Publiczna i prywatna ochrona zdrowia – razem czy osobno? Nożyczkami czy skalpelem?
Nawet sztywne rozdzielenie świadczeń prywatnych od publicznych da niewiele. Pacjentów będzie się wyprowadzać do sektora prywatnego i będą to robić osoby zatrudnione w sektorze publicznym. Coś takiego powszechnie dzieje się już dzisiaj. Ale gdyby zmienić zasady finansowania (i odpisów podatkowych), to wiele mogłoby sie zmienić
Polska powinna postawić na rozwijanie mieszanego, dwusektorowego systemu ochrony zdrowia, w którym sektor publiczny i sektor prywatny będą ze sobą współpracowały i wzajemnie się uzupełniały. Tego nie da się zrobić, po prostu nakazując medykom wybór: albo pracujecie w systemie publicznym, albo prywatnym (a to zakłada teraz rząd). Operacja się powiedzie i pacjent będzie miał szansę, jeśli zaplanujemy dużo bardziej kompleksową zmianę — pisze prof. Cezary Pakulski.
Pokazuje jej elementy: ustalenie nowego koszyka świadczeń gwarantowanych i porządną ich wycenę, reorganizację zarządzania ochroną zdrowia, tak jego gospodarz w województwie widział potrzeby pacjentów i możliwości leczenia. A także nowe zasady prywatnego finansowania ochrony zdrowia i powiązania tego z systemem podatkowym.
Pokazuje, że skupienie się na najbardziej oczywistych patologiach systemu opieki zdrowotnej nie prowadzi do niczego dobrego. Polacy obejdą każde absurdalne i nieżyciowe regulacje. Lekarze nie są tu wyjątkiem. Ale sensowna reforma może dać ludziom szansę na działanie sprawiedliwe i przejrzyste.

Komentarze