Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska
Liderzy nowej większości rządzącej ustalili podział większości ministerstw – przekazał w niedzielę Robert Biedroń z Lewicy
W poniedziałek 30 października 2023 rano mają się spotkać liderzy Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy. Będzie to ich kolejne spotkanie w krótkim czasie. W piątek rozmowy liderów przeciągnęły się do późnej nocy. Uczestniczyli w nich: Donald Tusk, Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz, Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń.
W weekend spotkał się też zespół negocjujący program przyszłego rządu.
Na razie jedyny pewnik znany opinii publicznej to Donald Tusk jako premier przyszłego rządu.
„W dość pokojowym procesie doszliśmy do porozumienia w wielu kwestiach” – powiedział w rozmowie z „Faktami” TVN Robert Biedroń. Biedroń bierze udział w rozmowach liderów jako współprzewodniczący Lewicy. „Wszystko jutro zostanie dopięte” – zapowiedział.
„Mamy ustalone pewne rzeczy dotyczące wzięcie odpowiedzialności za pewne obszary funkcjonowania państwa” – powiedział Biedroń w rozmowie z „Faktami” TVN. Zaznaczył, że porozumienie zostało osiągnięte mimo że „były ambicje”. „Oczywiście, że się spieraliśmy” – przyznał.
Z dotychczasowych informacji różnych mediów, w tym OKO.press wynika, że spory dotyczyły podziału najważniejszych stanowisk: marszałka Sejmu i Senatu oraz liczby wicepremierów. Trzecia Droga proponowała, by w rządzie był tylko jeden wicepremier, którym miałby być Władysław Kosiniak-Kamysz. O fotel marszałka Sejmu zabiegali Szymon Hołownia i Włodzimierz Czarzasty. Tutaj wyjaśnialiśmy, komu zależy na czym i dlaczego:
Przeczytaj także:
„Jutro postawimy wiechę i wszystko będzie ustalone” – powiedział Biedroń. „Jutro pod koniec dnia pewnie dostaniecie państwo dobre informacje”.
Na pytanie, czy liderzy ustalili również, jak koalicjanci podzielą się poszczególnymi ministerstwami współprzewodniczący Lewicy odpowiedział: „W dużej mierze tak”.
Z informacji OKO.press wynika, że w najbliższym tygodniu liderzy nie zamierzają podawać nazwisk ministrów w nowym rządzie.
Zespół programowy, który również pracował w weekend, ustala, czym nowy rząd zajmie się w pierwszej kolejności. Rozmowy dotyczą między innymi kwestii podatkowych, rozdziału kościoła od państwa i aborcji.
Według „Faktów” TVN do zespołu negocjującego przyszłą umowę koalicyjną dołączyła Magdalena Biejat.
W piątek współprzewodnicząca partii Razem powiedziała OKO.press:
„Czas najwyższy dopuścić do stołu kobiety. Czas najwyższy zacząć rozmawiać o programie. Nie może być tylko tak, że rozmawiamy tylko o stanowiskach. To jest ważny element układanki, ale on powinien wynikać z ustaleń programowych”.
Jako przykład Magdalena Biejat podała stanowisko ministra zdrowia, który powinien wcześniej znać wcześniej źródła finansowania na konkretne reformy.
„Chciałabym, żeby na czele ministerstwa zdrowia stał człowiek racjonalny i odpowiedzialny. Żaden racjonalny i odpowiedzialny człowiek nie stanie na czele ministerstwa, jeśli nie usłyszy wcześniej zapewnienia, że będą radykalnie powiększone środki”.
Zaznaczyła, że nie ma pretensji, że rozmawiają ze sobą liderzy, którzy tak się składa są mężczyznami. Jednak w dyskusjach o programie przyszłego rządu powinny brać udział kobiety. „Może przede wszystkim kobiety” – zaznaczyła Biejat. „Przypominam, że wszyscy apelowaliśmy do kobiet, kobiety na ten apel odpowiedziały, poszły do wyborów tłumnie, głosowały bardzo często na kobiety. Chcą teraz zobaczyć swoje reprezentantki przy stole decyzyjnym. Chcą usłyszeć, że ludzie, którzy podejmują decyzje, traktują poważnie swoje zobowiązania wobec kobiet”.
Nie chodzi tylko o aborcję – powiedziała OKO.press Magdalena Biejat. Według niej kwestie, którymi szczególnie interesują się kobiety to usługi publiczne, transport, dostęp do ginekologa, równość na rynku pracy. „Nie było chyba formacji, która o tym nie mówiła”.
„To jest naprawdę ważny moment, to jest moment krytyczny, w którym decydujemy, o czym ten rząd będzie. Oczywiście, że ten rząd powstanie, bo wszyscy tego chcemy. Ale nie pozwólmy, że pod pretekstem zgody narodowej znów się powie kobietom, że ich sprawami zajmie się w trzeciej kolejności” – stwierdziła Biejat w rozmowie z OKO.press.
Lewica zabiega o to, żeby w umowie koalicyjnej znalazła się jakaś forma złagodzenia prawa aborcyjnego.
W piątek sekretarz Komitetu Wykonawczego PSL powiedział, że wielu posłów PSL nie zagłosuje za dekryminalizacją aborcji. Ustawę w tej sprawie przygotowała właśnie Magdalena Biejat.
Przeczytaj także:
„Mnie interesuje stworzenie większości, która doprowadzi do tego, że dekryminalizację da się wprowadzić. Myślę, że marszałek Zgorzelski ma rację, że będą w PSL posłowie, którzy nie będą chcieli podnieść ręki za dekryminalizacją.
Będę starała się przekonać moich kolegów, żeby się wstrzymali, jeśli nie będą w stanie podnieść ręki za ucywilizowaniem tego, co się dzieje.
To nie jest kwestia światopoglądu, lewicowych czy prawicowych poglądów. To kwestia podstawowych standardów, do których wzywa WHO.
Apeluję do przedstawicieli Trzeciej Drogi, żeby szanowali swoich wyborców. Jak wynika z badań publikowanych choćby przez OKO.press większość wyborców Polski 2050 należącej do Trzeciej Drogi jest za liberalizacji aborcji. Rozumiem, że nie chcą się zgodzić na wpisanie liberalizacji aborcji do umowy aborcyjnej. Ale zaproponowany w mojej ustawie model dekryminalizacyjny, bardzo konserwatywny, jest czymś, o czym powinniśmy rozmawiać.
Przeczytaj także:
„Powinno to być wpisane do umowy koalicyjnej” – powiedziała o dekryminalizacji Magdalena Biejat.
Wypowiedzi polityków PSL, którzy są przeciwni wpisaniu kwestii aborcji do umowy koalicyjnej, Biejat skomentowała:
„Robią błąd. Mamy zobowiązanie wobec kobiet. Kobiety i mężczyźni głosowali za zmianą. Częścią tej zmiany powinno być odpowiedzialne podejście do dostępu do aborcji w Polsce. Sytuacja, w której matka czy ojciec zgwałconej nastolatki są traktowani jak przestępcy, bo chcą zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo swojego dziecka, jest absurdalna”.
Przeczytaj także: