Nawrocki trzyma w zamrażarce 35 awansów od neo-KRS. Na liście nie tylko Piebiak, Nawacki i Dudzicz
OKO.press ustaliło listę osób, którym prezydent Karol Nawrocki blokuje powołanie na sędziów i awanse do najważniejszych sądów w Polsce. Na liście są bliscy współpracownicy resortu Ziobry, osoby awansowane za władzy PiS, ale też asesorzy [LISTA 35 NAZWISK].
Choć nielegalna neo-KRS skończyła pracę w maju 2026 roku, to w Kancelarii Prezydenta na decyzję czekają jeszcze nominacje tego nielegalnego organu. Niektóre z nominacji na decyzję prezydenta — najpierw Andrzeja Dudy, a teraz Karola Nawrockiego — czekają już kilka lat. I nie wiadomo, czy te osoby ostatecznie dostaną awans.
Wśród 35 osób czekających na decyzję prezydenta są osoby mniej znane, ale też znani sędziowie, którzy pomagali Ziobrze we wprowadzaniu jego „reform” w sądach. Niektórzy z nich są symbolami tamtej władzy w wymiarze sprawiedliwości.
Już pięć lat na decyzję prezydenta czekają były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak zamieszany w aferę hejterską i były członek neo-KRS Maciej Nawacki. Obaj dostali od neo-KRS nominację do Naczelnego Sądu Administracyjnego, choć są szeregowymi sędziami rejonowymi.
Dwa lata na decyzję o powołaniu aż do Sądu Najwyższego czeka były członek neo-KRS, sędzia Jarosław Dudzicz. Nominację do SN dostał, choć jest sędzią rejonowym i autorem antysemickiego wpisu w internecie.
Przeczytaj także:
Na decyzję prezydenta czeka też sędzia Robert Pelewicz, który za PRL-u miał epizod współpracy z SB, Beata Adamczyk-Łabuda, która pomagała ścigać niezależnych sędziów rzecznikom dyscyplinarnym Ziobry, czy Paweł Mroczkowski, który pracował w resorcie Ziobry. On dostał awans aż do NSA, a jest sędzią rejonowym. Na liście czekających na decyzję Nawrockiego są też inni sędziowie, którzy awansowali za władzy PiS.
Niedawno odnowiona KRS wystąpiła do prezydenta o wypożyczenie akt nominacyjnych 25 osób, które wciąż czekają na decyzję prezydenta. KRS rozważa wszczęcie ponownego postępowania w tych sprawach i ponowną ocenę nominacji. Ale na razie prezydent nie udostępnił tych akt.
Poniżej publikujemy nazwiska wszystkich osób z zamrażarki prezydenta Nawrockiego, które otrzymały nominację od neo-KRS i czekają na jego decyzję ws. powołania na sędziego lub awansowania do sądu wyższej instancji.
Były członek neo-KRS Maciej Nawacki. Jedna z twarzy "reform" Ziobry. Czeka na powołanie do NSA. Fot. Robert Robaszewski/Agencja Wyborcza.pl.
Osoby nominowane do SN i NSA
Na decyzję prezydenta czekają osoby awansowane do najważniejszych sądów w Polsce, czyli do SN i NSA oraz do wojewódzkich sądów administracyjnych. Nominowani przez neo-KRS to:
Jarosław Dudzicz – do Izby Karnej Sądu Najwyższego. To sędzia Sądu Rejonowego w Słubicach. Był członkiem neo-KRS I kadencji i prezesem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolski. Był też rzecznikiem dyscyplinarnym w gorzowskim sądzie. Te dwa ostatnie stanowiska stracił po upadku władzy PiS. Dudzicz był członkiem grupy dyskusyjnej Kasta/Antykasta na WhatsAppie skupiającej sędziów skupionych wokół byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka. Był też członkiem grupy na Signalu Niezłomni-grupa małego sabotażu, do której należał Piebiak, czy Mała Emi rozprowadzająca hejt na niezależnych sędziów.
Kandydował do neo-KRS II kadencji, ale nie dostał poparcia klubu PiS. Mógł mu zaszkodzić antysemicki wpis w internecie, który umieści pod nickiem Jorry123. Nominację do SN neo-KRS dała mu w sierpniu 2024 roku. W październiku 2025 roku Dudzicz był na antyimigranckiej manifestacji zorganizowanej przez PiS.
Ewa Ciskowska-Sakrajda – do Izby Gospodarczej Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). Jest sędzią Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. W 2022 roku bezskutecznie kandydowała do neo-KRS II kadencji. Zanim została sędzią, pracowała w urzędzie miejskim w Łodzi. Zajmowała się architekturą i urbanistyką. Do sądu furtkę otworzył jej doktorat z nauk prawnych. W jednym z wyroków orzekła, że kobieta żyjąca w związku jednopłciowym ma prawo zmienić nazwisko na nazwisko partnerki. Za niesztampowe orzecznictwo dostała tytuł „Sędzia Europejski 2015”. Nominację od neo-KRS do NSA dostała w 2021 roku.
Paweł Mroczkowski – do Izby Gospodarczej NSA. To sędzia Sądu Rejonowego w Janowie Podlaskim. Startował w kilku konkursach, nie miał rekomendacji zespołów Rady. Uznano, że nie ma wystarczającego dorobku potrzebnego do orzekania w NSA. W kilku konkursach odpadł, ale w jednym dostał najwięcej głosów i w 2021 roku dostał od neo-KRS nominację. Mroczkowski przez kilka lat pracował na delegacji w Ministerstwie Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Był dyrektorem Departamentu Legislacji Prawa Cywilnego. Jego największym atutem była właśnie praca na delegacji w resorcie ministra Ziobry. Był członkiem grupy dyskusyjnej Kasta/Antykasta.
Jacek Milczarek – do Izby Gospodarczej NSA. To adwokat. Pracował w urzędzie kontroli skarbowej i w Izbie Skarbowej w Zielonej Górze. Przez kilka lat był sędzią Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim. W ostatnich latach był syndykiem. Z informacji OKO.press wynika, że nie jest to przypadkowa kandydatura. Żona adwokata Anna Kuśnierz – Milczarek była prezesem Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim, z nominacji resortu Ziobry i zna się z Jarosławem Dudziczem, który był też prezesem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim. Nowa KRS dała mu rekomendację w 2021 roku, choć nie miał poparcia zespołu opiniującego.
Maciej Nawacki – do Izby Gospodarczej NSA. To sędzia Sądu Rejonowego w Olsztynie. Były prezes tego sądu i były członek neo-KRS. Jest jednym z symboli „reform Ziobry”. Zasłynął blokowaniem przez kilka lat w orzekaniu sędziego Pawła Juszczyszyna. Sądy wszystkie jego decyzje w tym zakresie – jako prezesa – uznały za bezprawne. Nawacki był też członkiem grupy Kasta/Antykasta.
Prokuratura Krajowa prowadzi kilka śledztw, w których Nawacki jest w kręgu zainteresowania. Na razie chce mu postawić zarzuty za podarcie uchwał olsztyńskich sędziów w obronie praworządności. Izba Odpowiedzialności Zawodowej nieprawomocnie odmówiła jednak uchylenia mu immunitetu. Orzekał neo-sędzia SN. Na rozpoznanie czeka drugi wniosek prokuratury o uchyleni mu immunitetu za grożenie Kamili Gasiuk-Pihowicz i prokuratorom od śledztwa ws. afery hejterskiej. Nawacki za swoje działania ma też postawione zarzuty dyscyplinarne. Nominację od neo-KRS do NSA Nawacki dostał w 2021 roku.
Łukasz Piebiak – do Izby Ogólnoadministracyjnej NSA. To sędzia Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy i członek odnowionej KRS (jest z rekomendacji klubu PiS). Piebiak był wiceministrem sprawiedliwości za rządu PiS i prawą ręką Ziobry w sądach. Jest główną postacią w aferze hejterskiej, bliscy mu sędziowie zwracali się do niego „Herszcie”. W 2019 roku po ujawnieniu afery hejterskiej stracił stanowisko wiceministra. Był członkiem grup Kasta/Antykasta i Niezłomni. Prokuratura w dwóch śledztwach chce mu postawić zarzuty karne za aferę hejterską i w związku z testamentem „cioci Niny”. W tych sprawach ma też postawione zarzuty dyscyplinarne. Obecnie stoi na czele stowarzyszenia Prawnicy dla Polski, które skupia sędziów beneficjentów władzy PiS. Za władzy Orbana jeździł na Węgry i nawiązywał współpracę z proorbanowskimi organizacjami. Był nawet na wiecu poparcia dla niego i jest w polsko-węgierskiej Sieci Profesorów. Nominację do NSA od neo-KRS dostał w 2021 roku.
Tomasz Wierzchowiec – do Izby Finansowej NSA. Jest przykładem na ekspresową karierę w sądach dzięki nominacjom neo-KRS. Po studiach prawniczych pracował w samorządzie nyskim. W 2003 roku został asesorem w Sądzie Rejonowym w Nysie, a trzy lata później sędzią tego sądu. W 2016 roku starał się o nominację do Sądu Okręgowego w Opolu, ale stara KRS uznała, że inny kandydat jest lepszy.
Wierzchowiec zaczął szybko awansować za władzy PiS. W październiku 2018 roku neo-KRS dała mu nominację na neo-sędziego Sądu Okręgowego w Opolu. Prezydent powołał go w październiku 2019 roku. Został prezesem Sądu Rejonowego w Kluczborku, z nominacji ministra Ziobry.
Szybko zaczął się starać o kolejny awans. Bo już w maju 2021 roku dostał od neo-KRS nominację do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu, mimo że miał zaledwie dwuletni staż jako neo-sędzia sądu okręgowego. W normalnych warunkach taki awans nie były możliwy. Ale Wierzchowiec był jedynym kandydatem.
Prezydent powołał go do sądu apelacyjnego w marcu 2023 roku. Wierzchowiec wystartował w kolejnym konkursie aż do NSA. Dostał nominację od neo-KRS w 2024 roku. Wierzchowiec wcześniej podpisywał listy poparcia dla kandydatów do neo-KRS.
Były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, zwany "Hersztem". Główna postać w aferze hejterskiej. Czeka na powołanie do NSA. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Wyborcza.pl.
Nominacje do sądów apelacyjnych i wojewódzkich sądów administracyjnych
Na decyzję prezydenta Nawrockiego czekają nominowani przez neo-KRS do sądów apelacyjnych i sądów administracyjnych:
Beata Mądra – do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. To sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Nominację od neo-KRS dostała w 2021 roku. Była jedynym kandydatem. Czy zaszkodziło jej podpisane historycznego apelu do władz o wykonanie wyroku TSUE z 2021 roku ws. nielegalnej Izby Dyscyplinarnej?
Sławomir Noga – do Sądu Apelacyjnego w Krakowie. To sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie. Nominację od neo-KRS dostał w 2021 roku. Niedawno zasiadał w składzie orzekającym, który co do zasady utrzymał wyrok uniewinniający lekarzy ojca ministra Ziobry. Czy prezydent czekał na ten wyrok, by zobaczyć, jak będzie sędzia orzekał w głośnej sprawie, bo apelacja była rozpoznawana przez kilka lat?
Anita Różalska – do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. To sędzia Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ. Przed władzą PiS dostała nominację do sądu okręgowego, ale prezydent Andrzej Duda jej nie powołał. Nominację od neo-KRS do sądu apelacyjnego dostała w 2022 roku. Była jedyną kandydatką.
Beata Adamczyk-Łabuda – do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. To neo-sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie. Pracowała z rzecznikami dyscyplinarnymi Ziobry i pomagała im ścigać niezależnych sędziów. Neo-KRS najpierw dała jej nominację do sądu okręgowego, a w 2024 roku do apelacyjnego (czyli już po przegranych przez PiS wyborach). Była jedyną kandydatką.
Mariusz Witkowski – do Sądu Apelacyjnego w Katowicach. To neo-sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach. Kandydował bezskutecznie do neo-KRS I kadencji. Potem był prezesem Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich. Był rzecznikiem dyscyplinarnym przy Sądzie Okręgowym w Katowicach, odwołano go po upadku władzy PiS. Witkowski w 2023 roku został powołany przez prezydenta do sądu okręgowego. A nominację od neo-KRS do sądu apelacyjnego dostał już w 2024 roku, był jedynym kandydatem.
Robert Pelewicz – do Sądu Apelacyjnego w Krakowie. To sędzia Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu. Podpisywał listy poparcia do neo-KRS. Kandydował też bezskutecznie do neo-KRS I instancji. Zaszkodziło mu to, że miał proces lustracyjny. W PRL-u Pelewicz był zarejestrowany przez SB jako Tajny Współpracownik „Maciek”. Jak ujawniliśmy w OKO.press, bezpieka zmusiła go do podpisania zobowiązania o współpracy szantażem, po tym, jak został on zatrzymany.
Na I roku studiów w Rzeszowie, w akademiku, wdał się wraz z kolegą w awanturę. Był pod wpływem alkoholu. W wolnej Polsce sąd lustracyjny po długim procesie w końcu uznał, że Pelewicz, choć podjął w połowie lat 80. współpracę z SB jako TW „Maciek”, to nie była ona tajna (Pelewicz mówił o niej znajomym) oraz nikomu nie zaszkodził.
Pelewicz napisał SB tylko jedną charakterystykę koleżanki z zespołu ludowego, w którym tańczył, oraz opisał jeden wyjazd zespołu za granicę. Sąd lustracyjny uznał, że podał on jednak bardzo ogólne informacje. W trakcie procesu lustracyjnego nie udało się ustalić z pewnością, czy Pelewicz był też autorem jeszcze kilku innych ogólnych informacji (sędzia temu zaprzeczał), czy też sfałszował te informacje oficer SB.
Nie wykluczano preparowania raportów i wkładania w usta Pelewicza informacji pozyskanych z innych źródeł, bo Pelewicz unikał kontaktów z SB. Pelewicz po dwóch latach sam zrezygnował ze współpracy. Nominację od neo-KRS dostał w 2022 roku, był jedynym kandydatem.
Za patrona Pelewicza jest uważany prokurator stanu wojennego, obecnie sędzia TK z rekomendacji PiS Stanisław Piotrowicz. W 2023 roku „Gazeta Wyborcza” ujawniła sprawę egzaminu na aplikację sędziowską córki Piotrowicza. „Wyborcza” napisała, że w 2006 roku jeden z sędziów z Podkarpacia miał być nakłaniany do ustawienia egzaminu.
Nakłaniać miał Piotrowicz, który był wówczas senatorem z ramienia PiS. Spotkanie miało się odbyć w domu Roberta Pelewicza.
Krzysztof Hejosz – do Sądu Apelacyjnego w Krakowie. To sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach. Nominację od neo-KRS dostał w 2025 roku. Był jedynym kandydatem.
Michał Grześkowiak – do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. W 2021 roku neo-KRS dała mu nominację do sądu okręgowego. A nominację do sądu apelacyjnego dostał w październiku 2025 roku. Był jedynym kandydatem.
Maciej Klonowski – do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. To sędzia Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe i członek zarządu Sędziów RP, skupiającego neo-sędziów. Za czasów władzy PiS pracował na delegacji w resorcie Ziobry. Był tam od marca 2015 roku do stycznia 2024 roku.
Z delegacji odwołał go minister sprawiedliwości Adam Bodnar. I choć nie ma doświadczenia w orzekaniu w sądzie okręgowym i w sprawach odwoławczych, Klonowski starał się o awans do sądu apelacyjnego. Neo-KRS najpierw mu odmówiła. Zastrzeżenia do jego pracy jako sędziego miało Kolegium Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Oddawał po terminie uzasadnienia.
Ale już po upadku władzy PiS w listopadzie 2025 roku neo-KRS dała Klonowskiemu nominację do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku. Był jedynym kandydatem. Wcześniej podpisywał on listy poparcia do neo-KRS. W 2026 roku bezskutecznie kandydował do odnowionej KRS.
Wojciech Konaszczuk – do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Nominację od neo-KRS dostał w 2020 roku. Radca prawny związany z UMCS. Czy zaszkodziło mu, że przed kilkunastu laty organizował wizyty studyjne na uniwersytetach w Moskwie i Mińsku? Dla neo-KRS to nie był problem.
Radosław Rycielski – do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. To adwokat. Nominację od neo-KRS dostał w 2020 roku.
Marcin Maszczyński – do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (na asesora). Radca prawny. Za władzy PiS pracował w resorcie Ziobry. Nominację od neo-KRS dostał w 2022 roku.
Były członek neo-KRS, sędzia Jarosław Dudzicz. Umieścił jako Jorry 123 antysemicki wpis w internecie. Czeka na powołanie do SN. Fot. Adam Stępień/Agencja Wyborcza.pl.
Nominacje do sądu okręgowego i sądu rejonowego
Na decyzję prezydenta czekają też nominowani przez neo-KRS do sądów I i II instancji:
Agnieszka Pieńkowska-Szekiel – do Sądu Okręgowego w Sosnowcu. To sędzia Sądu Rejonowego w Myszkowie. Nominację od neo-KRS dostała w listopadzie 2025 roku. Była jedyną kandydatką.
Adam Stawowy – do Sądu Okręgowego w Opolu. To sędzia Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich. Podpisywał listy poparcia do neo-KRS. Nominację od neo-KRS dostał w 2021 roku.
Jacek Teneta – do Sądu Okręgowego w Krośnie. To notariusz z Rzeszowa. Nigdy nie sądził i od razu dostał nominację do sądu okręgowego. Nominację od neo-KRS dostał w 2021 roku.
Agnieszka Perehubka – do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Jest sędzią Sądu Rejonowego dla Warszawy-Pragi Południe. W przeszłości miała dyscyplinarkę. Nominację od neo-KRS dostała w 2021 roku. Głośno o niej zrobiło się gdy wydała wyrok nakazujący byłemu już sędziemu Waldemarowi Żurkowi przeproszenie neo-sędziego SN Aleksandra Stępkowskiego.
Przemysław Telenga – do Sądu Okręgowego w Lublinie. To radca prawny z Lublina. To były sędzia rejonowy, który sam zrzekł się tej funkcji, a potem chciał wrócić do zawodu. Nominację od neo-KRS dostał w 2022 roku.
Anna Baran – do Sądu Okręgowego w Krakowie. To sędzia Sądu Rejonowego w Opatowie. Media pisały, że miała dyscyplinarkę. Nominację od neo-KRS dostała w marcu 2026 roku.
Krzysztof Kańczugowski – do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli. To radca prawny. Nominację od neo-KRS dostał w 2024 roku. Był jedynym kandydatem.
Michał Zieliński – do Sądu Rejonowego w Toruniu. To absolwent KSSiP. Nominację od neo-KRS dostał w 2024 roku.
Artur Jaworski – do Sądu Rejonowego w Olsztynie. To absolwent KSSiP. Nominację od neo-KRS dostał w 2024 roku.
Witold Kobyłka – do Sądu Rejonowego w Nowej Soli. Nominację dostał od neo-KRS w 2024 roku.
Aleksandra Kurowska-Wójcik – do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. To asystentka w stołecznej prokuraturze okręgowej, była adwokat. Nominację dostała od neo-KRS w 2024 roku, kilka miesięcy po rozpoczęciu pracy w prokuraturze.
Ewa Zubek – do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum. To asesor sądowa. Nominację od neo-KRS dostała w 2025 roku.
Anna Kluz – do Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód. To asesor sądowa. Nominację od neo-KRS dostała w 2025 roku.
Karol Rudnicki – do Sądu Rejonowego w Świebodzinie. To radca prawny z Gdańska. Nominację od neo-KRS dostał w listopadzie 2025 roku.
Daniel Marczak – do Sądu Rejonowego we Włoszczowie. To asesor sądowy. Nominację od neo-KRS dostał w marcu 2026 roku.
Włodzimierz Kucharczyk – do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze. To adwokat z Wrocławia. Nominację od neo-KRS dostał w marcu 2026 roku. Był jedynym kandydatem.
Neo-sędzia Beata Adamczyk Łabuda. Pomagała ścigać niezależnych sędziów. Czeka na powołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Fot. Jacek Łagowski/Agencja Wyborcza.pl.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze