Leciał ze mnie mocz, wlewał się do butów, mieszał z błotem. Ale biegłam dalej [TAKA PANI URODA]
Lekarz przepisał maść na blizny i zakazał seksu. Lekarka zarzuciła, że przesadzam. Ciągle to słyszałam – szczególnie od kobiet, które często reagowały agresywnie, jakbym mówiła o czymś nie do zaakceptowania. Nietrzymanie moczu należy do kategorii „niekobiecych”. „Kobiecość” przecież nie sika
Monika Wsuł zdecydowała się opowiedzieć o problemie z nietrzymaniem moczu pod nazwiskiem, bo uważa, że to nie wstyd. Chce w ten sposób pomóc innym kobietom.
Mnie też zdarza się – jak to się potocznie mówi – podsikiwać. Gorzej jest po porodzie, a z wiekiem problem się pogłębia. Kiedyś opiekowałam się 70-letnią kobietą, która z powodu wstydu przed kupnem pampersów, przestała wychodzić z domu. Przyznała mi potem, że to samo dotyczy wielu jej koleżanek. Wyobraziłam sobie wtedy tysiące kobiet na świecie, zamkniętych w domu, smutnych i samotnych, tylko dlatego, że o ich kłopocie mówić nie wypada.

Komentarze