„Nie musimy nic proponować, nasi wyborcy niczego nie oczekują”. Jesień należy do Nawrockiego i Berka
Co wpłynie jesienią na rozkład sił w rządowej koalicji? Czy rząd zdoła przełamać „marazm i przysypianie”? „Parcie do przodu jest na prawicy. Po naszej stronie jest marazm i przysypianie” – mówi osoba z rządu
„Wyborcy nie mają wobec nas już żadnych oczekiwań” – słyszę od osoby ze strategicznego resortu w rządzie. Niektórzy wyborcy Lewicy są rozczarowani, że prawo aborcyjne nie zostało zliberalizowane, ale cieszą się, gdy Włodzimierz Czarzasty przygada prezydentowi. Część wyborców Koalicji Obywatelskiej jest rozczarowana, że Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński nie siedzą w więzieniu, ale cieszą się, gdy Donald Tusk powie, że nie będzie jak ciotuleńka i też przygada prezydentowi.
„Parcie do przodu jest na prawicy. Po naszej stronie jest marazm i przysypianie”.
Zbliżająca się kampania wyborcza? „Nie trzeba będzie proponować nic, bo nasi wyborcy niczego nie oczekują” – rozkłada ręce mój rozmówca.

Komentarze