Seks to za mało. Prawica marzy o wielkim narodzie, ale tego nie rozumie
Nie da się zarzucić Polaków pieniędzmi i zapędzić kobiet do kuchni. A nawet, gdyby to marzenie prawicy się ziściło, dzieci i tak nie przybędzie. Bo badania europejskie pokazują, że 30 proc. mężczyzn i 37 proc. kobiet, które mają już dziecko, ma problem z poczęciem kolejnego – mówi prof. Irena Kotowska
Irena Kotowska, prof. SGH, honorowa Przewodnicząca Komitetu Nauk Demograficznych PAN i członkini Rządowej Rady Ludnościowej w rozmowie z OKO.press mówi m.in.:
- Prawicowa ocena sytuacji demograficznej jest sprzeczna ze współczesną wiedzą o procesach demograficznych.
- To nieprawda, że to wykształcone kobiety nie chcą mieć dzieci. Dane naukowe burzą prawicową narrację, okazuje się bowiem, że spadek płodności, z którym mierzymy się po 2010 roku, wynika głównie ze spadku dzietności wśród kobiet o niższym wykształceniu.
- Wśród kobiet z niższym wykształceniem dochodzi do głębokiej polaryzacji zachowań prokreacyjnych – częściej występuje u nich albo bezdzietność, albo troje lub więcej dzieci.
- Za to u kobiet z wyższym wykształceniem zjawisko całkowitej bezdzietności dotyczy rzadziej niż kobiet z niższym wykształceniem.
- Wrogi stosunek do kobiet zniknął, gdy z rządu zniknął PiS. Ale obecny rząd głosu ekspertów też nie zawsze słucha.

Komentarze