że uchyli decyzję poprzednika, bo Węgry „nie będą chronić przestępców politycznych”.
Jak ustalił Wojciech Człuchowski z „Gazety Wyborczej”, ambasador USA Tom Rose zapewnił Radosława Sikorskiego (szefa MSZ), że jest przeciwny wjazdowi Ziobry i Romanowskiego do Stanów Zjednoczonych. Podobnego zdania miał być też Marco Rubio, amerykański Sekretarz Stanu.
12 maja MSZ wysłał do władz amerykańskich kolejne pismo. Tym razem to nota dyplomatyczna, w której polska strona pyta, na jakiej podstawie Zbigniew Ziobro wjechał do USA
W rządzie wrze, bowiem Agencja Wywiadu, która miała pilnować Ziobrę i Romanowskiego, o ucieczce polityków dowiedziała się z mediów. Systemy informatyczne Unii Europejskiej nie odnotowały też opuszczenia przez obu Strefy Schengen, co oznacza, że albo uciekali przez Serbię, albo samolotem podstawionym przez amerykańskie władze — podnosi Czuchnowski.
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro 9 maja wylądował w Stanach Zjednoczonych. Portal „wpolityce.pl” podał, że w Ameryce jest też Zbigniew Romanowski.
Jak pisała w OKO.press Paulina Pacuła, zgodę na przyznanie mu wizy miał wydać sam Donald Trump. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział wniosek o ekstradycję, ale jak podawał u nas Mariusz Jałoszewski, może się to wydarzyć dopiero we wrześniu, bo sąd nie spieszy się z wydaniem ostatecznej decyzji o areszcie.
Przypomnijmy: zarówno Ziobro, jak i były wiceszef MSZ Marcin Romanowski, uciekli z Polski z uwagi na śledztwo w sprawie nieprawidłowości w funkcjonowaniu Funduszu Sprawiedliwości za rządów PiS. Jak wynika z ustaleń OKO.press, fundusz, który miał wspierać ofiary przestępstw i finansować pomoc postpenitencjarną, był wykorzystywany do finansowania projektów związanych z politycznym zapleczem Suwerennej Polski oraz organizacjami powiązanymi z obozem władzy.
Śledczy badają mechanizm ustawiania konkursów, przekazywania środków podmiotom niespełniającym wymogów oraz politycznego wpływu na podział pieniędzy.
Prokuratura zarzuca Ziobrze popełnienie 26 przestępstw. Według śledczych były minister miał polecać podwładnym działania naruszające prawo w celu zapewnienia wybranym organizacjom dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowywanie ofert konkursowych oraz dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Z kolei Marcin Romanowski, który nadzorował Fundusz Sprawiedliwości jako wiceminister sprawiedliwości w latach 2019–2023, usłyszał jesienią 2024 roku 11 zarzutów, w tym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawiania konkursów dotyczących funduszu.
Po postawieniu zarzutów obaj politycy wyjechali na Węgry. Tam otrzymali ochronę od rządu Viktora Orbána, co – według polskich władz – miało umożliwić uniknięcie odpowiedzialności karnej w Polsce. Sytuacja zmieniła się po wyborach parlamentarnych na Węgrzech, wygranych przez partię Pétera Magyara. Zwycięzca wyborów, który w sobotę 9 maja został zaprzysiężony na premiera, zapowiedział podczas pierwszej konferencji prasowej po wyborach, że jego rząd będzie respektował europejskie procedury prawne, w tym Europejski Nakaz Aresztowania, i wyda Polsce Ziobrę oraz Romanowskiego, jeśli nadal będą przebywać na terytorium Węgier.
Według informacji mediów Ziobro miał opuścić Węgry jeszcze przed formalnym uruchomieniem procedur ekstradycyjnych wobec niego. Za politykiem nie wystawiono jeszcze Europejskiego Nakazu Aresztowania. W lutym 2026 Prokuratura Krajowa wystawiła za nim list gończy.
Przeczytaj także: