0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

17:37 27-12-2024

Prawa autorskie: John MACDOUGALL / AFPJohn MACDOUGALL / AF...

Wybory parlamentarne w Niemczech. Jest data

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier rozwiązał parlament i ogłosił termin przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Wybory w Niemczech odbędą się już 23 lutego, siedem miesięcy przed terminem — donosi agencja dpa.

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier rozwiązał niemiecki parlament i ogłosił termin przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Wybory odbędą się już 23 lutego 2025 roku, siedem miesięcy przed terminem — donosi agencja dpa.

Zgodnie z niemiecką ustawą zasadniczą wybory muszą odbyć się nie później niż 60 dni po przegranym głosowaniu nad wotum nieufności dla rządu. Złożony z socjaldemokratów, liberałów i Zielonych gabinet Olafa Scholza nie uzyskał wotum zaufania w głosowaniu 16 grudnia.

Na niecałe dwa miesiące przed wyborami w sondażach poparcia dla partii politycznych zdecydowanie prowadzi centroprawica, czyli CDU/CSU. Obecnie chęć głosowania na tą partię deklaruje 31 proc. badanych, podczas gdy na SDP kanclerza Scholza zaledwie 17 proc. (dane z 16 grudnia). CDU prowadzi w sondażach nad SPD już od ponad dwóch lat.

Drugą partią o największym poparciu politycznym jest obecnie skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec. Poparcie AFD sięga w tej chwili 19 proc. i jest o około 3 punkty procentowe niższe od trzyletniego maksimum poparcia dla tej partii, które odnotowano w styczniu 2024 roku.

Pozostałe partie tzw. koalicji świateł drogowych („czerwoni” socjaldemokraci, „żółci” liberałowie oraz Zieloni) zdecydowanie dołują w sondażach. FDP w ciągu ostatnich 3 lat spadło z poparcia na poziomie 11 proc. do zaledwie 3-4 proc. obecnie. Poparcie dla Zielonych, na których obecnie głosować chce tylko 10 proc. badanych, jest o około 13 punktów procentowych niższe od trzyletniego maksimum poparcia dla tej partii. Jeszcze w sierpniu 2022 roku na tą partię chciało głosować 23 proc. badanych.

Jaki jest kontekst?

Bezpośrednią przyczyną rozpadu rządu Olafa Scholza był brak możliwości uchwalenia budżetu. Głosowanie nad budżetem poprzedził jednak rozpad koalicji rządzącej, do którego doszło 6 listopada. To wtedy kanclerz Olaf Scholz zdymisjonował swojego ministra finansów, Christiana Lindnera, lidera Wolnej Partii Demokratycznej (FDP).

Powodem dymisji Lindera było blokowanie przez liberałów rozwiązań budżetowych proponowanych przez socjaldemokratów. Socjaldemokraci chcieli zawieszenia tzw. hamulca długu, by możliwe było utrzymanie dotychczasowego poziomu świadczeń socjalnych. Hamulec długu to reguła wydatkowa, która ustanawia dopuszczalny pułap deficytu budżetowego rządu federalnego. Wynosi on 0,35 proc. PKB. Scholz domagał się zniesienia reguły, by móc utrzymać wydatki budżetowe. Liberałowie nie chcieli się jednak na to zgodzić. Zamiast tego proponowali obniżki emerytur dla wszystkich emerytów, a także zmianę kursu polityki klimatycznej.

Wraz z Linderem z rządu odeszli też inni politycy liberałów: minister edukacji Bettina Stark-Watzinger, minister sprawiedliwości Marco Buschmann oraz minister transportu Volker Wissing. Rząd utracił też większościowe poparcie w Bundestagu. Na etapie utworzenia rządu koalicja miała poparcie 415 posłów z 733-osobowego Bundestagu. Bez FDP gabinet Scholza miał poparcie tylko 324 deputowanych.

Przeczytaj także: