Rok ministra Waldemara Żurka. Czy znajdzie sposób na barykadę Nawrockiego?
Waldemar Żurek miał być ofensywnym szeryfem praworządności. Po roku jego urzędowania kluczowe reformy w sądach blokuje prezydent. O sukcesach i granicach sprawczości ministra sprawiedliwości Anna Wójcik rozmawia z Krzysztofem Izdebskim z Fundacji Batorego
Waldemar Żurek obejmował stanowisko ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w szczególnym momencie. Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie, a nadzieje rządzącej koalicji na szybką ustawową naprawę sądownictwa zderzyły się z blokadą prezydenta Karola Nawrockiego.
Żurek miał być bardziej ofensywnym następcą Adama Bodnara. Media przedstawiały go jako szeryfa, który przyspieszy rozliczenia poprzedniej władzy i usunie z wymiaru sprawiedliwości pozostałości rządów PiS. Sam minister podtrzymywał ten wizerunek, publikując nagrania w mediach społecznościowych i sięgając po takie rekwizyty jak siekiera.
Czy Waldemar Żurek rzeczywiście okazał się ofensywnym ministrem sprawiedliwości? A może stał się zakładnikiem oczekiwań, których w demokratycznym państwie prawa nie dało się spełnić?

Komentarze