Paradoksalnie ignorowanie wyroku TSUE przez KRS oraz Izbę Dyscyplinarną SN ułatwi wydanie wyroku Sądowi Najwyższemu. Zwłaszcza że dostał szczegółowe wskazówki, jakimi kryteriami ma się kierować. Operacja rybołówcza została zainicjowana zarówno w TSUE, jak i w Polsce - zobacz, na czym polega. I dlaczego zdaniem prof. Łętowskiej wkraczamy w cień Polexitu

Ryba czy wędka? Tak najbardziej lapidarnie można określić oczekiwania i oceny wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada 2019 roku w odpowiedzi na pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego (C-585/18, C-624/18 i C-625/18).

Apetyt na rybę – lub strach przed tym daniem, w zależności od tego, kto dokonywał oceny – wzbudziła  ujawniona w czerwcu 2019 opinia Rzecznika Generalnego TSUE prof. Jewgienija Tanczewa, iż Izbie Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym brak cech niezawisłego sądu, a nowa KRS nie ma przymiotów niezależności, wymaganych dla organów biorących udział w procedurze powoływania sędziów.

„Trybunał dostarcza sądom krajowym elementów wykładni prawa Unii”

Oczekiwania uzyskania od Wielkiej Izby gotowego dania były jednak nierealne, skoro luksemburski Trybunał odpowiadał na pytanie prejudycjalne, czyli w procedurze, o której mowa w art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

  • Zobacz artykuł 267 Traktatu o Funkcjonowaniu UE o pytaniach prejudycjalnych

    Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest właściwy do orzekania w trybie prejudycjalnym:
    a) o wykładni Traktatów;
    b) o ważności i wykładni aktów przyjętych przez instytucje, organy lub jednostki organizacyjne Unii;

    W przypadku gdy pytanie z tym związane jest podniesione przed sądem jednego z Państw Członkowskich, sąd ten może, jeśli uzna, że decyzja w tej kwestii jest niezbędna do wydania wyroku, zwrócić się do Trybunału z wnioskiem o rozpatrzenie tego pytania.

    W przypadku gdy takie pytanie jest podniesione w sprawie zawisłej przed sądem krajowym, którego orzeczenia nie podlegają zaskarżeniu według prawa wewnętrznego, sąd ten jest zobowiązany wnieść sprawę do Trybunału.

    Jeżeli takie pytanie jest podniesione w sprawie zawisłej przed sądem krajowym dotyczącej osoby pozbawionej wolności, Trybunał stanowi w jak najkrótszym terminie.

Pytającemu sądowi udziela się  bowiem odpowiedzi, a nie rozstrzyga za niego sprawę, którą pytający ma rozstrzygnąć, gdy już odpowiedź uzyska.

Przecież nawet, gdyby TSUE podzielił w tekście uzasadnienia wyroku pogląd Rzecznika Generalnego Tanczewa, to i tak Sąd Najwyższy musiałby sam orzec w sprawie, w której zadał pytania. Europejski sąd napisał wyraźnie, że „Trybunał dostarcza sądom krajowym elementów wykładni prawa Unii, które są im niezbędne do rozstrzygnięcia zawisłych przed nimi sporów”.

  • Punkty 69-70 i 99 wyroku TSUE z 19 listopada 2019 roku

    69. Tymczasem zgodnie z utrwalonym orzecznictwem procedura ustanowiona w art. 267 TFUE jest instrumentem współpracy pomiędzy Trybunałem i sądami krajowymi, dzięki któremu Trybunał dostarcza sądom krajowym elementów wykładni prawa Unii, które są im niezbędne do rozstrzygnięcia zawisłych przed nimi sporów (wyrok z dnia 19 grudnia 2013 r., Fish Legal i Shirley, C‑279/12, EU:C:2013:853, pkt 29 i przytoczone tam orzecznictwo).

    70. W tym względzie należy przypomnieć, że odesłanie prejudycjalne nie ma służyć wydawaniu opinii doradczych w przedmiocie pytań ogólnych i hipotetycznych, lecz ma być podyktowane potrzebą skutecznego rozstrzygnięcia sporu (wyrok z dnia 10 grudnia 2018 r., Wightman i in., C‑621/18, EU:C:2018:999, pkt 28 i przytoczone tam orzecznictwo). Jeżeli okaże się, że zadane pytanie w sposób oczywisty nie ma już znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu, Trybunał powinien orzec, że nie ma potrzeby orzekania w sprawie (zob. podobnie wyrok z dnia 24 października 2013 r., Stoiłow i Ko, C‑180/12, EU:C:2013:693, pkt 38 i przytoczone tam orzecznictwo).

    99. W niniejszych sprawach należy przede wszystkim podkreślić, że sąd odsyłający, poprzez pytania, które skierował do Trybunału, oraz poprzez wykładnię prawa Unii, o którą w tym wypadku wnosi, zmierza do uzyskania wyjaśnień nie na temat istoty zawisłych przed nim sporów, które same w sobie dotyczą innych zagadnień z zakresu prawa Unii, lecz w odniesieniu do kwestii proceduralnej, którą sąd ten powinien rozstrzygnąć in limine litis, ponieważ dotyczy ona samej właściwości tego sądu do rozpoznania tych sporów.

Przedwczesna radość lekceważących wyrok TSUE. Operacja rybołówcza trwa

Gdyby zaś sam TSUE dokonał oceny KRS i Izby Dyscyplinarnej, to narażałby się na zarzut naciągania trybu postępowania.

I to zupełnie niepotrzebnie, w sytuacji, gdy przed luksemburskim Trybunałem dopiero co zawisła sprawa z wniosku Komisji Europejskiej o naruszenie przez Polskę obowiązków traktatowych, z uwagi na model odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Wyrok w tej sprawie poznamy w połowie 2020 roku.

Właściwy tu tryb określa art. 258 Traktatu o Funkcjonowaniu UE.

  • Art. 258 Traktatu o Funkcjonowaniu UE

    Jeśli Komisja uznaje, że Państwo Członkowskie uchybiło jednemu z zobowiązań, które na nim ciążą na mocy Traktatów, wydaje ona uzasadnioną opinię w tym przedmiocie, po uprzednim umożliwieniu temu Państwu przedstawienia swych uwag.

    Jeśli Państwo to nie zastosuje się do opinii w terminie określonym przez Komisję, może ona wnieść sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Ta sprawa czeka na swoją kolej. Dlatego radość uważających, że obecny wyrok TSUE niczego nie oznacza – jest przedwczesna.

Obecny wyrok najwyraźniej oznacza kolejny krok w wypracowywaniu standardu unijnego wymiaru sprawiedliwości.

Szkoda oczywiście, że akurat Polsce przypadła rola zwierzęcia laboratoryjnego. Obecny wyrok daje wędkę, a nie danie gotowe. Operacja rybołówcza została jednak zainicjowana, i to zarówno w Polsce (poprzez powinność wykonania obecnego wyroku), w TSUE – gdzie najwyraźniej gromadzi się niezbędne oprzyrządowanie.

Wędka od TSUE dla polskich sądów

W orzeczeniu z 19 listopada 2019 roku Trybunał Sprawiedliwości UE niezwykle szczegółowo i starannie wyłożył kryteria niezależności organu biorącego udział w procedurze powoływania sędziów (co ważne dla statusu KRS, pkt 133- 144) i niezawisłości sędziów (co istotne z punktu widzenia statusu sędziów Izby Dyscyplinarnej SN – pkt 145 -153), budując w ten sposób standard ocenny.

Ocena, „czy KRS daje wystarczające gwarancje niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej” powinna uwzględnić „zbieg czynników w połączeniu z okolicznościami, w jakich wyborów KRS dokonano”, TSUE wymienia te „czynniki”:

  • KRS w nowym składzie została utworzona w drodze skrócenia trwającej cztery lata kadencji członków wcześniej wchodzących w skład tego organu;
  • chociaż 15 członków KRS wybieranych spośród sędziów było wcześniej wyłanianych przez środowisko sędziowskie, to obecnie są oni desygnowani przez organ władzy ustawodawczej spośród kandydatów, którzy mogą być zgłaszani przez grupę 2000 obywateli lub 25 sędziów, co sprawia, że taka reforma prowadzi do zwiększenia liczby członków KRS z nadania sił politycznych lub przez nie wybranych do 23 z 25 członków
  • występowanie ewentualnych nieprawidłowości, jakimi mógł zostać dotknięty proces powoływania niektórych członków KRS.
  • Punkty 133-144 wyroku TSUE z 19 listopada 2019

    133. W tym względzie i w odniesieniu do samych okoliczności, w jakich doszło do powołania członków Izby Dyscyplinarnej, należy na wstępie sprecyzować, że sam fakt, iż są oni powoływani przez Prezydenta RP, nie może powodować zależności owych członków od tego organu ani budzić wątpliwości co do ich bezstronności, jeżeli po powołaniu osoby te nie podlegają żadnej presji i nie otrzymują zaleceń podczas wykonywania swoich obowiązków (zob. podobnie wyrok z dnia 31 stycznia 2013 r., D. i A., C‑175/11, EU:C:2013:45, pkt 99; a także orzeczenia ETPC: z dnia 28 czerwca 1984 r. w sprawie Campbell i Fell przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, CE:ECHR:1984:0628JUD000781977, § 79; z dnia 2 czerwca 2005 r. w sprawie Zolotas przeciwko Grecji, CE:ECHR:2005:0602JUD003824002, §§ 24, 25; z dnia 9 listopada 2006 r. w sprawie Sacilor Lormines przeciwko Francji, CE:ECHR:2006:1109JUD006541101, § 67; a także z dnia 18 października 2018 r. w sprawie Thiam przeciwko Francji, CE:ECHR:2018:1018JUD008001812, § 80 i przytoczone tam orzecznictwo).

    134.  Pozostaje jednak konieczne upewnienie się, że materialne warunki oraz zasady proceduralne odnoszące się do decyzji o powołaniu tych członków są sformułowane w sposób nieprowadzący do powstania w przekonaniu jednostek uzasadnionych wątpliwości co do niezależności danych sędziów od czynników zewnętrznych oraz ich neutralności względem ścierających się przed nimi interesów po tym, jak zostaną oni powołani [zob. analogicznie wyrok z dnia 24 czerwca 2019 r., Komisja/Polska (Niezależność Sądu Najwyższego), C‑619/18, EU:C:2019:531, pkt 111].

    135.W tym względzie szczególnie ważne jest to, by te warunki i zasady zostały opracowane w taki sposób, aby spełniały wymogi przypomniane w pkt 125 niniejszego wyroku.

    136. W niniejszym wypadku należy zauważyć, że art. 30 nowej ustawy o Sądzie Najwyższym określa wszystkie warunki, jakie musi spełnić osoba, aby mogła zostać powołana do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego tego sądu. Ponadto na podstawie art. 179 Konstytucji i art. 29 nowej ustawy o Sądzie Najwyższym sędziowie Izby Dyscyplinarnej są, podobnie jak sędziowie mający zasiadać w innych izbach tego sądu, powoływani przez Prezydenta RP na wniosek KRS, czyli organu, któremu na mocy art. 186 Konstytucji powierzono zadanie stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

    137.  Interwencja takiego organu w kontekście procesu powoływania sędziów może zaś, co do zasady, przyczynić się do obiektywizacji tego procesu [zob. analogicznie wyrok z dnia 24 czerwca 2019 r., Komisja/Polska (Niezależność Sądu Najwyższego), C‑619/18, UE:C:2019:531, pkt 115; zob. również, podobnie, orzeczenie ETPC z dnia 18 października 2018 r. w sprawie Thiam przeciwko Francji, CE:ECHR:2018:1018JUD008001812, §§ 81, 82]. W szczególności uzależnienie samej możliwości powołania sędziego Sądu Najwyższego przez Prezydenta RP od istnienia rekomendacji KRS w tym zakresie może w sposób obiektywny zakreślić ramy uznania, jakim dysponuje Prezydent RP przy wykonywaniu powierzonej mu w ten sposób prerogatywy.

    138. Może być tak jednak wyłącznie, w szczególności, pod warunkiem, że sam ten organ będzie wystarczająco niezależny od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz od organu, któremu ma przedłożyć taki wniosek o powołanie [zob. analogicznie wyrok z dnia 24 czerwca 2019 r., Komisja/Polska (Niezależność Sądu Najwyższego), C‑619/18, EU:C:2019:531, pkt 116].

    139. Stopień niezależności KRS od władzy ustawodawczej i wykonawczej przy wykonywaniu zadań powierzonych jej przez ustawodawstwo krajowe jako organowi, któremu na mocy art. 186 Konstytucji powierzono misję stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów, może mieć bowiem znaczenie przy dokonywaniu oceny, czy wyłonieni przez nią sędziowie będą w stanie spełnić wymogi niezawisłości i bezstronności wynikające z art. 47 karty praw podstawowych.

    140.  Do sądu odsyłającego będzie należało ustalenie – na podstawie wszystkich okoliczności zarówno faktycznych, jak i prawnych, dotyczących zarazem okoliczności, w jakich członkowie KRS zostali wybrani, oraz sposobu, w jaki organ ten konkretnie wypełnia wyznaczoną mu rolę – czy KRS daje wystarczające gwarancje niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej.

    141. odsyłający powołuje się na szereg czynników, które jego zdaniem mogą wzbudzać wątpliwości co do niezależności KRS.

    142.  W tym względzie, o ile pojedynczo każdy z wyróżnionych w ten sposób przez ten sąd czynników może sam w sobie nie podlegać krytyce i wchodzić w tym wypadku w zakres kompetencji państw członkowskich oraz dokonywanych przez nie wyborów, o tyle ich zbieg, w połączeniu z okolicznościami, w jakich wyborów tych dokonano, może jednak prowadzić do powzięcia wątpliwości co do niezależności organu biorącego udział w procedurze powoływania sędziów, nawet jeżeli taki wniosek nie nasuwałby się, gdyby czynniki te były rozpatrywane oddzielnie.

    143. Przyjąwszy takie zastrzeżenie, należy wskazać, że wśród czynników wymienionych przez sąd odsyłający istotne do celów takiej całościowej oceny mogą okazać się następujące okoliczności: po pierwsze, okoliczność, że KRS w nowym składzie została utworzona w drodze skrócenia trwającej cztery lata kadencji członków wcześniej wchodzących w skład tego organu; po drugie, okoliczność, że chociaż 15 członków KRS wybieranych spośród sędziów było wcześniej wyłanianych przez środowisko sędziowskie, to obecnie są oni desygnowani przez organ władzy ustawodawczej spośród kandydatów, którzy mogą być zgłaszani przez grupę 2000 obywateli lub 25 sędziów, co sprawia, że taka reforma prowadzi do zwiększenia liczby członków KRS z nadania sił politycznych lub przez nie wybranych do 23 z 25 członków, których liczy ten organ; a także, po trzecie, występowanie ewentualnych nieprawidłowości, jakimi mógł zostać dotknięty proces powoływania niektórych członków KRS w nowym składzie – nieprawidłowości, o których wspomina sąd odsyłający i których weryfikacji sąd ten będzie zobowiązany dokonać, jeśli zajdzie tego potrzeba.

    144. Do celów rzeczonej całościowej oceny sąd odsyłający może także zasadnie uwzględnić sposób, w jaki wspomniany organ wypełnia swoje konstytucyjne zadanie stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów oraz wykonuje swoje poszczególne kompetencje, a w szczególności, czy czyni to w sposób, który może podać w wątpliwość jego niezależność od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

TSUE zwraca też uwagę na wątpliwości wobec uprawnień Izby Dyscyplinarnej, roli jaką odegrała ona w obniżaniu wieku spoczynku urzędujących sędziów SN (co zgodnie z wyrokiem TSUE z czerwca 2019 stanowiło naruszenie nieusuwalności i niezawisłości sędziów i uchybienie Traktatowi o UE), a także zasady, że powoływani do Izby mogą być wyłącznie nowi sędziowie, dotychczasowi sędziowie SN są wykluczeni.

  • Punkty 145-153 wyroku TSUE z 19 listopada 2019

    145.  Ponadto i z uwagi na to, że – jak wynika z akt sprawy, którymi dysponuje Trybunał – decyzje Prezydenta RP w sprawach powołania sędziów Sądu Najwyższego nie mogą być przedmiotem kontroli sądowej, do sądu odsyłającego należy ustalenie, czy sposób, w jaki ustawa o KRS określa w swym art. 44 ust. 1 i 1a zakres odwołania, które przysługuje od uchwały KRS obejmującej rozstrzygnięcia w przedmiocie wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego tego sądu, umożliwia zapewnienie skutecznej kontroli sądowej takich uchwał, przynajmniej w zakresie pozwalającym na ustalenie, że nie doszło do przekroczenia uprawnień lub nadużycia władzy, naruszenia prawa lub popełnienia oczywistego błędu w ocenie (zob. podobnie orzeczenie ETPC z dnia 18 października 2018 r. w sprawie Thiam przeciwko Francji, CE:ECHR:2018:1018JUD008001812, §§ 25, 81).

    146. Niezależnie od przeprowadzenia tego badania dotyczącego okoliczności, w jakich zostali powołani nowi sędziowie Izby Dyscyplinarnej, oraz roli odgrywanej w tym zakresie przez KRS, sąd odsyłający może zostać skłoniony – dla celów ustalenia, czy ten organ sądowy i jego członkowie spełniają wymogi niezawisłości i bezstronności wynikające z art. 47 karty praw podstawowych – do wzięcia pod uwagę także innych czynników charakteryzujących wspomniany organ w sposób bardziej bezpośredni.

    147.  Dotyczy to, po pierwsze, podkreślonej przez sąd odsyłający okoliczności, że takiemu organowi w sposób szczególny przyznano, na podstawie art. 27 § 1 nowej ustawy o Sądzie Najwyższym, wyłączną właściwość w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych dotyczących sędziów Sądu Najwyższego oraz z zakresu przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku, w których to sprawach dotychczas rozstrzygały sądy powszechne.

    148. Choć ta okoliczność nie jest jako taka rozstrzygająca, to należy jednak przypomnieć, w szczególności jeżeli chodzi o sprawy z zakresu przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku, takie jak sprawy w postępowaniu głównym, że ich przydzielenie Izbie Dyscyplinarnej nastąpiło równolegle z przyjęciem, szeroko kontestowanym, przepisów nowej ustawy o Sądzie Najwyższym przewidujących obniżenie wieku przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego i zastosowanie owego środka wobec urzędujących sędziów tego sądu oraz przyznających Prezydentowi RP dyskrecjonalne prawo do przedłużenia czynnej służby sędziów rzeczonego sądu po ukończeniu przez nich nowo określonego wieku przejścia w stan spoczynku.

    149. W tym względzie należy zaś przypomnieć, że w wyroku z dnia 24 czerwca 2019 r., Komisja/Polska (Niezależność Sądu Najwyższego) (C‑619/18, EU:C:2019:531), Trybunał stwierdził, iż z powodu przyjęcia wspomnianych środków Rzeczpospolita Polska naruszyła nieusuwalność i niezawisłość sędziów Sądu Najwyższego i uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na mocy art. 19 ust. 1 akapit drugi TUE.

    150.Po drugie, w takim kontekście należy również zwrócić uwagę na podkreślaną przez sąd odsyłający okoliczność, że na podstawie art. 131 nowej ustawy o Sądzie Najwyższym w skład Izby Dyscyplinarnej mogą wchodzić wyłącznie nowo powołani sędziowie, z wykluczeniem tym samym sędziów pełniących już urząd na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego.

    151. Po trzecie, należy zauważyć, że chociaż Izba Dyscyplinarna została utworzona jako izba Sądu Najwyższego, to w odróżnieniu od pozostałych izb wchodzących w skład tego sądu wydaje się ona posiadać – co wynika zwłaszcza z art. 20 nowej ustawy o Sądzie Najwyższym – szczególnie wysoki stopień autonomii w ramach tego sądu.

    152. O ile każda z różnych okoliczności wskazanych w pkt 147–151 niniejszego wyroku nie może z pewnością sama w sobie i rozpatrywana odrębnie prowadzić do podania w wątpliwość niezależności organu takiego jak Izba Dyscyplinarna, o tyle ich zbieg mógłby prowadzić do innego wniosku, zwłaszcza gdyby wspomniane wyżej badanie dotyczące KRS miało ujawnić brak niezależności tego organu od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

    153. Tak więc do sądu odsyłającego będzie należało przeprowadzenie oceny, z uwzględnieniem w razie potrzeby konkretnych powodów lub celów, które będą podnoszone przed tym sądem w celu uzasadnienia niektórych ze spornych środków, czy zbieg czynników wymienionych w pkt 143–151 niniejszego wyroku i wszystkich innych należycie wykazanych istotnych okoliczności, o których sąd ten poweźmie wiadomość, może wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości co do niezależności Izby Dyscyplinarnej od czynników zewnętrznych, w szczególności od bezpośrednich lub pośrednich wpływów władzy ustawodawczej i wykonawczej, oraz jej neutralności względem ścierających się przed nią interesów, i prowadzić w ten sposób do braku przejawiania przez ten organ oznak niezależności lub bezstronności, co mogłoby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w jednostkach w społeczeństwie demokratycznym.

Wykorzystanie tych kryteriów leży w rękach organów krajowych. TSUE bowiem nie wyręcza organów krajowych – dostarcza im narzędzi.

Adresatem tych uwag nie jest tylko sąd zadający pytania prejudycjalne (czyli Sąd Najwyższy), ale każdy organ krajowy w zakresie swych kompetencji. Mówi o tym zasada lojalności z art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej.

  • Art. 4.3 Traktatu o Unii Europejskiej

    Zgodnie z zasadą lojalnej współpracy Unia i Państwa Członkowskie wzajemnie się szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających z Traktatów.

    Państwa Członkowskie podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii.

    Państwa Członkowskie ułatwiają wypełnianie przez Unię jej zadań i powstrzymują się od podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii.

Czy Sąd Najwyższy, bezpośredni adresat odpowiedzi na pytania prejudycjalne, powinien dokonać oceny, czy KRS i Izba Dyscyplinarna SN odpowiadają bądź nie nie kryteriom wskazanym w wyroku TSUE? Czy powinien użyć checklist : porównując sytuację rzeczywistą i konkretną z abstrakcyjnym i potencjalnym modelem przedstawionym w wyroku?

Prezes Gersdorf zapowiedziała rychłe podjęcie sprawy przez SN (wyroków w trzech sprawach rozpatrywanych przez SN można się spodziewać jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia – przyp. red.).

Paradoksalnie – w sukurs SN przychodzą i KRS, i Izba Dyscyplinarna – dwa organy, których status wymaga oceny. Jak to możliwe?

KRS i Izba Dyscyplinarna… ułatwiają zadanie SN

Wyrok TSUE mocno podkreśla konieczność kompleksowej oceny statusu organu niezależnego i oddziaływań na niezawisłość sędziego.

  • Punkt 152 wyroku TSUE z 19 listopada 2019

    152.  O ile każda z różnych okoliczności wskazanych w pkt 147–151 niniejszego wyroku nie może z pewnością sama w sobie i rozpatrywana odrębnie prowadzić do podania w wątpliwość niezależności organu takiego jak Izba Dyscyplinarna, o tyle ich zbieg mógłby prowadzić do innego wniosku, zwłaszcza gdyby wspomniane wyżej badanie dotyczące KRS miało ujawnić brak niezależności tego organu od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Ocenie podlega mechanizm obejmujący nie tylko brzmienie przepisu, ale i standard stosowania, praktyka. I to w jej dynamicznym rozwoju – gromadzenie sekwencyjnie ujawniających się cech i zachowań.

To wymaga oceny także faktycznych okoliczności (takich jak m.in. występowanie efektu mrożącego) czy kształtowanie społecznego odbioru praktyki KRS (pkt 144, 152 i 153 wyroku – cytowane wyżej – red.).

Takie holistyczne podejście jest sporym wyzwaniem dla polskich sądów, nie przyzwyczajonych do finitystycznego i dynamicznego spojrzenia na własne cechy i praktykę.

Tymczasem już po wydaniu wyroku TSUE oba organy, KRS i Izba Dyscyplinarna SN dostarczają dowodów, które będą z pewnością pomocne przy ocenie dokonywanej przez SN.

Oficjalnie wedle samej KRS, wyrok TSUE jest dla niej bez znaczenia, reakcji nie wymaga. Podobnie twierdzenie zawiera oświadczenie Prezesa Izby Dyscyplinarnej SN.

Dlatego też KRS kontynuowała proces awansowania sędziów (opiniowanie kandydatur do SN), zaś Izba Dyscyplinarna obradując 21 listopada  w sprawie sędzi Aliny Czubieniak (sygnatura sprawy II DSS 2/18,)  nie uwzględniła wniosku o odroczenie postępowania do czasu, gdy SN ustosunkuje się do wyroku TSUE i wydała wyrok.

Te działania  dostarczają wymaganego przez wyrok TSUE materiału faktycznego do dokonania oceny przez Sąd Najwyższy. SN ma wszak ocenić niezależność KRS i ochronę niezawisłości sędziów (wobec działania Izby Dyscyplinarnej SN), w sposób konkretny i rzeczywisty, a nie tylko abstrakcyjny i potencjalny. Bieżąca działalność zarówno KRS, jak i Izby Dyscyplinarnej SN są więc tutaj – paradoksalnie – pomocne.

Wyrok TSUE i prawo krajowe. Wkraczamy w cień Polexitu

Wyroki TSUE w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne z natury rzeczy dotyczą wykładni prawa unijnego.

Jednak podanie szczegółowych kryteriów znaczenia niezależności organu i niezawisłości sędziów nie pozostaje bez wpływu na znaczenie prawa krajowego – zwłaszcza, że art. 173, 178 ust 1 i  186 Konstytucji odwołują się do pojęć niezależności i niezawisłości.

  • art. 173, 178 ust 1 i 186 Konstytucji

    Art. 173

    Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz.

    Art. 178

    1. Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.
    2. Sędziom zapewnia się warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków.
    3. Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

    Art. 186.

    1. Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
    2. Krajowa Rada Sądownictwa może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności z Konstytucją aktów normatywnych w zakresie, w jakim dotyczą one niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Ich interpretacja, nawiązująca do kryteriów wskazanych w wyroku TSUE – a powołuje on także bogato orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – spina zatem dwa systemy prawne: unijny i krajowy. I to też decyduje o znaczeniu wyroku TSUE z 19 listopada.

Oczywiście, do swej pełnej implementacji wyrok TSUE wymagałby także działań legislacyjnych, zmieniających reżim prawny KRS, ustawę o SN i system dyscyplinarny wobec sędziów. Ani to jednak realne, ani przewidywalne. O podjęcie stosownych działań apeluje do władz trzynaście organizacji społecznych (całe, piętnastostronicowe Stanowisko jest dostępne w Archiwum Osiatyńskiego, wraz z Załącznikiem zawierającym dodatkową argumentację – przyp.red.).

Oddzielnym problemem jest reakcja sądów. Jeżeli SN działając po orzeczeniu TSUE skorzysta z możliwości negatywnego wypowiedzenia się co do statusu KRS, zapewne pojawią się także inicjatywy innych sądów – szukających wyjaśnienia wątpliwości co do statusu orzeczeń z udziałem sędziów nominowanych z udziałem KRS.

Już jeden z sądów okręgowych – w Olsztynie- zażądał od Kancelarii Sejmu ujawnienia list poparcia nominacji do KRS, motywując to konsekwencjami orzeczenia TSUE.

Odnotować należy też inicjatywę z Izby Cywilnej SN, gdzie na tle jednej ze spraw (sygn. II CO 108/19) skierowano szereg pytań do Trybunału Konstytucyjnego, dotyczących ustalania składów orzekających z udziałem sędziów powołanych w procedurze neo-KRS.C

Czego dotyczą te pytania? Jak je ocenić biorąc pod uwagę rozbieżność ich treści i rzeczywistego znaczenia, a także ich legitymizacyjna i ceremonialna funkcja w obecnej sytuacji – to wymagałaby oddzielnej analizy.

I niestety, wszystko to oznacza nieuchronne pogłębienie chaosu w obrębie wymiaru sprawiedliwości, zarówno w osobowym, jak i w funkcjonalnym wymiarze.

Takie są skutki wydrążania z treści zasad konstytucyjnych i traktatowych. W sferze faktycznej oznacza to zaś, że wkraczamy w cień Polexitu.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Ewa Łętowska - prof. dr hab., profesor w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, członek korespondent Polskiej Akademii Umiejętności. Pierwszy rzecznik praw obywatelskich w Polsce (1988–1992), sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego (1999–2002) i Trybunału Konstytucyjnego (2002-2011).


Komentarze

  1. Stanisław Sztuber

    Nie rozumiem swoistego zawodu w porównywaniu stanowiska Rzecznika Generalnego TSUE do wyroku TSUE. Na pewno nie widzę tu sprzeczności. Wg mnie stanowisko Rzecznika Generalnego TSUE było swoistym streszczeniem wyroku – podaniem jego istoty i to w sposób zrozumiały dla laików. Natomiast sam wyrok jest napisany językiem prawniczym (innym nie mógł) bardzo wyczerpująco wyznacza zasady postępowania sądom. Wszystkim!
    Po części rozumiem rozczarowanie polityków opozycji, bo oni chcieli już, tu i teraz narzędzia do walki politycznej. Brak jest im cierpliwości. Głupotą zaś z punktu widzenia politycznego było dawanie wyraz temu rozczarowaniu, bo dano pis narzędzie i różne trolle (w tym politycy pis) próbują odwracać kota ogonem.
    Dziwi mnie natomiast postawa, niektórych prawników broniących Konstytucji czyli stojących w kontrze do dojnej zmiany. Nawet pan sędzia Laskowski, rzecznik SN dał się ponieść tej fali rozczarowania. Jedynie prof Matczak w swoich wystąpieniach wskazywał jak się naprawdę rzeczy mają. W sposób zupełnie zbieżny z tym co powyżej wyłożyła, w znakomity sposób, pani prof. Łętowska. Mam nadzieję, że decyzja sądu olsztyńskiego, jest dowodem, że sędziowie w Polsce w znakomitej większości są świadomi tego jak należy interpretować wyrok TSUE.
    Mam też oczekiwanie wobec szanownego OKO, że nie odpuści tematu i może w formie swego rodzaju kroniki będzie podawało historię egzekwowania tego wyroku przez sądy.
    Przy okazji ogromne gratulacje dla pani Bianki Mikołajewskiej i życzenia: tak trzymać!!!

    • Brat Maupy

      100% racji. Nie jestem prawnikiem, ale rozumiem, że rozwiązanie podane przez TSUE jest korzystniejsze dla polskich sądów, jeśli będą je potrafiły (raczej: chciały) stosować. Rozszerza bowiem spektrum spraw, w których można je zastosować i nie zawęża jedynie do tych tematów, które legły u podstaw wyroku.

      • Stanisław Sztuber

        Ja bym tego nie ujął tego jako rozszerzenie spektrum spraw podległych jurysdykcji sądów. Jest to raczej wykładnia tego jak sądy mają stosować posiadane uprawnienia. Biorąc jednak poprawkę na brak wiedzy prawniczej to i tak bardzo dobrze pan rozumuje. Otóż ta decyzja sądu w Olsztynie ściśle wiąże się z meritum sprawy. Należy mieć na uwadze, że mamy do czynienia z instancją odwoławczą tzn. sądem oceniającym orzeczenie pierwotne sądu niższej instancji. Sąd wyższej instancji zanim rozstrzygnie co do meritum stara się ustalić czy w ogóle powinien się tą sprawą zajmować, gdyż wątpi w to czy sędzia niższej instancji miał prawo orzekać jako powołany przez organ nieuprawniony czyli tytułujący się KRS, a nim nie będący. W celu rozwiania tych wątpliwości zażądał dostarczenia list poparcia kandydatów do tej niby-KRS.
        Na razie jednak te rozważania stały się czysto akademickie, zero stojące na czele ministerstwa hejtu niepokornego sędziego odwołało. Jednak to nie kończy sprawy. Miejmy nadzieję, że inni sędziowie się nie sKałużą.

  2. Jarle Knudsen

    Pytanie gdzie jest SN i pani Gersdorf? A nie, moment. Wyrok TSUE lezy w sejfie, wiec teraz poczekamy do swiat lub dluzej, na "ruch rzadu i czy zmieni prawo"…
    Powaznie? Ta pasywnosc pani Gersdorf jest zaskakujaca. Ponownie w kluczowych sytuacjach chowa glowe w piasek, jakby obawiala sie podjac jakakolwiek decyzje (sprzeczna z #dojnazmiana).

Lubisz nas?

Dołącz do społeczności OKO.press