Ścieki i cud w hotelu "Arłamów". Inspektorzy przyjechali w niedzielę. I w święto
„Ofiara z odrzańskich ryb nie poszła na marne. Mamy 5-minutowe okienko na zgłaszanie przypadków niszczenia środowiska do służb, bo jest w nich teraz stan permanentnego alarmu” - radzi dr Antoni Kostka. Co się wydarzyło w Arłamowie? Posłuchaj!
Wysłuchaj podcastu
"Hotel „Arłamów” od początku swojej działalności stawia na proekologiczne działania i rozwiązania. Mając szczególnie na uwadze nasze położenie w środku tak bogato przyrodniczo terenu, traktujemy środowisko z szacunkiem i dbałością. Dlatego dokładamy starań, by chronić otaczającą nas przyrodę, a także wspierać ją poprzez szeroko zakrojone działania proekologiczne" - reklamuje się hotel na swojej stronie internetowej. Ale jednocześnie wylewa ścieki do rezerwatu Turnica. I twierdzi, że to awaria.
Jak to możliwe, że luksusowy hotel używał górskiego potoku jako zrzutni szamba? A co więcej, jak to możliwe, że służby w końcu zareagowały? I to w niedzielę, i w wolny od pracy poniedziałek? Dziwi się Agata Kowalska, wyjaśnia dr Antoni Kostka z fundacji "Dziedzictwo przyrodnicze". Posłuchaj!

Komentarze