Prokurator „ziobrysta” wszedł w nocy i po alkoholu do cudzego mieszkania. Sprawę szybko umorzono
W środku nocy do prywatnego mieszkania w stolicy wszedł Andrzej Golec, były szef stowarzyszenia Ad Vocem, skupiającego prokuratorów „ziobrystów”. Interweniowała policja. Prokuratura po błyskawicznym śledztwie sprawę umorzyła.
Prokurator Andrzej Golec na co dzień pracuje w biurze lustracyjnym IPN. Prokuratura wyjaśniała incydent z jego udziałem, który miał miejsce dwa tygodnie temu, 14 października 2026 roku. Policjanci po pierwszej w nocy zostali wezwani do mężczyzny, który chodził po osiedlu na warszawskim Mokotowie i wtargnął do jednego z mieszkań. Okazało się, że był to prokurator Golec.
Według portalu TVN24, który ujawnił sprawę, lokator mieszkania brał prysznic. Drzwi do mieszkania były zamknięte, ale nie na klucz. Mężczyzna zdziwił się, gdy w swoim mieszkaniu zobaczył obcą mu osobę, która miała mu się przyglądać.
Gospodarz mieszkania założył ręcznik i wezwał intruza do wyjścia. Ten miał jednak nie zareagować. W końcu zaskoczony gospodarz wypchnął nieproszonego gościa za drzwi.

Komentarze