Polski minister spraw zagranicznych wymianą zdań z Fransem Timmermansem udowodnił, że nie zna ani polskiej konstytucji, ani zachodnich standardów demokracji, państwa prawa i trójpodziału władzy, ani krytykowanych przez siebie opinii Komisji Weneckiej. Skompromitował siebie i swój rząd na międzynarodowej konferencji

Witold Waszczykowski i Frans Timmermans – wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, odpowiadający za dialog z polskim rządem w sprawie Trybunału Konstytucyjnego – uczestniczyli 17 lutego w jednym z paneli  na corocznej konferencji dotyczącej bezpieczeństwa w Monachium.



Runda pierwsza, czyli co szef MSZ wie o Unii Europejskiej i Holandii

Wymianę zdań między sprowokował Waszczykowski, który zapytał pochodzącego z Holandii Timmermansa, kiedy jego państwo wprowadzi instytucję Trybunału Konstytucyjnego do swojego porządku prawnego.


Kiedy Trybunał Konstytucyjny zostanie stworzony w Holandii, zgodnie ze standardami europejskimi? To pytanie retoryczne, nie musi pan odpowiadać.

Witold Waszczykowski, Konferencja bezpieczeństwa w Monachium - 17/02/2017

fot. MSC2017


Bzdura. To przestrzeganie prawa, nie istnienie Trybunału jest standardem.


Wypowiedź ministra świadczy o tym, że nie zna on europejskich standardów państwa prawa, które z taką pewnością siebie krytykuje oraz nie zna holenderskiego, nietypowego systemu weryfikacji zgodności prawa z konstytucją.

W żadnym z dokumentów traktatowych, regulujących przestrzeganie państwa prawa przez państwa członkowskie Unii Europejskiej nie ma wymogu powołania niezależnego sądu konstytucyjnego. We wszystkich natomiast podkreślane jest znaczenie przestrzegania przez państwo prawa – czyli reguły podziału władzy i respektowania tego podziału przez wszystkich aktorów życia publicznego.

W Holandii istnieje instytucja spełniająca rolę sądu konstytucyjnego, o czym przypomniał m.in. tygodnik „Newsweek”. W Królestwie Niderlandów istnieje Rada Stanu, powołana przez konstytucję uchwaloną w 1814 r. Na jej czele stoi monarcha, liczy do dziesięciu członków, a współpracuje z nią około 600 ekspertów, wśród nich 250 prawników. Rada Stanu ocenia projekty legislacyjne pod względem politycznym, prawnym i formalno-prawnym, a jej opinie są wiążące dla rządu.

W praktyce w swoich opiniach Rada decyduje także o zgodności lub niezgodności ustaw z ustawą zasadniczą. W Holandii dyskutuje się, czy nie powinna zostać prawnie uznana za sąd konstytucyjny, ale dominuje przekonanie, że nie ma takiej potrzeby, skoro i tak spełnia tę funkcję. Jako sąd konstytucyjny holenderska Rada Stanu jest traktowana m.in. przez Radę Europy.


Dzień, w którym rząd Holandii będzie łamał konstytucję, ingerując w sądownictwo, to dzień, w którym wyjdę na ulicę. Nie ma wymogu w prawie, by w państwie był trybunał konstytucyjny. Ale jeśli on jest w konstytucji, to przestrzegajcie własnej konstytucji.

Frans Timmermans, Konferencja bezpieczeństwa w Monachium - 17/02/2017

fot. MSC2017


Prawda. PiS niszcząc Trybunał wielokrotnie zdeptało polską konstytucję.


Timmermans ma rację. Problemem w Polsce nie jest to, że istnieje Trybunał Konstytucyjny, ale to, że prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło i inni funkcjonariusze w Polsce wielokrotnie złamali konstytucję, nie dopełniając obowiązków i przekraczając uprawnienia:

  • Andrzej Duda nie miał prawa – ostatecznie potwierdził to Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 3 grudnia 2015 roku – nie odebrać ślubowania od trzech z pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których 8 października wybrała większość PO-PSL. Do dziś tych sędziów nie zaprzysiężono;
  • premier Beata Szydło i podlegająca jej szefowa Kancelarii Premiera, Beata Kempa nie miały prawa do zablokowania publikacji wyroków Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca i 11 sierpnia ani do opóźnienia publikacji szeregu innych wyroków, które TK wydał w 2016 roku;
  • Konstytucję łamano przyjmując w Sejmie przepisy, mające na celu uniemożliwienie Trybunałowi skuteczną analizę konstytucyjności nowych praw, czego skutkiem jest funkcjonowanie w Polsce wielu wątpliwych konstytucyjnie ustaw oraz powstawanie nowych, których konstytucyjność nigdy nie zostanie zbadana – problemy te dotyczą m.in. ustaw medialnych, ustawy o prokuraturze, „antyterrorystycznej” oraz o policji, ustawy o obrocie ziemią, wycinaniu drzew po przygotowywane prawo, podporządkowujące Krajową Radę Sądownictwa większości parlamentarnej;
  • sprzeczne z Konstytucją, wyrokami Trybunału Konstytucyjnego oraz ustawami PiS są: tryb i sam fakt objęcia przez Julię Przyłębską władzy w TK, dopuszczenie przez nią do orzekania tzw. dublerów oraz sposób zwołania posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK, który miał stwierdzić wygaśnięcie mandatu sędziego Andrzeja Wróbla.

Wszystkie te działania i zaniechania stanowią podstawę do wszczęcia wobec polityków PiS postępowań przed Trybunałem Stanu.



Runda druga, czyli kto zna lepiej polską konstytucję

Po swojej wypowiedzi Frans Timmermans dostał brawa, ale Witold Waszczykowski się nie poddał – poprosił Holendra, aby Polska sama mogła decydować o swoich sprawach.


Ale - jeszcze raz - czy my możemy przestrzegać naszej własnej konstytucji? Naszej konstytucji, nie waszej wizji naszej konstytucji.

Witold Waszczykowski, Konferencja bezpieczeństwa w Monachium - 17/02/2017

fot. MSC2017


Fałsz. PIS nie przedstawia alternatywnej interpretacji, tylko łamie prawo.


Waszczykowski jednak i tu się myli – PiS nie przedstawiło alternatywnej, dającej się obronić, spójnej interpretacji polskich przepisów prawa. Widać to było podczas postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, podczas którego reprezentujący PiS Marek Ast nie był w stanie przedstawić żadnych argumentów wspierających pomysł, by to Prawo i Sprawiedliwość wybrało pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Błąd Waszczykowskiego polega przede wszystkim na nieznajomości prawa i polskiej konstytucji, która stanowi, że w Polsce to Trybunał Konstytucyjny ma monopol na rozstrzyganie sporów kompetencyjnych między organami państwa – rząd nie może więc ani cenzurować, ani odmawiać wykonania jego wyroków.


Proszę, tak! Tylko o to was prosimy jako Komisja Europejska. Przestrzegajcie własnej konstytucji!

Frans Timmermans, Konferencja bezpieczeństwa w Monachium - 17/02/2017

fot. MSC2017


Prawda. Europa chce tylko przywrócenia przestrzegania prawa, niczego więcej


Dokładnie to wytknął natychmiast Timmermans, powołując się na opinię Komisji Weneckiej, którą przygotowano na prośbę polskiego rządu. Komisja Wenecka jednoznacznie, i to dwukrotnie, stwierdziła, że rząd Prawa i Sprawiedliwości łamie konstytucję i przedstawia absurdalną interpretację prawa, z której musi się wycofać, aby przywrócone zostały w Polsce rządy prawa.

„Jedyne, co Komisja Wenecka dostała, to wasza obraźliwa odpowiedź, nie odnosząca się do tego, co eksperci napisali do was. Rozwiążmy to, zróbmy to wspólnie” – proponował Waszczykowskiemu komisarz UE.

Tu również nie minął się z prawdą. PiS wydanie drugiej opinii Komisji Weneckiej zignorowało, a efekt kilkumiesięcznej pracy międzynarodowej klasy konstytucjonalistów nazwało „nierzetelnym i jednostronnym oraz, zawierającym błędy rzeczowe”.

„Wykracza też poza zakres wyznaczony we wniosku o zbadanie sprawy oraz ujawnia także jednoznacznie polityczne zaangażowanie ekspertów, przygotowujących tekst po stronie opozycji” – twierdziło, wbrew oczywistym faktom, PiS.



Runda trzecia, ostatnia


Ostatnią radą Komisji Weneckiej było stwierdzenie, że w Polsce trwa spór polityczny, który może zostać rozwiązany przy pomocy środków politycznych w Polsce, bez wpływu zagranicznych instytucji.

Witold Waszczykowski, Konferencja bezpieczeństwa w Monachium - 17/02/2017

fot. MSC2017


Bzdura. Komisja Wenecka stwierdziła złamanie prawa przez rząd w Warszawie.


Odpowiedź Waszczykowskiego na słowa Timmermansa to kompletny nonsens – Komisja Wenecka w marcu i październiku pisała właściwie wprost, że decyzje rządu i prezydenta w Polsce w sprawie Trybunału Konstytucyjnego za naruszenie zasad państwa prawa. O politycznym kontekście rozwiązania problemu mówiono tylko w nawiązaniu do faktu, że to prezydent i rząd PiS mogą podjąć decyzję o wycofaniu się z postępowania wbrew zasadom, którymi powinien kierować się rząd w państwie prawa.

Natomiast problemem w Polsce – i cały cywilizowany świat jest w tej sprawie zgodny – jest łamanie konstytucji, której PiS nie jest w stanie zmienić z powodu zbyt małej liczby mandatów w parlamencie.

Spór o TK – wbrew twierdzeniom Waszczykowskiego – nie jest sporem politycznym o taki lub inny kształt instytucji dbających o praworządność.


Znaleźliśmy się w alternatywnej rzeczywistości.

Frans Timmermans, Konferencja bezpieczeństwa w Monachium - 17/02/2017

fot. MSC2017


Prawda. Waszczykowski zmyślił argument, że spór o TK jest polityczny.


Timmermans nie zmarnował okazji na ostrą ripostę – wypowiedź Waszczykowskiego nazwał przeniesieniem do „alternatywnej rzeczywistości”, co wywołało falę śmiechu na widowni. Otwarcie z Waszczykowskiego śmiała się m.in. uczestnicząca w dyskusji prezydent Litwy, Dalia Grybauskaitė.


Abonament na wolność słowa

Socjolog, publicysta. Publikuje na łamach Gazety Wyborczej. Doktorant w ISNS UW.


Powiązane:

Lubisz nas?

Powiedz o tym innym