04 listopada 2022

Sędzia na medal. PiS i przyjaciele chcą odznaczyć byłego prezesa Izby Dyscyplinarnej

Choć Izba Dyscyplinarna SN, którą kierował Jan Majchrowski, została zlikwidowana, w oczach prawicy jej były prezes to dziś pierwszy polski sędzia wyklęty. Politycy, sędziowie, dziennikarze i aktywiści związani z PiS, piszą petycję do prezydenta Dudy: należy mu się medal!

Dr hab. Jan Majchrowski (na zdjęciu), prawnik i wykładowca akademicki w ostatnich latach konsekwentnie wspierał władzę PiS, legitymizując m.in. zamach na Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny. Nie dziwi zatem, że w optyce autorów petycji datowanej na 1 października 2022 jest przykładem człowieka o kryształowo czystych intencjach i niespotykanych wartościach.

139 osób, w tym liczni przedstawiciele obozu władzy, domaga się, by prezydent Andrzej Duda odznaczył Majchrowskiego państwowym orderem.

O petycji napisały już przychylne władzy PiS portale TVP.info i wPolityce.pl, a także Gazeta Lubuska.

"Profesor zawsze stawia suwerenną Polskę i jej pomyślność na piedestale. Odznacza się niezależnością sądów i odwagą głoszenia często niepopularnych, a wręcz groźnych – jak się okazuje – dla jego kariery poglądów i przekonań" - piszą o Majchrowskim autorzy, wśród których znaleźli się politycy PiS (np. Marek Kuchciński), twarze "reformy sądownictwa" (np. Łukasz Piebiak), prawicowi dziennikarze (np. bracia Karnowscy), a także Robert Bąkiewicz.

Ich zdaniem Majchrowski to "wzór zaangażowanego Polaka-patrioty", który stoczył "spektakularną samotną walkę". Mimo medialnej i środowiskowej nagonki nie zląkł się ataków, nie ugiął pod presją Strajku Kobiet i "wpływowych środowisk związanych z osobą Jerzego Owsiaka". Superlatywom nie ma końca.

Murem za sędzią wyklętym

Wśród 139 autorów petycji znaleźli się m.in. wpływowi politycy PiS:

  • wspomniany Marek Kuchciński, były marszałek Sejmu, dziś szef Kancelarii Premiera;
  • Małgorzata Gosiewska, posłanka;
  • Elżbieta Rafalska, była ministra pracy, dziś europosłanka;
  • Anna Sobecka, posłanka;
  • Anna Zalewska, była ministra edukacji, dziś europosłanka;
  • Ryszard Terlecki, wicemarszałek Sejmu;
  • Marek Pęk, senator;
  • Elżbieta Płonka, posłanka;
  • Grzegorz Tobiszewski, europoseł.

Oprócz nich także sędziowie, neo - sędziowie, prezesi sądów z nominacji resortu ministra Zbigniewa Ziobry i prawnicy, w tym "twarze" reformy sądownictwa PiS. to m.in:

  • Stanisław Piotrowicz, były poseł i prokurator z czasów PRL, dziś sędzia Trybunału Konstytucyjnego;
  • Tomasz Demendecki, sędzia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, promotor Łukasza Piebiaka;
  • Łukasz Piebiak, sędzia i były podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, bohater głośnej afery hejterskiej;
  • Maciej Nawacki, sędzia i członek neo-KRS, prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie znany z prześladowania sędziego Juszczyszyna;
  • Wojciech Sych, sędzia Trybunału Konstytucyjnego;
  • Maciej Mitera, sędzia i były rzecznik neo-KRS, były już prezes Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia;
  • Marcin Czapski, były prokurator, neo - sędzia, wiceprezes Sądu Okręgowego w Olsztynie;
  • Paweł Czubik, neo - sędzia SN. Na początku wydawał decyzje w nielegalnej Izbie Dyscyplinarnej. Ostatnio wsławił się żądaniem usunięcia z SN 30 legalnych sędziów, którzy wydali oświadczenie, że nie będą orzekać z neo - sędziami;
  • Adam Jaroczyński, były prokurator, neo - sędzia, wiceprezes Sądu Rejonowego w Olsztynie;
  • Marek Jaskulski, sędzia z Poznania, członek nowej, upolitycznionej KRS;
  • Dariusz Kliś, prezes Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze. Jak ujawniło OKO.press wraz z Onetem, był członkiem grupy dyskusyjnej na WhatsAppie Kasta/Antykasta, skupiającej sędziów popierających "reformy" i zmiany w sądach wprowadzane przez PiS;
  • Jolanta Korwin-Piotrowska, prezes Sądu Okręgowego w Białymstoku;
  • Tomasz Kosakowski, wiceprezes Sądu Okręgowego w Olsztynie, neo - sędzia. To były adwokat i były członek PiS. Gdy starał się o nominację od neo - KRS wpłacił na fundusz wyborczy PiS;
  • Tomasz Koszewski, neo - sędzia i wiceprezes Sądu Rejonowego w Olsztynie. Popierał Macieja Nawackiego w jego sporze z olsztyńskimi sędziami broniącymi praworządności;
  • Jan Leszczewski, prezes Sądu Okręgowego w Łomży;
  • Zbigniew Łupina, członek neo - KRS;
  • Arkadiusz Nikiel, notariusz. Jak ujawniło OKO.press wraz z Onetem, był członkiem grupy dyskusyjnej Kasta/Antykasta;
  • Arkadiusz Rodziewicz, prezes Sądu Okręgowego w Świdnicy, neo - sędzia;
  • Jacek Sowul, prezes Sądu Okręgowego w Suwałkach. Znany jest z uchylenia wyroku uniewinniającego działaczy KOD z zarzutu zakłócenia spotkania wyborczego PiS, po czym został powołany na prezesa sądu. Przed wydaniem tego wyroku Sowul spotkał się w Wilnie z ówczesnym wiceministrem sprawiedliwości Łukaszem Piebiakiem;
  • Stanisław Tomasik, prezes Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim;
  • Arkadiusz Ziarko, neo - sędzia z Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Apel podpisali także prawicowi dziennikarze przychylni władzy: Wojciech Biedroń, znany m.in. z afery hejterskiej publicysta wPolityce.pl, Agata Rowińska-Biedroń, redaktorka naczelna telewizji internetowej wPolsce.pl oraz bracia Jacek i Michał Karnowscy z tygodnika "Sieci".

Na tym nie koniec znanych nazwisk. Medalu domagają się Robert Bąkiewicz, prezes stowarzyszenia "Marsz Niepodległości", które skwapliwie korzysta z hojności rządzących, rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak, szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska, prezes Reduty Dobrego Imienia oraz członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski oraz Jan Szewczak, wiceprezes Orlenu.

Teraz pod petycją zbierane są jeszcze podpisy dodatkowe. Według stanu na 13:45 4 listopada zgromadzono ich 153. Na liście znajdujemy nazwisko m.in. wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli Małgorzaty Motylow. Zapytaliśmy ją, czy rzeczywiście złożyła podpis i czekamy na odpowiedź.

Ofiara medialnej nagonki

Twórcy petycji w uzasadnieniu przedstawiają obszerną biografię Jana Majchrowskiego. Dowiadujemy się, że jest on np. synem Stefana, pisarza i rotmistrza Wojska Polskiego. Autorzy petycji piszą o jego akademickich doświadczeniach w Polsce i za granicą, m.in. w Brukseli, Paryżu czy Wiedniu. Zachwalają także jego dorobek jako wykładowcy na UW i KUL.

Jednak zdaniem autorów petycji błyskotliwa kariera Majchrowskiego została złamana po 2016 roku. Wtedy ówczesny marszałek Sejmu Marek Kuchciński powołał go na koordynatora zespołu ekspertów, który miał rozstrzygnąć spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Podpisani pod petycją przypominają, że raport zespołu Majchrowskiego posłużył rządowi do zmiany ustawy o TK.

"Wówczas pojawiły się pierwsze publiczne ataki prasowe na jego osobę pochodzące od znanych osób ze środowiska uniwersyteckiego. Pogłębiały się one w miarę tego, jak Jan Majchrowski w bezkompromisowy i jednoznaczny sposób prezentował w publikacjach i wypowiedziach swoje poglądy, podkreślając m.in. znaczenie polskiej suwerenności państwowej" - czytamy w petycji.

To był jednak dopiero początek.

"Prawdziwa nagonka medialna i środowiskowa" na Majchrowskiego zaczęła się po tym, jak został on kandydatem do nowo utworzonej Izby Dyscyplinarnej SN.

Twórcy petycji wskazują zarazem, że Majchrowski potrafił "zdecydowanie, celnie, a przy tym dowcipnie nagonce tej publicznie się przeciwstawić". Nie ugiął się także później, gdy rada Wydziału Prawa UW wydawała uchwały "wymierzone bezpośrednio w sprawowanie przez niego jurysdykcji w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego".

Inni milczeli, on nie bał się krzyczeć

W petycji czytamy, że Majchrowski zrzekł się urzędu sędziego 6 grudnia 2021, "wydając głośne oświadczenie i protestując w ten sposób przeciwko łamaniu prawa w samym Sądzie Najwyższym". Jak pisaliśmy w OKO.press, żądał wtedy pełnego odmrożenia działalności Izby, której legalność podał w wątpliwość Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Autorzy petycji widzą to jednak inaczej:

"Zrzeczenie się urzędu sędziego Sądu Najwyższego i profitów z nim związanych, w tym perspektywy stanu spoczynku, w geście ostatecznego sprzeciwu wobec dostrzeżonym nieprawidłowości w funkcjonowaniu tej »Świątyni Sprawiedliwości« i bezprawnych działań uniemożliwiających mu pełne i należyte sprawowanie powierzonego urzędu to bodaj pierwszy i jedyny jak dotąd przypadek w nowożytnej historii sądownictwa polskiego".

"To akt ostateczny człowieka, który przyjęte na siebie zobowiązania, w wypadku urzędu sędziowskiego potwierdzone złożoną przysięgą, postawił ponad własny interes.

W sytuacji, w której inni milczeli, on nie bał się krzyczeć, że dzieje się w Polsce zło i należy działać, a nie przyglądać się bezczynnie".

"Ta konsekwentnie prezentowana w życiu publicznym postawa, której kwintesencją był ów akt, stanowi wzór do naśladowania dla innych uczestników życia publicznego, ale też młodych ludzi, którzy dopiero wkraczają w dorosłe życie. Naszym zdaniem, zasługuje ona na upowszechnienie i godne symboliczne wyróżnienie w imieniu tej Rzeczypospolitej Polskiej, której Pan Jan Majchrowski tak konsekwentnie i wytrwale służył przez wiele lat".

Na przekór Strajkowi Kobiet, wbrew Owsiakowi

Swoją bezkompromisową postawę Majchrowski pokazał według autorów także po wyroku TK "w sprawie tzw. aborcji eugenicznej".

"Wydał – jako jedyny profesor UW – publiczne oświadczenie o nietolerowaniu na jego zajęciach uniwersyteckich jakichkolwiek manifestacji ideologicznych lub politycznych i konsekwentnie je stosował – mimo ogromnej presji i ataków środowisk związanych z tzw. Strajkiem Kobiet, w tym na jego własnej uczelni" - czytamy w petycji.

"Przy bierności większości środowiska akademickiego na Uniwersytecie Warszawskim toczył spektakularną samotną walkę o właściwe standardy życia akademickiego" - podsumowują autorzy.

W petycji czytamy o też o dawnej współpracy Majchrowskiego z "Solidarnością" i rządem Jerzego Buzka, zasługami jako wojewody lubuskiego (w latach 1999-2000), gdzie dał się poznać "jako bezkompromisowy i skuteczny działacz państwowy".

"Grożąc wydaniem zakazu ze względów bezpieczeństwa - wyegzekwował wobec organizatora tzw. Przystanku Woodstock prawidłowe zabezpieczenie tej imprezy, czym naraził się wpływowym środowiskom związanym z osobą Jerzego Owsiaka"

- wskazują autorzy petycji.

"Jego postawa konsekwentnego obrońcy prawa, interesu publicznego i polskiej racji stanu powodowała, że zyskał wielu wrogów, których rozmaite interesy pokrzyżował" - podkreślają.

Ustawa o orderach i odznaczeniach daje prezydentowi uprawnienia do nadawania orderów z własnej inicjatywy. Niewykluczone, że Andrzej Duda — przedstawiciel tego samego środowiska, które napisało petycję — zainspiruje się nią, gdy zostanie już złożona w kancelarii prezydenta.

Udostępnij:

Maria Pankowska

Dziennikarka śledcza OKO.press, absolwentka ILS UW i College of Europe. Wcześniej pracowała m.in. w Komisji Europejskiej, na Uniwersytecie Narodów Zjednoczonych w Tokio oraz w Polskim Instytucie Dyplomacji.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne