0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: @Universal Pictures@Universal Pictures

Christopher Nolan wziął najbardziej klasyczne dzieło świata, jakim niewątpliwie jest, obok „Iliady”, „Odyseja” i za jego pomocą proponuje nam nowy sposób patrzenia na otaczający świat i samych siebie. Postuluje on, że nasza pamięć i umiejętność nadawania znaczeń to jedyne narzędzia, jakie mamy jako ludzie do dyspozycji. Dlatego powrót do Itaki rekonstruuje sam Odys w formie fragmentarycznych wspomnień, a może lepiej powiedzieć „przypomnień”, które przywołuje mu pamięć. Równocześnie widz ogląda opowieść, w której równie istotne i oparte na tym samym schemacie narracyjnym są dwa inne wątki. Podróż bohatera nie dotyczy wyłącznie Odysa. Musi ją odbyć także Penelopa i Telemach.

Odys sprzed podróży i po to dwie różne osoby. Penelopa zna dawną, przedwojenną wersję swojego męża. Gdy wraca do niej, jest już innym człowiekiem.

Przemienionym przez doświadczenia, z potężnym plecakiem wojennych traum i urazów moralnych. „Podróż bohatera” jest schematem narracyjnym, który pokazuje człowieka doświadczającego sytuacji granicznej, czyli takiej, po której dotychczasowe kategorie oglądu świata stają się niewystarczające.

Konstrukcja fabuły oparta jest na założeniu, że każdy z trojga głównych bohaterów musi odbyć swoją własną podróż. Odnaleźć najgłębszą grotę i odważyć się do niej wejść. W niej czeka na każdego z nich najważniejsza próba: zmierzenie się z własnym lękami i demonami. To zawsze samotne doświadczenie, które transformuje na nowo tego, kto przez nie przechodzi. Jego finał nigdy nie jest wiadomy i przewidywalny.

Dlatego u Nolana ponowne spotkanie Odysa, Penelopy i Telemacha zabiera tyle filmowego czasu. Fizycznie mąż Penelopy wrócił. Ale Nolan daje jej i jemu filmowy czas, by oboje zobaczyli, czy dalej jest coś, co ich łączy.

W klasycznym rozumieniu „Odysei” bohaterem pierwszoplanowym był Odys. Moment przybycia do swojego domu, w którym rozpoznany zostaje przez swojego psa, ukochany przez stęsknione ramiona Penelopy i przytulony przez syna, jest sceną finałową, zamykającą całość opowieści. U Nolana scena powrotu stanowi długą część fabuły, w trakcie której nie jest oczywiste dla widza, że żona go przyjmie. Do końca Penelopa w fantastycznej interpretacji Anne Hathaway, tkwi w zawieszeniu.

Przeczytaj także:

Punkt wyjścia

Punktem wyjścia Podróży Bohatera jest „wezwanie do wyprawy” – bohater zostaje postawiony przed problemem, przygodą, wyzwaniem, które musi podjąć. Już nie może normalnie funkcjonować. Wezwanie ustanawia stawkę gry i ustala cel bohatera. W przypadku Odysa jest to fizyczny powrót do Itaki. Wezwaniem dla jego żony jest podjęcie decyzji, co dalej. Czy uznać śmierć swojego męża i oddać rękę któremuś z licznych zalotników? Czy wiernie czekać? Antinous, główny kandydat do jej ręki, słusznie zauważa: „Itaka potrzebuje króla. Ten dom potrzebuje pana. Wybierz mnie”. Odpowiada mu, że Odys wróci, ale już w rozmowie z synem się łamie. Telemach sugeruje, że przecież on może objąć tron. Królowa kręci przecząco głową: „nie oddadzą Ci władzy”.

Dla samego Telemacha wyzwaniem jest wyprawa w poszukiwaniu ojca albo chociaż informacji o nim.

Perspektywa

Prof. Marek Węcowski, autor książki „Homer na nasze czasy” zestawiając epos Homera z filmem, wskazuje w tym drugim na technikę narracyjną, polegająca na opowiadaniu z perspektywy Odyseusza, który sobie przypomina. To pozwala na dużym ekranie podkreślić subiektywność opowieści: „Nie wiemy, czy Odys naprawdę spotkał Lajstrygonów, czy naprawdę Scylla zjadła mu towarzyszy. Nawet nie jesteśmy pewni, w jakich okolicznościach oni przestali mu towarzyszyć. Nie wiemy na przykład, czy po prostu go nie zostawili gdzieś, mając go za przeklętego”. Bez względu na to, co się wydarzyło, jest to wątek wyjścia jednostki ze wspólnoty, która daje poczucie bezpieczeństwa. Bo w oblicze nieznanego i ryzykownego zawsze stoimy sami twarzą w twarz. Dlatego trzygodzinna „Odyseja” pokazuje samotność Odysa, Penelopy i Telemacha, którzy na koniec mogą się spotkać nie tylko fizycznie, ale też psychicznie, na płaszczyźnie wspólnych doświadczeń.

Przekroczenie pierwszego progu

Kolejne etapy podróży polegają na tym, że bohater działa, i przez działanie rozpoznaje siebie w nowych okolicznościach i kontekstach: w przypadku Odysa to spotkanie z Cyklopem, wizyta u Kirke, która przemienia jego żołnierzy w świnie, wizyta na wyspie Boga Słońca i spożycie przez jego towarzyszy mięsa świętej krowy.

W tym czasie Penelopa tka całun i pruje go w nocy, ale równocześnie rozważa, co jest najlepsze dla jej królestwa. U niej wyzwaniem jest też rola matki. Nolan poświęca bardzo dużo czasu ekranowego na ukazanie głębokiej relacji między matką a synem. Penelopa rozrywana jest przez skrajne emocje: Z jednej strony pragnie chronić Telemacha przed brutalnością zalotników. Z drugiej – z przerażeniem obserwuje, jak chłopak dorasta, staje się porywczy i zaczyna przypominać swojego ojca, którego wojowniczy duch doprowadził rodzinę do obecnej katastrofy. Jej rozpacz osiąga apogeum, gdy Telemach sprzeciwia się jej woli i wyrusza w niebezpieczną podróż morską.

Telemach najpierw — chcąc udowodnić, że jest już dorosłym mężczyzną — próbuje fizycznie i słownie przeciwstawić się zalotnikom zgromadzonym w pałacu. Nolan ukazuje go jako młodego, zepchniętego do defensywy człowieka, który bezsilnie patrzy na to, jak pasożytniczy tłum pod wodzą Antinousa niszczy majątek jego ojca i terroryzuje dom. Bezsilny sprzeciwia się woli bóstw oraz strachowi matki i decyduje się na samodzielną, niebezpieczną wyprawę morską, aby zdobyć jakiekolwiek informacje o losie ojca. Dociera do starożytnych władców – m.in. do króla Menelaosa. To od niego dowiaduje się o potężnej, mrocznej sile krążącej po morzach i zyskuje bezcenną lekcję dojrzałości oraz mądrości od starszych przywódców.

Sprzeciwianie się wyzwaniu

Gdy Zeus zniszczył ostatni statek Odysa, ten zrobił sobie tratwę z resztek swojego statku. Przez dziewięć dni dryfował i wiosłował, a dziesiątego dnia morze wyrzuciło go na brzeg Ogygii, wyspy zamieszkanej przez nimfę Kalipso. U Homera nie ma wyraźnego doprecyzowania, czy był jej więźniem, czy został z nią z własnej woli. Faktem jest, że nimfa ocaliła Odyseusza i pielęgnowała go przez pierwsze dni. Odyseusz jest bohaterem roztropnym. Potrafi przewidzieć, co się wydarzy. Zalepia swoim towarzyszom uszy woskiem, by nie dali się zwieść syreniemu śpiewowi. Sam jednak — jako ten, który prowadzi statek — pozwala się przywiązać do masztu. Słyszy więc nęcące pieśni, ale równocześnie steruje statkiem. Z tamtej przygody wychodzą zwycięsko, ale ileż można walczyć. Pada w ramiona pięknej nimfy i zostaje u niej na długo. Kalipso klei wewnętrzne i zewnętrzne pęknięcia Odyseusza.

Pobyt na rajskiej wyspie jest odpowiednikiem momentu w Podróży Bohatera zwanego „sprzeciwieniem się wyzwaniu”.

To taki moment w nas samych, gdy chcemy uciec, zapomnieć o tym, do czego jesteśmy wzywani przez los. Odyseusz jest wyczerpany. Samotny. Jedyną jego towarzyszką jest Atena, która tylko potwierdza wzrokiem albo zatwierdza gestem jego działania. Nic dziwnego, że ma dość. Chce odpocząć. Wycofać się z walki. Odciąć od bodźców. W tym etapie podróży jej bohater nie chce patrzeć na zobowiązania, które ma.

Kalipso to uwodzicielka, przeciwieństwo Penelopy, którą konstytuuje tworzenie wspólnoty, w tym rodziny. Karmi ona Odysa kwiatem lotosu, który sprawia, że traci pamięć. Gdy ją odzyskuje, nie może już uciec przeznaczeniu. Kalipso pyta go wtedy: „powiedz, co pamiętasz?”. W odpowiedzi słyszy „Żonę. Syna”. Dopytuje: „A potem?”. Odys na to: „wygraliśmy wojnę. Pomóż mi wrócić”. Charlize Theron jest piękna, zmysłowa, ale widzimy ich relacje już w momencie, gdy wraca mu pamięć i dla obu stron oczywiste jest, że ich związek nie przetrwa, a on wróci do żony i swojego przeznaczenia. U Homera Odyseusz, wiedząc, że nie jest w stanie samodzielnie opuścić wyspy, prosi o pomoc Atenę, a ta skutecznie interweniuje u swojego ojca Zeusa. Do Kalipso zostaje wysłany Hermes z informacją, że decyzją najwyższego z bogów ma ona wypuścić Odyseusza. Nolan pomija ten wątek. Odyseusz, odzyskując pamięć, odzyskuje też sprawczość. Opuszcza sielankową wyspę i piękną kochankę, by wrócić do żony.

Penelopa i Kalipso prezentują dwa kobiece archetypy, które w indywidualnej podróży mężczyzny podświetlają dwie różne jakości, niezbędne do tego, by w pełni stać się człowiekiem. Pierwsza pozwala mu realizować potrzeby posiadania wspólnoty. Druga — rozwinąć indywidualne jakości. Nie oznacza to oczywiście, że każdy mężczyzna potrzebuje kochanki i żony, tylko że w opowieści homeryckiej te dwie jakości tak są reprezentowane. Tworzymy bezpieczne światy, które każdy z nas w pewnym momencie musi opuścić, udać się w nieznany i wrogi świat. Tam poznać samego siebie w innym kontekście niż dotychczasowa wspólnota, by móc do niej wrócić z czymś, co badacz mitów Joseph Campbell nazywa „eliksirem”, a co w praktyce jest nową jakością, pozwalającą wspólnocie rozwijać się w pełni.

Droga powrotna

Odys dociera do Itaki w przebraniu żebraka. Bohater musi stawić czoło konsekwencjom swej konfrontacji z siłami zła. W tym miejscu następuje największe Nolanowskie przełamanie względem oryginału. Odys masakruje zalotników. Po wszystkim Penelopa staje twarzą w twarz z mężem, który właśnie dokonał krwawej masakry w jej domu. Dociera do niej, że człowiek, na którego czekała 20 lat, stał się maszyną do zabijania. Podczas wstrząsającej rozmowy Odyseusz wyznaje jej swoje zbrodnie wojenne z Troi. Penelopa uświadamia sobie mroczną prawdę – to jej mąż i jego armia byli niszczycielską siłą, która sprowadziła gniew bogów na basen Morza Śródziemnego.

Prof. Węcowski przywołuje w tym kontekście postać psychiatry klinicznego z Bostonu, Jonathana Shaya, który wykorzystuje między innymi „Iliadę” i „Odyseję” do przepracowania traumy z weteranami. Ta trauma wynika z tego, że reguły obowiązujące na wojnie są zupełnie inne od reguł obowiązujących w czasie pokoju. Odys wraca do normalnego świata z ciężkim plecakiem doświadczeń i pytaniem, czy reintegracja jest w ogóle możliwa. Czy będą mieli z Penelopą jeszcze jakiś pomost porozumienia? Odyseusz u Nolana to nie jest Odyseusz, który wiele wycierpiał, wiele zniósł. To jest Odyseusz, który również zadał wiele cierpień.

To także spotkanie mężczyzny, który wraca do domu po kilku latach spędzonych z kochanką. W tym powrocie jest też pytanie obecne w wielu związkach, w którym partnerzy wracają do siebie po zdradzie któregoś z nich: „czy dalej mogę być atrakcyjna/y dla drugiej strony?”. Odpowiedź, którą daje Nolan, brzmi:

„jeśli w tym czasie, opuszczona partnerko, odbyłaś swoją podróż, to ponowne spotkanie po latach ma sens. I tylko wtedy”.

I wreszcie wątek męskości we współczesnym świecie. W „Odysei” z 2026 roku syn nie czeka biernie na ojca. Jego podróż polega na zostawieniu bezpiecznego świata matki i wyruszeniu na poszukiwania. W przepięknej scenie końcowej Telemach mówi „tato”, gdy podaje Odyseuszowi broń. To syn przychodzi do ojca. A następnie ojciec wycofuje się z jego życia, jakby mówił: „teraz twój czas”. Zabiera matkę na okręt i wyruszają w kolejną podróż, być może ku sobie.

Nolan zrobił film – przewodnik po współczesnym świecie. Odyseusz jest traumatyzowanym wojnami żołnierzem, który wraca na rodzinne łono, ale nie wchodzi pewny siebie przez otwarte drzwi. Wchodzi bokiem, rozpoznany tylko przez ukochanego psa Argosa i przygląda się światu, który zastał po latach, zastanawiając się, czy dalej jest w nim na niego miejsce. Przygląda się swojej żonie, czy dalej to jest jego żona i synowi, czy ten dorósł już na tyle, by przejąć rolę przewodnika swojej społeczności, i by stary ojciec mógł z matką udać się w kolejną podróż, tym razem może do głębi dojrzałego, doświadczonego związku.

Ten świat zaraz spotka się z ogromnym problemem poranionych wojną mężczyzn, jeśli zakończy się wojna w Ukrainie, w Strefie Gazy, czy gdzie indziej. Wrócą do swoich domów, niepoznawani przez własne dzieci, do żony, która w tym czasie, gdy byli na wojnie, radziła sobie po swojemu. Jej doświadczenia też ją uformowały. Spotkają się po latach z tym samym pytaniem, które towarzyszy spotkaniu Penelopy i Odyseusza: „czy my mamy jeszcze ze sobą coś wspólnego?”.

Na zdjęciu Małgorzata Majewska
Małgorzata Majewska

Językoznawczyni, wykładowczyni Uniwersytetu Jagiellońskiego, badaczka komunikacji w relacjach i autorka książek o języku. Od ponad dwudziestu lat zajmuje się analizą tego, jak słowa ujawniają emocje, budują więź lub prowadzą do konfliktów. W swojej pracy naukowej i dydaktycznej przyglądała się m.in. terapiom rodzin i komunikacji w związkach. Jest autorką książek „Mówię, więc jestem” oraz „Zacznij mówić własnym głosem”, poświęconych językowi uzależnienia i współuzależnienia. Prowadzi również kanał YouTube „Między zdaniami”, w którym w przystępny sposób opowiada o psychologicznych aspektach języka.

Komentarze