Nie tylko Konfederacja uderza w system kaucyjny. Ministerstwo pokazuje liczby i mówi: Kaucja działa
“Maszyny się zacinają, pojemniki są pełne (...). Ludzie stoją z workami i czekają. Jakie to upokorzenie naszego społeczeństwa” – pisze w interpelacji do Ministerstwa Klimatu i Środowiska poseł… KO. Choć to Konfederacja domaga się likwidacji systemu kaucyjnego, głosy krytyki płyną też ze strony polityków obozu rządowego. Co na to samo ministerstwo?
„Na konstruktywne pytania posłów staram się odpowiedzieć, natomiast nie będę komentować słownictwa, które moim zdaniem w interpelacjach nie powinno być dopuszczalne” – tak wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska (na zdjęciu głównym) odpowiedziała na pytanie o interpelację posła KO Roberta Dowhana. W oficjalnym zapytaniu do ministerstwa pisał on, że automaty kaucyjne „śmierdzą i przyciągają muchy”.
Jednak pytań i wątpliwości wokół funkcjonującego niespełna rok systemu kaucyjnego jest więcej. Do wielu z nich Sowińska odniosła się na czwartkowej konferencji prasowej. Zapowiedziała wprowadzenie zmian w przepisach o kaucji. Ich proponowany kształt możemy zobaczyć jesienią. Ministra podkreślała jednocześnie, że wiele z problemów wynika z tego, że system jest na wczesnym etapie – wymaga „dotarcia się”, a część problemów muszą naprawić zajmujące się nim firmy.
– System kaucyjny działa, co nie znaczy, że nie trzeba nic poprawiać. To element normalnego rozwoju tego systemu. Jesteśmy dopiero w pierwszym roku jego funkcjonowania – mówiła Sowińska. Jak dodała, są kraje jak Finlandia, gdzie podobny system działa od 30 lat i odzyskiwana jest ogromna większość opakowań, ale też państwa jak Wielka Brytania czy Portugalia, które właśnie takie systemy wprowadzają. Jak przypomniała Sowińska, mimo rozwiniętego systemu segregacji odpadów, tylko około 40 proc. opakowań objętych dziś kaucją trafiało do recyklingu przed wprowadzeniem systemu. Jego celem jest na początek 77 proc. odzysku opakowań, a docelowo – co najmniej 90 proc.

Komentarze