Rosja nie odpuszcza. Eskaluje w Niemczech i zbiera ukraińskie drony [POD PROGIEM WOJNY]
Coraz groźniejsze ataki sabotażowe w Europie. Niewiele brakowało, by w Niemczech eksplodował samolot z amunicją. Śledczy sprawdzają, czy za tą akcją stoi Kreml, podobnie jak za planami zamachu na niemieckiego biznesmena. Jednocześnie Rosja ma szykować operację pod fałszywą flagą.
Kończący się tydzień przyniósł nowe doniesienia o operacjach sabotażowych, realizowanych – wiele na to wskazuje – na zlecenie Rosji. Tym razem zdarzenia miały miejsce w Niemczech. Zwraca uwagę fakt, iż sabotaże zaplanowano w taki sposób, by wywołać poważne straty. Wcześniej celem podobnych akcji było głównie przestraszenie społeczeństwa na przykład przez podpalenie pustego centrum handlowego.
W najnowszych atakach najważniejsze staje się zniszczenie konkretnego obiektu, samolotu lub… człowieka. Dzięki działaniom europejskich służb akcje te wciąż jednak nie przynoszą oczekiwanego przez Kreml efektu i można je dodać do katalogu rosyjskich porażek w wojnie hybrydowej.
W tym samym czasie pojawiły się nowe ostrzeżenia przed operacją militarną pod fałszywą flagą. Wcześniej Polacy, teraz także Ukraińcy i Litwini informują, że rosyjskie wojsko szykuje się do ataku dronowego na któryś z krajów NATO. Perfidia tego scenariusza kryje się w tym, że Rosjanie zamiast własnych bezzałogowców planują użycie odzyskanych maszyn ukraińskich.

Komentarze