Trump nie jest pierwszy. USA regularnie ingerują w politykę innych państw
Brazylia ukarana odwetowymi cłami za skazanie Bolsonaro, przyjaciela Trumpa, Argentyna dostała ofertę finansowego ratunku z ostrzeżeniem, że przegrana faworyta USA oznacza koniec wsparcia. Niby wyborcy wybierają sami, ale niech znają konsekwencje. Taki to amerykański obyczaj.
Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z Donaldem Trumpem, a kilka miesięcy później w Warszawie wybuchła awantura o to, czy amerykański prezydent próbował przemeblować polski rząd. Dominika Wielowieyska podała w TOK FM, że podczas marcowej rozmowy szef PSL miał być namawiany do zerwania koalicji z KO i porozumienia z prawicą. W praktyce oznaczałoby to zmianę premiera. Nagrodą miało być „100-proc. wsparcie z USA”.
Donald Tusk nie zamierzał udawać, że rozmowa dotyczyła wyłącznie uzbrojenia. „Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej” — stwierdził. Była „zbyt ciekawa, żeby o niej publicznie mówić”. Z tych oszczędnych słów bije irytacja. Media ruszyły za kulisy, politycy za wyjaśnieniami, MSZ za informacjami o spotkaniu.
Spotkanie 2 marca 2026 roku zostało potwierdzone, ale jego pełnej treści nie znamy. Kosiniak-Kamysz mówi o nieformalnej rozmowie, bez protokołu. Wersja o zmianie koalicji pozostaje relacją dziennikarską. Zapytany o nią Trump odpowiedział, że kocha Polaków, a polski prezydent jest jego przyjacielem, którego poparł. Ani potwierdzenie, ani rzeczowe zaprzeczenie.

Komentarze