Nie taki koniec „majchrosoftu”? Prof. Bankowicz: „Łukasz Gibała to fenomen krakowski” [ROZMOWA]
Wielu uważa, że do polityki idzie się dla pieniędzy. Łukasz Gibała do polityki wszedł, wydając ogromne pieniądze. Był gotów poświęcić miliony złotych, zrezygnował z polityki centralnej i przez dekadę przegrywał wybory, by w końcu zostać prezydentem Krakowa. Po co mu to wszystko? — zastanawia się prof. Marek Bankowicz, politolog z UJ, w rozmowie z OKO.press.
Angelika Pitoń: Żeby świętować dzisiejsze zwycięstwo, Łukasz Gibała wynajął część dawnego Hotelu Forum, w ścisłym centrum Krakowa, z reprezentacyjnym widokiem na Wawel. Jeszcze zanim zamknęły się lokale wyborcze, w sztabie panowała wręcz sylwestrowa atmosfera, a na ogłoszenie wyników exit poll czekano niczym na nowy rok.
Prof. Marek Bankowicz: Nie ma się czemu dziwić. Łukasz Gibała był od początku niekwestionowanym liderem wyborczego wyścigu i trudno było oczekiwać, że te wybory przegra. Jego zwycięstwo po miesiącach kampanii stało się faktem. Powiedziałbym, że nawet rozmiar tej wygranej nie jest dla mnie zaskakujący.
Łukasz Gibała zostaje prezydentem Krakowa przy przeszło 60-procentowym poparciu.

Komentarze