Państwo pięści, nie prawa? Prezydent dał przyzwolenie na przemoc [WIDZĘ TO TAK]
Prawo i procedury są dla słabych, silni stosują przemoc – taki przekaz dał prezydent Nawrocki obywatelom, wchodząc siłowo do Trybunału Konstytucyjnego. Trudno znaleźć słowa, by opisać, jak niszczące dla państwa i społeczeństwa jest takie podejście.
31 października obudziliśmy się w innym państwie. To, co wydarzyło się w nocy pod Trybunałem Konstytucyjnym, było punktem krytycznym. Oto prezydent – mimo że ma do dyspozycji wiele narzędzi prawnych i dyplomatycznych – przed napotkaną przeszkodą użył siły fizycznej. A ponieważ przeszkodę stanowili ludzie, przedarł się bezpośrednio przez nich.
Oryginalne nagrania z nocy z 30 na 31 października jednoznacznie pokazują przebieg zdarzenia. Prezydent Karol Nawrocki wszedł do budynku TK, nie zważając na żadne przeszkody. Naparł na stojących przed nim sędziów, w tym na sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Ta odepchnęła go dłońmi. W kolejnej sekwencji prezydent chwycił dwiema rękami ramię sędzi, zacisnął na nim dłonie i używając siły, przesunął Korwin-Piotrowską na bok. Dzięki temu przedarł się do budynku razem ze swoją świtą.
„Widzę to tak” to cykl, w którym od czasu do czasu pozwalamy sobie i autorom zewnętrznym na bardziej publicystyczne podejście do opisu rzeczywistości. Zachęcamy do polemik.

Komentarze