"Rządzą nami agenci Putina". Akcja Lotnej Brygady Opozycji na 143. miesięcznicy smoleńskiej
Mimo wojny w Ukrainie i wizyty wiceprezydentki USA w Warszawie dostojnicy PiS-u z prezesem Kaczyńskim i premierem Morawieckim na czele znaleźli czas na zbożne spotkanie z okazji okrągłej 143. miesięcznicy smoleńskiej. Msza w kościele, modlitwy przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego i przy smoleńskich schodach odbywały się ze standardowym namaszczeniem.
Lotną Brygadę Opozycji policjanci otoczyli w dwie minuty. Ogrodzili taśmą, sprowadzili pirotechników i psy. Szukali w plecakach ładunków wybuchowych, choć nie jest tajemnicą, że naprawdę chodzi o znalezienie tub nagłaśniających. To prawdziwy ładunek wybuchowy na miesięcznicach. Policjanci stają na głowie, żeby prezes nie tylko nie zobaczył aktywistów, ale także ich nie usłyszał.
Lotna Brygada Opozycji: „Rządzą nami agenci Putina. Jarosław Kaczyński metodycznie niszczy wszystkie instytucje demokratycznego państwa prawnego wprowadzając putinowski model rządzenia.
Mateusz Morawiecki mimo, że wiedział o planowanej inwazji Putina na Ukrainę wstąpił do putinowskiej międzynarodówki” - odczytywali zarzuty wobec najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Policjantów jak zwykle było sto razy więcej niż demonstrantów, snajperzy strzegli prezesa z dachów, wstrzymano ruch na drogach, wszystko według stałego scenariusza, który realizowano już po raz 143.
Komentarze