Film „Kler”

Film Wojtka Smarzowskiego o życiu polskiego duchowieństwa pobił wszelkie rekordy oglądalności. W OKO.press możecie przeczytać więcej o reakcjach na fenomen „Kleru”


Gliński: „Kler” dziś nie dostałby dotacji. OKO.press: czy minister planuje dodać wymóg „dbanie o dobre imię Episkopatu”?

Czy "Kler" to film rozrywkowy? Jeśli Piotr Gliński uważa pedofilię, korupcję i alkoholizm za rozrywkę - pewnie tak. Równie ciekawe są pozostałe zarzuty ministra, który twierdzi, że film jest "nieobiektywny" i że nie należało mu się dofinansowanie. OKO.press rozważa możliwe "obiektywne scenariusze kleru" oraz wyjaśnia, jakie są kryteria dofinansowania z PISF

„Kler” najpopularniejszym polskim filmem w historii Wielkiej Brytanii. A PiS się wstydzi

Film Smarzowskiego zarobił Wielkiej Brytanii w pierwszy weekend milion funtów, wskakując do pierwszej dziesiątki najchętniej oglądanych filmów na Wyspach. Przedstawiciele władz PiS nie chcą jednak komentować sukcesu "Kleru", a minister Gliński oraz obecna dyrekcja PISFodcinają się od filmu

„Kler” idzie na rekord. Już 2,5 mln Polek i Polaków obejrzało film Smarzowskiego

Po najlepszym w historii polskiego kina weekendzie otwarcia (ponad 935 tysięcy widzów) „Kler” Wojciecha Smarzowskiego nie zwalnia ekspansji w kinach. Jak podaje dystrybutor Kino Świat, w ciągu pierwszego tygodnia film zobaczyło 1,732 miliona widzów, a w ciągu pierwszych dziesięciu dni 2 504 615 osób

Gliński wypiera się 3,5 mln zł, które państwo dało na „Kler” i fantazjuje o „lewackim monopolu”

Odpowiadając "Frankfurter Allgemeine Zeitung" minister zapewnia, że "nie dali pieniędzy na »Kler«" (PISF dał 3,5 mln zł dotacji), teatry mają się świetnie (zniszczono tylko dwie duże i ważne sceny), prawicowi twórcy byli prześladowani przez "lewacki monopol" (za rządów konserwatywnej PO, gdy mieli się dobrze). Wyliczamy fałsze i półprawdy

Zakon zapłaci milion za księdza gwałciciela. Wyrok, który sprowadza Kościół na ziemię (tę ziemię)

Utrzymany przez sąd apelacyjny wyrok - milion zadośćuczynienia dla ofiary księdza do zapłaty przez zakon - narusza niepisaną zasadę abp. Michalika: "odsyłamy do winowajcy". Wyrok może popchnąć do przodu rozliczanie kleru. Na razie Kościół deklaruje, że poradzi sobie sam, a nawet, że będzie ratował dzieci molestowane poza Kościołem. Sprawca chce być zbawcą