0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

06:58 05-09-2023

Gościem TVN24 był Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek, a głównym tematem — łączone z wyborami referendum. RPO otrzymał pytanie o to, czy konieczność odmowy przyjęcia karty referendalnej jest zagrożeniem dla tajności wyborów.

„Moim zdaniem wyborca może się poczuć niekomfortowo w takiej sytuacji. Zwłaszcza jeszcze mając na względzie to, że ostatnia nowelizacja Kodeksu Wyborczego umożliwiła mężom zaufania rejestrowanie tego, co się dzieje w lokalu wyborczym. Można przebieg prac obwodowej Komisji Wyborczej nagrywać i wyborca może się poczuć z tego powodu niekomfortowo”.

Przypomnijmy – na 15 października, dzień wyborów parlamentarnych, PiS zarządził jednocześnie ogólnokrajowe referendum z czterema tendencyjnymi pytaniami. Intencja jest jasna – podkręcić polaryzację i zachęcić więcej konserwatywnych wyborców do przyjścia tego dnia do lokalu wyborczego.

Referendum jednego dnia razem z wyborami to w historii konstytucji III RP wydarzenie bez precedensu. Dlatego nastręcza nieznanych wcześniej problemów.

O strategiach wyborczych dla osób, które w referendum nie chcą brać udziału, ale zamierzają głosować w wyborach parlamentarnych, rozmawialiśmy z byłym szefem Państwowej Komisji Wyborczej, Wojciechem Hermelińskim. Aby skutecznie nie wziąć udziału w referendum, należy nie pobrać karty referendalnej i poinformować o tym lokalną komisję. Takie właśnie działanie może według RPO wywołać w wyborcach poczucie braku komfortu.

Tymczasem „rolą państwa, rolą prawa jest zapewnienie każdemu obywatelowi jak największego komfortu w oddaniu głosu” – przekonywał Wiącek.

Pokazywał też, że dziś przepisy prawa nie uwzględniają sytuacji, w której wyborca po odmowie pobrania karty zmienia zdanie i jednak chce w referendum wziąć udział. Zdaniem Wiącka udział w referendum to tak naprawde dwa głosy – samo wzięcie udziału jest już aktem politycznym, postawienie krzyżyka przy odpowiednich odpowie

06:09 05-09-2023

„Nie będzie żadnej koalicji z PiS, nie będzie żadnej koalicji z PO” – mówi dziś rano w RMF FM Przemysław Wipler z Konfederacji.

Jeśli Konfederacja będzie się po 15 października tego zdania trzymała, wiele wskazuje, że w przyszłym roku będziemy mieli kolejne wybory parlamentatne. Według średniej sondażowej, wyliczonej przez stronę ewybory.eu Konfederacja w badaniach z ostatniego miesiąca ma 10,4 proc. poparcia i jest trzecią siłą. Według wszystkich sondaży PiS ma większość tylko razem z Konfederacją.

05:44 05-09-2023

Drugi „konkret na kolejną kadencję” PiS: lepsze posiłki w szpitalach

Prawo i Sprawiedliwość ma zaprezentować swój pełen program w sobotę 9 września w Końskich. Dodatkowo przez cały tydzień PiS prezentuje nam jeden punkt programu dziennie. Wczoraj była mowa o programie „Przyjazne osiedle” – PiS chce modernizować stare osiedla i czynić je przyjaźniejszymi, a drogą do tego mają być między innymi instalacje wind i więcej miejsc parkingowych. Więcej na ten temat przeczytacie w tym wpisie z naszej wczorajszej relacji.

Dziś czas na punkt drugi.

„Zdrowie jest najważniejsze” – mówi spikerka w spocie promującym drugi punkt ofensywy programowej z tego tygodnia. „Dlatego znacząco zwiększyliśmy finansowanie ochrony zdrowia”.

Te rzeczywiście wzrosły w wartościach bezwzględnych. Istotne jest, jak wydatki na zdrowie wyglądają w stosunku do rosnącej wciąż gospodarki. Ale rząd za podstawę wyliczeń wybiera PKB sprzed dwóch lat, dzięki czemu sztucznie pompuje liczby, by wyglądały korzystniej. W wywiadzie dla OKO.press z sierpnia 2023 ekspertka Maria Libura mówiła:

„Niektóre analizy wskazują, że wydatki publiczne na ochronę zdrowia w relacji do PKB z bieżącego roku spadają. Rozbieżność pomiędzy deklaracjami wzmocnienia publicznej opieki medycznej, a ich wykonaniem, to jednak minus”.

Cały wywiad, w którym znajdziecie ocenę polityki zdrowotnej PiS, można przeczytać tutaj.

W spocie słyszymy, że jakość opieki znacząco się poprawiła, ale obszarem, gdzie potrzebne są pilne zmiany, jest jakość posiłków szpitalnych. I rzeczywiście każdy, kto spędził czas w szpitalu lub ma bliskiego, kto był hospitalizowany, wie, że często posiłki szpitalne są bardzo niskiej jakości. PiS zidentyfikowało ten problem jako palący.

Nie jest to jednak oryginalna diagnoza i polityczna nowość. W czerwcu 2022 roku projekt nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia złożyła grupa posłów Lewicy. Chodziło o zwiększenie nakładów na posiłki w szpitalach i placówkach edukacyjnych. Koszt ustawy miał wynosić 900 mln zł dla szpitali i nieco ponad 3 mld zł dla placówek edukacyjnych. Rząd negatywnie zaopiniował ustawę i nie wyszła ona poza prace w komisji.

19:34 04-09-2023

Prawa autorskie: Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Żuchowicz...

Czarnek: „Zapaści kadrowej nie ma. Wchodzimy w nowy rok spokojnie”. Czy na pewno?

„Przekazujemy ogromne nakłady na infrastrukturę edukacyjną. Nie ma żadnej zapaści kadrowej, to nieprawda” – mówił TVP Info minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Przekonywał też, że nauczyciele będą zarabiać więcej, a w nowy rok szkolny „wchodzimy spokojnie”. Czy na pewno?

„Pierwszy raz od trzech lat wchodzimy w nowy rok spokojnie, bez pandemii koronawirusa, wiemy, że do polskiej szkoły poszło 180 tys. dzieci z Ukrainy. Przekazujemy ogromne nakłady na laptopy dla czwartoklasistów, na bon dla nauczyciela czy na infrastrukturę edukacyjną” – mówił w poniedziałek 4 września 2023 roku minister edukacji Przemysław Czarnek w programie TVP Info.

„Zapaści kadrowej nie ma”

„Mamy 21 tys. wakatów i dobrą sytuację kadrową. Nie ma żadnej zapaści kadrowej, to nieprawda” – mówił minister edukacji. Przypomnijmy, że o braki kadrowe w polskich szkołach spierają się związki zawodowe, dyrektorzy i część samorządów z rządem i właśnie ministrem edukacji na czele.

Czarnek od dawna twierdzi, że nie widać żadnych anomalii w ruchu kadrowym. W programie TVP Info po raz kolejny przekonywał, że wakatów jest tyle samo, co w roku ubiegłym, dwa lata temu, trzy lata temu.„To jest dwa procent wszystkich nauczycieli. To tak jakby w szkole, w której uczy się 50 osób, brakowało jednego etatu” – mówił.

Przeczytaj także:

Tymczasem według danych z kuratoryjnych banków ofert pracy liczba wakatów rok do roku wzrosła o 9 tys. W ciągu roku z zawodu odeszło co najmniej 6,1 tys. pedagogów, odchodzą też emeryci, którzy ratowali system. Największe braki deklaruje Warszawa. Minister edukacji stwierdził jednak, że „Warszawa Trzaskowskiego to nie cała Polska”.

Ruch kadrowy na bieżąco śledzi serwis Dealerzy Wiedzy, który szacuje, że we wrześniu 2023 brakować może nawet 8 tys. nauczycieli. W lipcu padł rekord – w kuratoryjnych bankach ofert pracy było 26 tys. wakatów. To dlatego ministerstwo edukacji zwiększa limit godzin ponadwymiarowych, żeby załatać dziury w planach lekcji.

„Nauczyciele zarabiają więcej”

Ponad 20 tys. wakatów to tak jakby w każdej szkole w kraju w tygodniu nie odbywała się jedna lekcja. Ale realnie braki są dużo większe, bo wiele nauczycieli pracuje ponad etat.

„Nauczyciele zarabiają średnio ponad 2 tys. zł brutto więcej miesięcznie, a kolejne podwyżki przed nami. Nauczyciele wchodzący do zawodu będą zarabiali od stycznia 2024 roku o 100 procent więcej. Chcemy, by spłaszczenie wynagrodzeń nie było zbyt duże. Nauczyciele będą zarabiać więcej, pracować w lepszych warunkach” – deklarował minister edukacji.

Mimo że pensje zasadnicze rosną, coraz bardziej rozjeżdżają się ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Jeżeli nauczyciele chcą zarabiać więcej, muszą pracować więcej. Skromne budżety reperują nadgodzinami, które są im przydzielane coraz, bo – jak już pisaliśmy – z zawodu odchodzi coraz więcej osób. I tak koło się zamyka.

„Zainwestowaliśmy 13,7 mld zł w infrastrukturę szkolną, a nasi poprzednicy 2,9 mld zł. Subwencja oświatowa została zwiększona o 25 mld zł” – przekonywał jednak Czarnek. Wzrost subwencji nie jest jednak kluczowy dla poprawy systemu edukacji. Wielokrotnie pisaliśmy w OKO.press, że subwencja oświatowa dla samorządów nie jest wystarczająca i samorządy muszą ją dofinansowywać z innych zadań. Wszystko dlatego, że koszty utrzymania oświaty rosną znacznie szybciej niż sama subwencja. Duże miasta, takie jak Warszawa, do edukacji dokładają już ponad połowę budżetu. A i tak jest im łatwiej niż mniej zamożnym gminom, które nie mają skąd wziąć dodatkowych środków. Gmina Sadowne na Mazowszu na oświatę wydaje 1/3 całego budżetu, co oznacza, że kosztem źle dofinansowanej edukacji padają inne inwestycje.

ZNP walczy o lepszą edukację

Przypomnijmy, że 1 września 2023 roku nauczyciele i nauczycielki zebrali się pod gmachem Ministerstwa Edukacji i Nauki w Warszawie, by wyrazić swoje niezadowolenie. „Idziemy na pikietę, bo mamy rekordowo wysoką inflację i rekordowo niskie pensje” – pisał Związek Nauczycielstwa Polskiego. „Nie chodzi tylko o wynagrodzenia, pauperyzację zawodu i wakaty” – mówiła w OKO.press nauczycielka i związkowczyni z Łodzi Paulina Alagierska-Jeśman. Więcej tutaj:

Przeczytaj także:

ZNP przekonuje, że ma dość złych reform, przeładowanych podstaw programowych, a także centralistycznych zapędów ministra Przemysława Czarnka.

"Największym kosztem jest jakość naszej pracy, a więc jakość całej edukacji. Na kulturze »tyrki« tracą dzieci.

Myślę, że uzdrowienie systemu powinno zacząć się od zwiększenia wynagrodzeń. Dla młodego nauczyciela wypłata, którą otrzymuje 1 września jest rozczarowaniem. To 90 zł więcej niż pensja minimalna" – mówiła Paulina Alagierska-Jeśman.

„Winda jest szczególnie ważna”

Minister Czarnek wychwalał też nowy program PiS „Przyjazne Osiedle”. „To konieczna rzecz. Ponad 8 mln Polaków mieszka na starych osiedlach z wielkiej płyty, PRL-owskich. To bloki, które mają po cztery, pięć kondygnacji bez windy. Kiedy ich mieszkańcy się wprowadzali mieli po 20, 30 lat. Teraz w większości 80-latkowie, którzy muszą wchodzić na ostatnie piętro. Nie mówiąc o seniorach, którzy są uwięzieni i nie można ich wprowadzić do lekarza czy na spacer” – mówił minister edukacji.

„W tych blokach mieszkają też młode osoby, które chcą mieć możliwość zjechania windą. Winda w każdym tego rodzaju bloku i termomodernizacja jest niezbędna. Ta winda jest szczególnie ważna. Chcemy doprowadzić do sytuacji, w której nie będziemy trzymali w więzieniu osób starszych. To program dla seniorów, ich wnuków, trzeba postawić na nowoczesną infrastrukturę osiedlową”.

16:32 04-09-2023

Komitet Wyborczy Nowa Lewica zarejestrował listę 26 kandydatów z toruńskiego okręgu nr 5 w październikowych wyborach parlamentarnych. 50 proc. nazwisk z listy to kobiety, a 50 proc. mężczyźni.

„Możemy przejść do kampanii wyborczej. Każdy kandydat ma swój numer i spokojnie może pracować nad wynikiem listy” – mówił Jacek Warczygłowa, współprzewodniczący kujawsko-pomorskiej Nowej Lewicy podczas konferencji przed delegaturą Krajowego Biura Wyborczego w Toruniu, którego cytuje „Wyborcza”.

Jako numer jeden na liście Nowej Lewicy jest posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, która przypomniała hasło kampanii Nowej Lewicy: „Serce mam po lewej”. A także postulaty partii:

  • mieszkania na tani wynajem,
  • świeckie państwo,
  • prawa kobiet,
  • bardzo dobre usługi publiczne,
  • godna praca i godna płaca.

To właśnie te tematy będą omawiane na konwencjach programowych Nowej Lewicy – na konferencjach i spotkaniach z mieszkańcami. „Cieszę się, że mamy na liście po 50 proc. kobiet i mężczyzn. Liczymy na państwa głosy, mamy świetne kandydatki i kandydatów” – mówiła posłanka.