Ważyłam 34 kg, wiedziałam, że coś mnie niszczy od środka. Nie chciałam już żyć [TAKA PANI URODA]
Byłam przekonana, że to trzustka. Kiedy obudziłam się po znieczuleniu, lekarz potwierdził moje obawy. Doszło do przewlekłego stanu zapalnego, który stopniowo niszczył narząd. Wielu lekarzy myśli, że chorują tylko mężczyźni i alkoholicy. I może właśnie dlatego nietypowe pacjentki, jak ja, często są diagnozowane później.
Z opowieści o chorobach, które zbieram do tego cyklu, wyłaniają się historie życia. Niektóre z moich bohaterek bardzo wcześnie zostają skonfrontowane z chorującym ciałem. W wieku 20 czy 30 lat zaczynają myśleć o przemijaniu.
Choroba przewlekła, na którą nie ma lekarstwa, potrafi przyspieszyć proces nauki samoświadomości. Tak jest w przypadku Julii Borowiec, bohaterki tego odcinka, która stworzyła listę jasnych i ciemnych stron swojej choroby. Czasem się z nią kłóci, częściej próbuje się z nią zakolegować.

Komentarze