Niemcy po wyborach: rozpad centrum i kryzys zaufania. Ale zyskuje nie tylko AfD
Rozczarowani centrum Niemcy zwracają się ku radykałom, ale błędem byłoby twierdzenie, że korzysta na tym wyłącznie skrajna prawica — mówi OKO.press Małgorzata Kopka-Piątek,
Radosław Korzycki: Co zmieniło się w politycznym pejzażu Niemiec po tegorocznej serii wyborów landowych? Dlaczego wyborcy tracą zaufanie do partii głównego nurtu i co w ich codziennym doświadczeniu sprawia, że obietnica stabilności i dobrobytu przestaje być przekonująca?
Małgorzata Kopka-Piątek*: Jeszcze wczoraj wieczorem zaczęłabym od wyniku AfD. Dzisiaj ważniejszy wydaje mi się rozpad centrum, także ze względu na długofalowe konsekwencje dla Niemiec. Kiedy dziś rano [21 września – red.] przeglądałam niemieckie media publiczne i prywatne, centralnym tematem nie była już tylko przyszłość CDU, lecz przede wszystkim przyszłość Friedricha Merza.
Po wyborach w Saksonii-Anhalt cała uwaga skupiała się na AfD. Dwie kolejne elekcje, w Meklemburgii-Pomorzu Przednim i Berlinie, przyniosły AfD zwycięstwo albo bardzo dobry wynik, ale przede wszystkim potwierdziły, że polityczne centrum przeżywa ogromny kryzys.

Komentarze