Porażka zbiega Romanowskiego. Sąd odmówił uchylenia ENA, bo nie ma pewności, że jest w Naddniestrzu
Marcin Romanowski z PiS nadal będzie ścigany ENA. Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że nadal istnieje podejrzenie, że wykorzysta on teren UE do ukrywania się przed zarzutami i aresztem za aferę Funduszu Sprawiedliwości
Wniosek o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania stołeczny sąd okręgowy odrzucił w czwartek 27 sierpnia 2026 roku. Wniosek złożył obrońca byłego wiceministra sprawiedliwości w rządzie PiS Marcina Romanowskiego – na zdjęciu u góry – czyli adwokat Bartosz Lewandowski.
Sędzia Tomasz Grochowicz orzekł, że nie ma podstaw do uchylenia. Uznał, że „aktualne miejsce pobytu ściganego nie zostało w sposób kategoryczny ustalone i potwierdzone. Jednocześnie nie ma żadnego jednoznacznego i niezaprzeczalnego dowodu wskazującego na fakt opuszczenia terytorium Unii Europejskiej przez ściganego”.
Sędzia podkreślił, że przepisy do wydania ENA przewidują wykazanie „podejrzenia możliwości przebywania” na terenie UE. Gdy wydawano ENA, Romanowski był w Budapeszcie, skąd uciekł po przejęciu władzy przez Pétera Magyara. Sędzia dodał, że przepis to regulujący „jest konstrukcją o bardzo niskim stopniu kategoryczności i podwójnej warstwie niepewności”.

Komentarze