Może i bijemy dzieci, ale za to piecza zastępcza jest niedofinansowana. Prawa dziecka w Polsce wciąż leżą
Polakom wciąż zdarza się bić dzieci, rodzin zastępczych jest za mało, młodzi ludzie wychodzący z pieczy nie mają wsparcia, a najmłodsi migranci nie są chronieni. Polska od dawna słyszy od ONZ, co powinna zmienić. Organizacje pozarządowe sprawdziły, ile przez ostatnie lata udało się zrobić z zaleceniami Komitetu Praw Dziecka. Wynik nie daje powodów do dumy
Polacy biją dzieci, nic nie robią sobie z dyskryminacji i nie chronią małoletnich na granicy. Piecza zastępcza wciąż przymiera głodem, a losy wchodzących w dorosłość wychowanków placówek zdają się pozostawać poza obszarem zainteresowań rządzących. W całym kraju znajdują się jedynie trzy (sic!) interwencyjne ośrodki preadopcyjne. Coraz więcej dzieci jest porzucanych bezpośrednio po urodzeniu.
Koalicja Organizacji Pozarządowych monitorujących wdrażanie Konwencji o Prawach Dziecka w Polsce przygotowała raport „Zalecenia Komitetu Praw Dziecka ONZ dla Polski. Ocena realizacji i rekomendacje dla władz”, którego wnioski nie napawają optymizmem. Podsumowała je podczas zeszłotygodniowego posiedzenia sejmowej Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży.
Okazuje się, że polskim politykom nie wystarczy podać rozwiązania na tacy i zaserwować konkretne zalecenia. Mimo jednoznacznych wskazówek ze strony ONZ Polska nadal mierzy się z trudnościami w wypełnianiu założeń Konwencji o Prawach Dziecka. Część uwag ignorujemy od ponad dekady.

Komentarze