0:00
0:00

0:00

27 września 2026

Naznaczona. Wysoka cena obrony praw człowieka na Łotwie

przeczytasz w 14 minut

W kampanii przed odbywającymi się już za tydzień wyborami na Łotwie ton nadają ksenofobiczni politycy. Tymczasem w listopadzie ponownie rusza proces Ievy Raubiško, która ratowała ludzi w lesie na granicy łotewsko-białoruskiej – wbrew władzy i obojętności dużej części społeczeństwa.

Google News

Emilia Sułek, OKO.press: Jak trafiłaś na białoruską granicę?

Ieva Raubiško: To była długa droga. W 2011 roku zaczęła się wojna domowa w Syrii. Do Europy uciekało coraz więcej ludzi. Wiosną 2016 roku zaproszono mnie na debatę o migracji w Rydze. Debata towarzyszyła wystawie zdjęć o kryzysie migracyjnym na Morzu Śródziemnym. Brali w niej udział różni politycy, m.in. Artis Pabriks, późniejszy minister obrony, i Andrejs Mamikins, łotewski europoseł, który uciekł potem do Moskwy. Dyskusja była totalnie oderwana od rzeczywistości na zdjęciach.

Pracowałam wtedy jeszcze na uniwersytecie i byłam jedyną osobą, która spytała: „Chwileczkę, a co z prawami człowieka?” Na tę debatę przyszedł mój stary znajomy Egils Grasmanis, który wcześniej założył na Facebooku grupę „Gribu palīdzēt bēgļiem” („Chcę pomóc uchodźcom”, GPB) i zbierał dary dla osób w ośrodku dla uchodźców w Muceniekach. Z czasem zrobiło się z tego poważne stowarzyszenie, organizacja pożytku publicznego, a ja zaczęłam pracować w niej jako Advocacy Officer [specjalistka ds. rzecznictwa].

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Emilia Sułek
Emilia Sułek

reporterka, doktorka antropologii z Uniwersytetu Humboldtów, zajmuje się Europą Wschodnią i Azją Środkową. Na podstawie badań terenowych napisała książkę „Trading caterpillar fungus in Tibet” (Amsterdam University Press). Laureatka Recherchepreis Osteuropa (2024) i Gliwickiej Nagrody Literackiej (2025) za książkę „Baranie oko. Reportaż z Kirgistanu” (Wydawnictwo Czarne). Publikowała m.in. w The Guardian, WOZ: Die Wochenzeitung, New Lines Magazine, Piśmie, Gazecie Wyborczej i Polityce.

Komentarze