wolne krowy


Krowy polskie, czyli przewodnik po hodowli cierpienia

Śmierć w ciągu 18 miesięcy od urodzenia albo życie dłuższe, ale przy maksymalnej eksploatacji. Los 6 milionów polskich krów ma niewiele wspólnego z losem uratowanego stada z Deszczna. Życie w zamknięciu, usuwanie rogów, zapalenia wymion, rozłąka z cielętami i zabicie przez wykrwawienie. Mięso i mleko takich krów trafia na nasze talerze

Animalsi przejęli stado. Nieoczekiwany zwrot akcji w sprawie wolnych krów

W sobotę 8 czerwca, ku zaskoczeniu i zaniepokojeniu organizacji broniących wolnych krów z gminy Deszczno, zaczęły się przygotowania do wywozu zwierząt. Może to się stać już w poniedziałek 10 czerwca. Ale pojawiła się nowa okoliczność: dotychczasowy właściciel zwierząt przekazał je animalsom, co zabezpiecza krowy przed ewentualnym uśmierceniem

Duda: to zła Unia każe zabić krowy. OKO.press: To nie UE, tylko źli urzędnicy w Polsce

Prezydent zabrał głos w sprawie wolnych krów z Deszczna, które chcą zabić polscy weterynarze. Zapewnił, że chociaż „UE nakazuje je zabić”, to jednak „Polak potrafi” i krowy na razie nie zginą. Ale UE wcale nie nakazuje zabijania dziko żyjących zwierząt – to polska biurokracja błędnie interpretuje unijne prawo ochrony żywności

Ważą się losy 180 wolnych krów. Główny Lekarz Weterynarii podtrzymał decyzję o ich zabiciu

Jednak walka o uratowanie wolnych krów z Deszczna jeszcze nie zakończona. Prawnicy się odwołują od decyzji sądu, który przyklepał wniosek o zabicie stada, obrońcy zwierząt koczują obok stada pilnując krów. Pojawiły się sygnały, że możliwa jest ingerencja Jarosława Kaczyńskiego. Przypomnijmy, że w całym kraju są chętni do przyjęcia wszystkich krów

Dzikie krowy z lubuskiego miały zostać zabite w tajemnicy po eurowyborach. Ale się wydało

„Decyzją Inspekcji Weterynaryjnej wolne krowy z województwa lubuskiego zostaną zabite i zutylizowane. Egzekucja wykonana będzie tydzień po wyborach do Parlamentu Europejskiego” - poinformował na Twitterze Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt. Animalsi czują rozczarowanie i szykują miasteczko namiotowe

170 krów żyje wolno i dziko w lubuskiem. Weterynarz i wojewoda chcą je zabić

Ekolodzy chcą uratować „zdziczałe stado, pięknych i szczęśliwych krów”, które od kilkunastu lat żyją na wolności porzucone przez właściciela. Sąd jednak uznał, że dzieje im się krzywda i zgodził się na ich zabicie. „To sytuacja kuriozalna, gdy w postępowaniu karnym o ochronę zwierząt zapada orzeczenie nakazujące ich uśmiercenie” - komentuje prawniczka