Odnowiona KRS zebrała się na pierwszym posiedzeniu. Wybrano jej władze z przewodniczącym sędzią SN Dariuszem Zawistowskim. Rada uznała też, że Schab, Radzik i Lasota nie są już rzecznikami dyscyplinarnymi dla sędziów. Zaś Sejm wybrał nowego sędziego TK Sławomira Patyrę.
To ważny dzień w historii Krajowej Rady Sądownictwa. W czwartek 11 czerwca 2026 roku po raz pierwszy zebrała się odnowiona Rada, co zamyka trwający 8 lat okres działalności nielegalnej neo-KRS. To też ważny krok do odbudowy sądów. Bo neo-KRS robiła co mogła, by utrudnić przywracanie praworządności przez rząd Koalicji.
Ponadto KRS ma ważną rolę w wymiarze sprawiedliwości. Nie tylko daje nominacje sędziom, ale też ma bronić niezależności sądów. Neo-KRS owszem dawała nominacje, ale często tylko „swoim” sędziom. A niezależności sędziów nie chroniła. Pozwalała na ich represje za czasów PiS, nawet je inicjując.
Teraz odchodzi to do przeszłości. W środę neosędzia SN Zbigniew Kapiński, który jest nowym prezesem SN, rozpoczął obrady KRS. Jego rola była prosta. Miał zwołać pierwsze posiedzenie i przeprowadzić wybór przewodniczącego Rady. I to zrobił. Co ważne Kapiński nie robił problemów ze zwołaniem posiedzenia, co jest odbierane jako koncyliacyjny gest.
Przewodniczącym odnowionej KRS został legalny sędzia SN Dariusz Zawistowski. To doświadczony sędzia Sądu Najwyższego, cieszący się autorytetem. Zaczynał w latach 80. XX wieku jako asesor w Sądzie Rejonowym w Jaworze. Potem pracował w sądach w Lubinie i w Legnicy. W latach 1997-2005 był sędzią Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.
Do Sądu Najwyższego został powołany w 2005 roku. Trafił do Izby Cywilnej. Został też członkiem KRS, której od 2015 roku był przewodniczącym. Na początku 2018 roku PiS, łamiąc Konstytucję, rozwiązał KRS w trakcie kadencji i zastąpił ją nielegalną neo-KRS, obsadzoną głównie sędziami, którzy poszli na współpracę z resortem Ziobry.
W latach 2016-21 Zawistowski był prezesem Izby Cywilnej SN. Za władzy PiS angażował się w obronę praworządności. Podległa Ziobrze Prokuratura Krajowa prowadziła śledztwo, w którym szukano pretekstu do stawiania Zawistowskiemu zarzutów. Po zmianie władzy PiS śledztwo umorzono.
Na pierwszym posiedzeniu KRS wybrano też zastępców przewodniczącego.
Zostali nimi stołeczny sędzia Wojciech Buchajczuk i sędzia NSA Aleksandra Wrzesińska-Nowacka. Wybrano też Prezydium Rady. Oprócz przewodniczącego i dwóch wiceprzewodniczących weszli do niego znani z obrony praworządności i represjonowani za władzy PiS sędziowie – Monika Frąckowiak z Poznania i Bartłomiej Starosta z sądu w Sulęcinie. Do Prezydium wybrano też sędzię Agnieszkę Kobylińską-Bortkiewicz z sądu wojskowego w Warszawie.
Zasiadający w Radzie Grzegorz Ksepko – przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego – startował zarówno na stanowisko wiceprzewodniczącego, jak i do Prezydium. Ale nie dostał wystarczającego poparcia. Na pierwszym posiedzeniu przyjęto też kilka ważnych uchwał. Piszemy o nich dalej.
Ponadto Rada pozytywnie zaopiniowała na nowego rzecznika KRS, sędziego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Jarosława Łuczaja, a na jego zastępcę Bartłomieja Starostę.
Na początku obrad był minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, który z urzędu jest członkiem KRS, ale na posiedzenia neo-KRS nie przychodził.
Był też były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS Łukasz Piebiak, główna postać w aferze hejterskiej. Tak się złożyło, że siedzi obok sędziego Starosty, który jest jedną z ofiar afery hejterskiej. Ofiarą tej afery jest też członkini Rady, sędzia Frąckowiak.
Piebiaka do KRS wskazał klub PiS. Na posiedzeniu zabierał głos, zgłaszał uwagi. Podobnie jak wskazany przez klub Konfederacji, neo-sędzia Łukasz Zawadzki z Opola. Ale dyskusja była spokojna. Oprócz uszczypliwości nie było awantur. Piebiak też starał się być merytoryczny i spokojny.
Kolejne posiedzenie w poniedziałek.
Rada chce się zająć pilną sprawą starszych sędziów, których neo-KRS wypchnęła w stan spoczynku. Chcieli oni dalej orzekać, ale podpadli tym, że bronili praworządności lub stosowali prawo europejskie. Takich sędziów jest ok. 150. Rada będzie chciała przywrócić ich do orzekania.
Priorytetem będzie też obsadzenie blisko tysiąca wolnych miejsc w sądach. Minister sprawiedliwości nie ogłaszał na nie konkursów, by neoKRS nie produkowała kolejnych wadliwych neosędziów.
W czwartek 11 czerwca 2026 roku Sejm głosami Koalicji wybrał też nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. To dr hab. Sławomir Patyra, konstytucjonalista związany z UMCS, gdzie jest prodziekanem wydziału prawa. Jest członkiem zarządu Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego. W 2021 roku z ramienia KO był kandydatem na RPO. Ale nie został wybrany.
Patyra został wybrany na miejsce sędziego TK Andrzeja Zielonackiego (w Sejmie wybrał go PiS), któremu skończyła się kadencja. Prezydent Karol Nawrocki nie ma podstaw do blokowania przyjęcia ślubowania od Patyry. Tym bardziej że Sejm wyboru na zwolnione przez Zielonackiego stanowisko w Trybunale dokonał od razu.
Patyra jest już siódmym, nowym sędzią TK. Wszyscy zostali wybrani przez Sejm głosami Koalicji w 2026 roku. Czterech z nich nie chce uznać prezes TK Bogdan Święczkowski, bo prezydent Nawrocki nie przyjął od nich ślubowania. Ci sędziowie walczą o dopuszczenie do orzekania, złożyli ślubowanie zastępcze.
Na zdjęciu u góry sędzia SN i nowy przewodniczący KRS Dariusz Zawistowski. Fot. Mariusz Jałoszewski.
Na pierwszym posiedzeniu odnowionej KRS przyjęto też kilka uchwał. W jednej z nich Rada uznała, że decyzje ministra sprawiedliwości z 2025 roku o odwołaniu ze stanowiska głównego rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba i jego dwóch zastępców Przemysława Radzika i Michała Lasoty, są skuteczne.
KRS uznała, że skoro ustawa o ustroju sądów powszechnych daje ministrowi prawo do ich powołania, to ma on też prawo do ich odwołania.
Tym bardziej że nie mają oni kompetencji, by te stanowiska piastować. Nie mają bowiem nieskazitelnego charakteru i nie spełniają najwyższych standardów etycznych. To oni odpowiadają za masowe represje za władzy PiS wobec sędziów, którzy bronili praworządności. W uchwale zarzucono, że w rażący sposób sprzeniewierzyli się oni zasadom niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Z uchwały wynika też, że głównym rzecznikiem dyscyplinarnym jest teraz Joanna Raczkowska, a jej zastępcami są Tomasz Ładny i Grzegorz Kasicki.
Ta uchwała nie została przyjęta przypadkiem. KRS zapewnia biuro i obsługę administracyjną głównemu rzecznikowi i jego zastępcom. A Schab, Radzik i Lasota nadal zajmują biuro. Bo nie uznają swojego odwołania. Okupują siedzibę i dalej stawiają zarzuty sędziom.
Robią to nawet mimo tego, że na początku czerwca 2026 roku i tak skończyła się kadencja Schaba. On uważa, że przestanie być rzecznikiem, gdy minister powoła nowego, jego zdaniem legalnego. Nie uznaje Raczkowskiej.
Do tej pory ochronę Schabowi i zastępcom dawała przewodnicząca neo-KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka. Ta ochrona właśnie się skończyła. Można się spodziewać, że wkrótce stracą oni dostęp do siedziby.
Są też pierwsze zmiany personalne w siedzibie KRS. Szefem biura prezydialnego Rady był neosędzia Przemysław Wypych z Krakowa. Zajmował to stanowisko, choć już dawno minister sprawiedliwości cofnął mu delegację do pracy w tym organie. Nie miał też na to zgody prezesa swojego sądu.
Wypych pracował jednak w neo-KRS, bo pozwalała mu na to Pawełczyk-Woicka. Nie czekał jednak na wybór nowych władz KRS. Dzień wcześniej sam złożył rezygnację. Teraz za nielegalną pracę w neo-KRS może jednak mieć postępowanie dyscyplinarne.
Ponadto na pierwszym posiedzeniu odnowionej KRS przyjęto uchwałę, w której podziękowano obywatelom, naukowcom, prawnikom, czy organizacjom pozarządowym za obronę — za władzy PiS — praworządności, państwa prawa i niezależności sądów.
W uchwale napisano: „Krajowa Rada Sądownictwa wyraża wdzięczność obywatelom Rzeczpospolitej Polskiej, organizacjom społecznym, pracownikom nauki i przedstawicielom zawodów prawniczych, a także międzynarodowym organizacjom prawniczym, instytucjom i prawnikom z całego świata, którzy w czasie kryzysu praworządności, będącego następstwem działań władzy politycznej począwszy od 2015 roku, solidarnie stawali w obronie zasad państwa prawa, niezależności sądów i niezawisłości sędziów w Polsce.
Postawa obywateli uczestniczących w debacie publicznej i pokojowych protestach miała szczególne znaczenie dla obrony praworządności. Rada oddaje szacunek sędziom, którzy — niezależnie od presji instytucjonalnej, dyscyplinarnej, medialnej i politycznej — pozostali wierni rocie ślubowania sędziowskiego oraz wartościom wynikającym z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, prawa Unii Europejskiej i Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności”.
Przyjęto też uchwałę programową. Zawarto w niej najważniejsze cele i zadania, którymi chce zająć się odnowiona KRS. W uchwale tej uznano przynależność Polski do wspólnoty prawa europejskiego i UE. Podkreślono, że sędziowie polscy są też sędziami unijnymi. Uznano, że neo-KRS była upolityczniona i sprzeczna z Konstytucją.
By teraz odbudować autorytet KRS i zaufanie obywateli do wymiaru sprawiedliwości uchwalono, że:
Sądownictwo
Karol Nawrocki
Waldemar Żurek
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Prezydent
Sejm X kadencji
Trybunał Konstytucyjny
praworządność
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze