Słowa ważniejsze niż czyny? Ekonomiczny Nobel za badania nad tym, co kreuje nasze zachowania
Podejmując decyzje finansowe, ludzie myślą o przyszłości. Truizm? Tegoroczna Nagroda Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii powędrowała do naukowców, którzy tę prostą prawdę przekuli w teorię, mającą nam pomóc zwalczać kryzysy gospodarcze.
W lipcu 2012 r., w szczycie kryzysu w strefie euro, prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Mario Draghi powiedział w Londynie, że EBC zrobi „wszystko, co konieczne”, aby uratować euro.
We wrześniu EBC ogłosił program umożliwiający skup obligacji zagrożonych państw. Sama zapowiedź pomogła uspokoić rynki finansowe, choć w ramach tego programu EBC nigdy nie kupił ani jednej obligacji. Wystarczył sam fakt, że rynki w to uwierzyły.
Dziś komunikacja jest dla ekonomistów jednym z głównych narzędzi polityki pieniężnej. Zrozumienie jej roli zawdzięczamy w dużej mierze tegorocznym laureatom Nagrody Nobla z ekonomii, Robertowi E. Hallowi i Michaelowi Woodfordowi. Komitet nagrodził ich za „mikroekonomiczne podstawy makroekonomicznej stabilizacji”.

Komentarze