“Psów się nie pali, a co dopiero ludzi”. Trzy dni w Jedwabnem
Rocznica mordu w Jedwabnem zaczyna się mszą na polu Sumlińskiego i odsłonięciem krzyża na działce Brauna. Jest dużo flag i orłów białych. Mężczyźni w koszulkach „Wyzwolony Polak Patriota”, „Nie przepraszam za Jedwabne”. Niektórzy noszą na szyi mini gaśnice. Trzy dni byłyśmy w Jedwabnem, chciałyśmy wszystko zanotować.
Na działce Grzegorza Brauna wszyscy czekają na krzyż. Miał być stawiany dziś, ale się spóźnia. Jedzie z Warszawy.
Na razie stoją postaci z dykty. Michael Schudrich, Jan Tomasz Gross, Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski.
– To aleja ojców założycieli kłamstwa jedwabieńskiego – tłumaczy nam mężczyzna w białej koszuli. Pod każdą postacią informacja czym zgrzeszyli. Na przykład: Gross, lewicowy propagandysta, sformułował kłamstwo jedwabieńskie. Schudrich, rabin, wylobbował blokadę ekshumacji. Kwaśniewski, prezydent RP, przeprosił w imieniu Polaków za zbrodnię, której nie popełnili. Komorowski to samo.

Komentarze