Szwecja głosuje. Lewica słabnie, skrajni populiści o krok od władzy
Jeszcze niedawno lewicowa opozycja miała w sondażach wyraźną przewagę nad rządzącym obozem centroprawicowym dochodzącą do 10 punktów procentowych. Tuż przed niedzielnym głosowaniem przewaga stopniała tak, że to pojedyncze decyzje wyborców mogą przesądzić o wyniku.
Wybory parlamentarne w Szwecji 13 września odbywają się jednocześnie w kilku różnych rzeczywistościach. Szwedzi muszą ocenić stan gospodarki, dostępność opieki zdrowotnej, politykę migracyjną i kwestie klimatyczne, ale nad całym głosowaniem ciąży także nowa sytuacja bezpieczeństwa. Szwecja jest już członkiem NATO, zwiększa wydatki na obronność i rozbudowuje siły zbrojne w skali niewidzianej od czasów zimnej wojny. Do tego dochodzi skandal związany z rosyjskimi wpływami, który uderzył w prawicowy obóz w najbardziej wrażliwym momencie kampanii.
Przewaga lewicy gwałtownie stopniała
Najważniejszą zmianą ostatnich tygodni jest tempo, w jakim rządząca prawica zaczęła zmniejszać dystans do opozycji. Według sondażu Novus dla TV4 z 9 września blok tworzony przez Socjaldemokratów, Zielonych, Partię Lewicy i Partię Centrum otrzymałby 50,7 proc. głosów.

Komentarze