0:00
0:00

0:00

08 listopada 2026

Rynek w Krakowie: ślady po kulach, wywrócone stoliki, milczenie. „Nic nie będzie już takie samo”

przeczytasz w 4 minuty

Rynek Główny w Krakowie został otwarty po ponad dobie od tragicznych wydarzeń. Wciąż widać ślady po ucieczce, przewrócone stoliki, wybite szyby. W miejscu, gdzie zginęli ludzie, palą się znicze.

Google News

Przy ogródku kawiarnianym, z którego zwykle widać stojące przy Sukiennicach dorożki, zebrał się tłum ludzi. Podchodzę bliżej i już wiem dlaczego. To miejsce-symbol, bolesna pamiątka po tym, co działo się na Rynku Głównym zaledwie dzień temu. Na stolikach niedojedzone ciastka, niedopita kawa. Krzesła poprzewracane, jakby przed chwilą klienci uciekali przed zamachowcem.

Rynek Główny został otwarty przez policję o godz. 18 w niedzielę, prawie 30 godzin po tragicznym ataku. W sobotnie popołudnie do serca Krakowa wjechało czarne subaru, a jego kierowca – Michał O. zaczął strzelać na oślep. Zabił sześć osób, ranił 15. Później okazało się, że zanim wyruszył do Krakowa, zabił też swoją rodzinę.

Na miejscu tragedii pracowało siedmiu prokuratorów i policja, prowadząc oględziny miejsca zbrodni. Funkcjonariusze wyciągali z murów pociski. Wszystkie uliczki prowadzące do Rynku zamknięto, ogradzając wejście taśmami. Nadal na drogach wjazdowych stoją radiowozy, blokując jakikolwiek ruch samochodowy. Piesi, mimo gęstej mgły i zimna, przychodzą na Rynek chętnie. Część z nich po to, żeby zapalić znicz w miejscu, gdzie wszystko się zaczęło.

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Katarzyna Kojzar
Katarzyna Kojzar

Dziennikarka, reporterka, redaktorka, współkierowniczka działu społeczno-gospodarczego (razem z Jakubem Szymczakiem). Zarządza również pracą zespołu klimatycznego. W OKO.press zajmuje się przede wszystkim prawami zwierząt, ochroną rzek, lasów i innych cennych ekosystemów, a także sprawami dotyczącymi łowiectwa, energetyki i klimatu. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, laureatka Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego za reportaż o Odrze i nagrody Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego za "bezkompromisowość i konsekwencję w nagłaśnianiu zaniedbań władz w obszarze ochrony środowiska naturalnego". Urodziła się nad Odrą, mieszka w Krakowie.

Komentarze