Aborcja znów miała trafić na sejmową komisję. Posiedzenie odwołano. Kotula: „Skrajnie niepoważny ruch”
Po dwóch latach przerwy komisja pracująca nad zmianami prawa aborcyjnego miała wznowić posiedzenia. Na pierwszy ogień szykowano dwa projekty będące efektem negocjacji wewnątrz koalicji rządzącej. W piątek po południu posiedzenie odwołano. Kotula dla OKO.press: „Moim zdaniem decyzja o odwołaniu posiedzenia Komisji jest polityczną decyzją środowiska KPRM”
Po ponad dwóch latach przerwy sejmowa Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży miała wznowić prace. Na poniedziałek, 14 września 2026 roku, planowano ponowne wzięcie przez posłanki i posłów na tapet tematu aborcji. „Planowano”, bo posiedzenie nie dojdzie do skutku. Zostało odwołane w piątek późnym popołudniem.
Katarzyna Kotula komentuje: „Moim zdaniem decyzja o odwołaniu posiedzenia Komisji jest polityczną decyzją środowiska KPRM. To decyzja kierowana tym, że panowie politycy boją się – tak naprawdę nie wiadomo, czego. To decyzja szkodliwa dla kobiet, dla debaty o aborcji i dla prawa aborcyjnego”.
Odwołanie planowanego posiedzenia było dla dużej części posłanek i posłów zaskoczeniem. „Jeszcze dziś wraz z Anną Marią Żukowską widziałyśmy się w tej sprawie z Włodzimierzem Czarzastym. Dziś też zakomunikowałyśmy ostateczne uzgodnienia ministrom Lewicy i całemu klubowi. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Najpóźniej na kolejnym posiedzeniu miało się odbyć głosowanie obu projektów” – podsumowuje Katarzyna Kotula.

Komentarze