0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

13:06 06-09-2023

Prawa autorskie: Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stępień / ...

Korupcja w MSZ? Koalicja Obywatelska żąda ujawnienia danych o zezwoleniach na pracę

„Z dużym prawdopodobieństwem mamy do czynienia z korupcją w tym ministerstwie. Korupcją na najwyższych szczeblach i to w temacie, który jest szczególnie wrażliwy” – powiedział poseł Koalicji Obywatelskiej Marcin Kierwiński, stojąc przed siedzibą MSZ.

Jak ujawniła w środę 6 września Gazeta Wyborcza, Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi postępowanie w sprawie związanej z udzielaniem pozwoleń na pracę dla cudzoziemców. Chodzi o działanie systemu wydawania wiz, który mógł być wykorzystywany w nieuczciwy sposób, a tym samym przyczyniać się do korupcji przy wydawaniu zezwoleń na pracę.

„Politycy PiS-u od wielu, wielu lat straszą Polaków nielegalną migracją. Natomiast okazuje się, że sami mają bardzo wiele na sumieniu w tym zakresie” – powiedział Kierwiński podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

MSZ z „politycznym zakazem przekazywania danych”?

Kierwiński ujawnił, że podczas kontroli poselskiej dwa miesiące temu, prowadzonej w MSZ razem z Janem Grabcem, posłowie usiłowali pozyskać dane dotyczące realnej liczby cudzoziemców z krajów muzułmańskich, którzy wjechali do Polski do pracy dysponując legalnymi zezwoleniami wydanymi przez ministra.

Posłowie usłyszeli, że nie mogą dostać tych danych, bo jest „polityczny zakaz [ich] przekazania”.

„Wiemy, że wydano prawie 135 tysięcy pozwoleń na pracę tylko w 2022 roku. Chcieliśmy uzyskać dane, ile z tych pozwoleń zostało zrealizowanych”. Urzędnicy z tego ministerstwa mówili nam, że jest polityczny zakaz przekazania tych danych. Dlaczego? Bo te dane są szokujące" – powiedział.

„Z jednej strony PiS straszy nas migrantami, ale tysiącami rozdaje pozwolenia na pracę i wizy dla migrantów z krajów muzułmańskich. Okazuje się, że w tle może być jeszcze korupcja, stąd dymisja pana ministra Wawrzyka. Dziś przychodzimy po raz kolejny zażądać tych danych, żeby zapytać o wielką aferę korupcyjną związaną z tym procederem” – tłumaczył Kierwiński.

Wawrzyk traci stanowisko w związku z akcją CBA

Wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk stracił stanowisko 1 września 2023 roku, a także nie znalazł się na listach wyborczych PiS.

We wtorek 5 września podczas konferencji w Tomaszowie Mazowieckim o jego dymisję pytany był premier Mateusz Morawiecki. Premier potwierdził, że jest ona związana z postępowaniem CBA. Nie chciał jednak komentować szczegółów sprawy. Powiedział tylko, że „toczy się postępowanie wyjaśniające” i że „odpowiednie służby wkrótce będą mogły przedstawić przyczyny, jeśli uznają to za stosowne”.

Jak informowała Gazeta Wyborcza, CBA jak dotąd przesłuchało kierownictwo departamentu konsularnego (szefa i jego zastępcę) oraz dyrektora generalnego resortu. Wawrzyk był w ministerstwie odpowiedzialny za za sprawy konsularne, w tym za system wydawania wiz.

Antyimigrancka retoryka Tuska

Sprawa setek tysięcy zezwoleń wydanych na pracę cudzoziemcom w Polsce za czasów rządów PiS ujrzała światło dzienne w związku z zapowiedzianym przez Jarosława Kaczyńskiego referendum, które odbędzie się w dzień wyborów do parlamentu (15 października 2023). Partia rządząca chce pytać Polki i Polaków o to, czy zgadzają się na „przymusową relokację nielegalnych imigrantów”.

Kilka dni po zapowiedzi prezesa PiS wideo w tym temacie opublikował Donald Tusk. Wzbudziło ono duże kontrowersje, bowiem Tusk sięga po dość nieprzyjemną, antyimigrancką retorykę. Pisaliśmy o tym w OKO.press m.in. w tym i tym tekście. Ale to właśnie Tusk i Platforma Obywatelska zwróciły uwagę na duże liczby zezwoleń na pracę wydane cudzoziemcom w ostatnich latach oraz wynikającą z tego hipokryzję PiS.

Jeśli bowiem zestawi się ze sobą fakty – liczne ułatwienia dla pracowników zza granicy wprowadzone przez rząd PiS, to, że Polska już od kilku lat jest krajem migracji (tzn. więcej osób do kraju przyjeżdża, niż z niego wyjeżdża), to robienie awantury w związku z unijną propozycją wprowadzenia mechanizmu solidarnościowego, który miałby odciążyć kraje najbardziej obciążone migracją, wydaje się zupełnie bez sensu.

Kłamstwa i manipulacje PiS związane z tematem migracji weryfikowaliśmy już w poniższych tekstach:

Przeczytaj także: